Władze irańskie odcięły dostęp do Internetu i zagroziły protestującym karą śmierci, próbując stłumić rosnące niepokoje, które wybuchły w całym kraju w ostatnich tygodniach.

Na nagraniu wideo widać płonące budynki i gwałtowne starcia podczas antyrządowych demonstracji w całym mieście Iranco stanowi najpoważniejsze wyzwanie dla reżimu od lat.

Organizacje praw człowieka twierdzą, że w ciągu prawie dwóch tygodni niepokojów zginęło już dziesiątki demonstrantów.

W telewizyjnym przemówieniu Najwyższy Przywódca Ajatollah Ali Chamenei obiecał, że nie ustąpi, oskarżając demonstrantów o działanie w imieniu emigracyjnych grup opozycji i Stanów Zjednoczonych.

Europejscy przywódcy potępili ofiary śmiertelne, łącznie z sir Keira Starmera wzywając Teheran do „zachowania powściągliwości” podczas tłumienia demonstracji przeciwko reżimowi.

Irańska telewizja państwowa transmitowała obrazy starć i pożarów, natomiast półoficjalna agencja informacyjna Tasnim podała, że ​​w ciągu nocy zginęło kilku funkcjonariuszy policji.

Irańskie Ministerstwo Technologii Informacyjnych i Komunikacyjnych stwierdziło, że decyzję o wyłączeniu Internetu podjęły „właściwe organy bezpieczeństwa, biorąc pod uwagę sytuację w kraju”, co znacznie ogranicza przepływ informacji z wnętrza Iranu.

Irański prokurator ostrzegł również, że osobom zaangażowanym w przemoc i sabotaż może grozić kara śmierci.

Władze irańskie odcięły dostęp do Internetu i zagroziły protestującym karą śmierci, próbując stłumić rosnące niepokoje, które wybuchły w całym kraju w ostatnich tygodniach. Na zdjęciu: Zamieszki na ulicach Iranu

Władze irańskie odcięły dostęp do Internetu i zagroziły protestującym karą śmierci, próbując stłumić rosnące niepokoje, które wybuchły w całym kraju w ostatnich tygodniach. Na zdjęciu: Zamieszki na ulicach Iranu

Materiał wideo pokazuje płonące budynki i gwałtowne starcia podczas antyrządowych demonstracji szalejących w miastach w całym Iranie, co stanowi najpoważniejsze wyzwanie dla reżimu od lat

Materiał wideo pokazuje płonące budynki i gwałtowne starcia podczas antyrządowych demonstracji szalejących w miastach w całym Iranie, co stanowi najpoważniejsze wyzwanie dla reżimu od lat

W telewizyjnym przemówieniu Najwyższy Przywódca Ajatollah Ali Chamenei obiecał, że nie ustąpi, oskarżając demonstrantów o działanie w imieniu emigracyjnych grup opozycji i Stanów Zjednoczonych

W telewizyjnym przemówieniu Najwyższy Przywódca Ajatollah Ali Chamenei obiecał, że nie ustąpi, oskarżając demonstrantów o działanie w imieniu emigracyjnych grup opozycji i Stanów Zjednoczonych

Irańska grupa praw człowieka HRANA oświadczyła, że ​​od rozpoczęcia protestów 28 grudnia udokumentowała śmierć co najmniej 62 osób, w tym 14 pracowników ochrony i 48 demonstrantów. Podało, że zatrzymano także ponad 2300 osób.

Protesty stanowią największe wewnętrzne wyzwanie od co najmniej trzech lat dla duchownych władców Iranu, którzy wyglądają na bardziej bezbronnych niż podczas poprzednich napadów niepokojów w obliczu tragicznej sytuacji gospodarczej i po zeszłorocznej wojnie z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi.

Choć początkowe protesty skupiały się na gospodarce – rial stracił w zeszłym roku połowę swojej wartości w stosunku do dolara, a inflacja sięgnęła w grudniu 40% – przekształciły się w hasła skierowane bezpośrednio do władz.

Awaria Internetu znacznie ograniczyła ilość informacji wypływających z kraju. Telefony do Iranu nie docierały. Jak wynika ze strony internetowej lotniska w Dubaju, co najmniej 17 lotów między Dubajem a Iranem zostało odwołanych.

Zdjęcia opublikowane w nocy przez telewizję państwową pokazały płonące autobusy, samochody i motocykle, a także pożary na stacjach metra i bankach.

Filmy, które według agencji Reuters zostały nagrane w stolicy Teheranie, przedstawiały maszerujące setki osób. Na jednym z filmów słychać było krzyk kobiety: „Śmierć Chameneiemu!”.

Inne pieśni zawierały hasła wspierające monarchię.

Irańska grupa praw człowieka Hengaw poinformowała, że ​​marsz protestacyjny po piątkowych modlitwach w Zahedanie, gdzie dominuje mniejszość Beludżów, spotkał się z ostrzałem, w wyniku którego kilka osób zostało rannych.

Film opublikowany w mediach społecznościowych rzekomo przedstawia demonstrantów w mieście Shiraz na południu, którzy skandowali: „To rok krwi, Seyed Ali (Khamenei) zostanie obalony”. Reuters nie mógł od razu zweryfikować nagrania.

Irańczycy zbierają się podczas blokowania ulicy podczas protestu w Kermanshah w Iranie, 8 stycznia 2026 r.

Irańczycy zbierają się podczas blokowania ulicy podczas protestu w Kermanshah w Iranie, 8 stycznia 2026 r.

