Bretta Favre’a
Nie tracę nadziei!!!
… zaprzecza doniesieniom w związku z walką z chorobą Parkinsona
Opublikowany
Bretta Favre’a weryfikuje fakty w najnowszym raporcie na temat jego stanu zdrowia… i twierdzi, że pomimo postępu choroby Parkinsona, w żadnym wypadku nie poddaje się.
Na popularnym sportowym koncie w mediach społecznościowych napisano w tym tygodniu, że rewolwerowiec „porzucił nadzieję” w obliczu swojej walki z chorobą… błędny post, który dotarł do prawie dwóch milionów par gałek ocznych.
Skontaktowaliśmy się z 56-letnim Brettem… a on wyśmiał pomysł, że godzi się na porażkę.
„Absolutnie się nie poddałem i walczę do końca” – powiedział Favre Sport TMZ minut temu. „Tak, poczyniłem postępy nieco szybciej, niż się spodziewałem na tym etapie, ale jestem niezwykle wdzięczny i błogosławiony!!!”

sierpień 2024
TMZSports.com
Ulubiony ujawnił swój stan zdrowia podczas przesłuchania na Kapitolu we wrześniu 2024 r.… a później powiedział nam, że jego podejrzenia zaczęły się na początku roku, kiedy zaczął mieć problemy z dominującą ręką, tą samą, którą w trakcie swojej kariery w Hall of Fame wykonał 508 podań przyłożenia.
Po rozmowach z kilkoma specjalistami Favre doszedł do wniosku, że rokowanie wynika z urazu głowy, którego doznał w lidze NFL.
W swoim podcaście „4th and Favre” opowiedział o swoich objawach… i wyjaśnił, jak rozumie, że nie ma lekarstwa – ale, jak nam powiedział, nie oznacza to, że się poddaje.

















