
NOWYMożesz teraz słuchać artykułów Fox News!
Według danych 81-letniej Anna Murdoch-Mann zmarła we wtorek 17 lutego w otoczeniu rodziny w swoim domu w Palm Beach na Florydzie. Poczta nowojorska.
Wiele światów kochało Annę. Oddana matka, przystojna kobieta, bystry dowcip, miłość do pisania i całe życie zaangażowana w pomoc potrzebującym dzieciom.
Urodzona jako Anna Torv w Glasgow w Szkocji w 1944 r. Jej rodzina wyemigrowała do Australii, gdy miała 9 lat. Po rozwodzie rodziców sama wychowywała młodsze rodzeństwo, a następnie została reporterką Sydney Daily Mirror, a później Sydney Daily Telegraph.
Podczas 31-letniego małżeństwa z Rupertem Murdochem była jego aktywnym partnerem w budowaniu wielkiego globalnego biznesu tej cywilizacji – News Corp.
Po rozwodzie Anna była czarującą, wspaniałą postacią w Palm Beach i South Hampton. Potem była długo żoną Billa Manna, który później zmarł, pozostawiła męża Ashtona dePeystera, trójkę dzieci, 10 wnuków i jednego prawnuka.
Autorka trzech powieści: „Na swój obraz” (1985), „Sprawy rodzinne” (1988) i „Pogodzenie się” (1992). Większość swojego czasu poświęciła filantropii i sprawom na rzecz dzieci.
W latach 90. mieszkała w Los Angeles. Pracowała dla Children’s Institute, który rocznie zapewnia opiekę ponad 5000 dzieciom krzywdzonym. Jej coroczna zbiórka pieniędzy przyniosła miliony.
Była przewodniczącą rady regentów Szpitala Dziecięcego w Los Angeles. Aktywna na Haiti, pełniła funkcję kierownik Szpitala Alberta Schweitzera dla dzieci w Deschapelles na Haiti.
Anna ustąpiła ze stanowiska, gdy zdiagnozowano u niej raka.
W 1998 roku Anna została mianowana przez papieża Jana Pawła II Damą Orderu Świętego Grzegorza Wielkiego.
Nie tylko utalentowana, ale także dowcipna. Wiele lat temu w Święto Dziękczynienia powiedziała mi: „Nasz indyk został zaimportowany”.
Była – i nadal jest – ceniona przez naszego kardynała Timothy’ego Dolana. Pamięta, jak dokuczał jej, że jest za chuda. Powiedział Annie, że musi jeść więcej. Odpowiedziała Anna: „Ty jesz – ja będę mówić”.
Wspomina także jej miłość do ogrodnictwa. Powiedziała Jego Eminencji, gdy był jeszcze arcybiskupem Nowego Jorku: „Uwielbiam dostawać kwiaty. Mogę je potem przesadzić w moim ogrodzie w Hamptons”.
Wiele osób kochało Annę Murdoch.
To rozwijająca się historia. Prosimy o ponowne sprawdzenie aktualizacji.