Protesty, które odbyły się pod koniec czwartku, były największymi w Iranie od ogólnokrajowych wieców w latach 2022–2023, które wywołały śmierć Mahsy Aminiego w areszcie

Protesty, które odbyły się pod koniec czwartku, były największymi w Iranie od ogólnokrajowych wieców w latach 2022–2023, które wywołały śmierć Mahsy Aminiego w areszcie

Władze próbowały zastosować podwójne podejście – opisując protesty przeciwko gospodarce jako uzasadnione, potępiając jednocześnie tak zwanych brutalnych uczestników zamieszek i rozprawiając się z siłami bezpieczeństwa.

W zeszłym tygodniu prezydent Masoud Pezeshkian nawoływał władze do przyjęcia „życzliwego i odpowiedzialnego podejścia”, a rząd zaoferował skromne zachęty finansowe, aby pomóc przeciwdziałać pogłębiającemu się zubożeniu w obliczu gwałtownie rosnącej inflacji.

Jednak w obliczu szerzącego się niepokoju i starć, które wydawały się coraz brutalniejsze, Najwyższy Przywódca, najwyższa władza w Iranie, stojąca ponad wybranym prezydentem i parlamentem, użył w piątek znacznie ostrzejszego języka.

„Republika Islamska doszła do władzy dzięki krwi setek tysięcy szanownych ludzi. Nie ustąpi w obliczu wandali” – powiedział, oskarżając osoby zaangażowane w zamieszki o próbę zadowolenia prezydenta USA Donalda Trumpa.

Prokurator Teheranu powiedział, że osobom dopuszczającym się sabotażu, paleniu mienia publicznego lub angażowaniu się w starcia z siłami bezpieczeństwa grozi kara śmierci.

Rozdrobnione frakcje zewnętrznej opozycji Iranu wezwały do ​​dalszych protestów, a demonstranci skandowali hasła, w tym „Śmierć dyktatorowi!”. i wychwalając monarchię obaloną w 1979 roku.

Reza Pahlavi, syn zmarłego szacha na wygnaniu, powiedział Irańczykom w poście w mediach społecznościowych: „Oczy świata są zwrócone na was. Wyjdź na ulice.

Kwestionuje się jednak zakres poparcia wewnątrz Iranu dla monarchii czy dla MKO, najgłośniejszej z emigracyjnych grup opozycyjnych. Rzecznik MKO powiedział, że w protestach wzięły udział jednostki należące do tej grupy.

„Poczucie beznadziejności w społeczeństwie irańskim jest dziś czymś, czego wcześniej nie widzieliśmy.

Irańskie Ministerstwo Technologii Informacyjnych i Komunikacyjnych stwierdziło, że decyzję o wyłączeniu Internetu podjęły „właściwe organy bezpieczeństwa, biorąc pod uwagę sytuację w kraju”, co znacznie ogranicza przepływ informacji z wnętrza Iranu

Irańskie Ministerstwo Technologii Informacyjnych i Komunikacyjnych stwierdziło, że decyzję o wyłączeniu Internetu podjęły „właściwe organy bezpieczeństwa, biorąc pod uwagę sytuację w kraju”, co znacznie ogranicza przepływ informacji z wnętrza Iranu

Protesty stanowią największe wewnętrzne wyzwanie od co najmniej trzech lat dla duchownych władców Iranu, którzy wyglądają na „bardziej bezbronnych niż podczas poprzednich napadów niepokojów w obliczu tragicznej sytuacji gospodarczej i po zeszłorocznej wojnie z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi”.

Protesty stanowią największe wewnętrzne wyzwanie od co najmniej trzech lat dla duchownych władców Iranu, którzy wyglądają na bardziej bezbronnych niż podczas poprzednich napadów niepokojów w obliczu tragicznej sytuacji gospodarczej i po zeszłorocznej wojnie z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi

„To znaczy, to poczucie gniewu pogłębiło się z biegiem lat i osiągnęliśmy rekordowy poziom pod względem zdenerwowania irańskiego społeczeństwa” – powiedział Alex Vatanka z Instytutu Bliskiego Wschodu w Waszyngtonie.

Trump, który zeszłego lata zbombardował Iran, a w zeszłym tygodniu ostrzegł Teheran, że Stany Zjednoczone mogą przyjść z pomocą protestującym, powiedział w czwartek w Waszyngtonie, że nie spotka się z Pahlavim i „nie jest pewien, czy właściwe byłoby go wspierać”.

Pomimo zwiększonej presji irański minister spraw zagranicznych Abbas Araqchi powiedział w piątek, że ryzyko zagranicznej interwencji wojskowej w Iranie jest „bardzo niskie”.

Powiedział, że w sobotę złoży wizytę minister spraw zagranicznych Omanu, który często interweniował w negocjacjach między Iranem a Zachodem.

Rzecznik ONZ Stephane Dujarric powiedział w piątek reporterom, że Organizacja Narodów Zjednoczonych w dalszym ciągu bardzo uważnie śledzi sytuację i jest bardzo zaniepokojona ofiarami śmiertelnymi.

„Ludzie na całym świecie mają prawo do pokojowych demonstracji, a rządy mają obowiązek chronić to prawo i zapewniać jego poszanowanie” – powiedział Dujarri.

Republika Islamska przetrwała przez dziesięciolecia powtarzające się ataki poważnych niepokojów o zasięgu ogólnokrajowym, w tym protesty studenckie w 1999 r., masowe demonstracje w związku ze spornym wynikiem wyborów w 2009 r., demonstracje w związku z trudnościami gospodarczymi w 2019 r. oraz protesty pod hasłem Kobieta, Życie, Wolność w 2022 r.

Zdjęcia opublikowane w nocy przez telewizję państwową pokazały płonące autobusy, samochody i motocykle, a także pożary na stacjach metra i bankach

Zdjęcia opublikowane w nocy przez telewizję państwową pokazały płonące autobusy, samochody i motocykle, a także pożary na stacjach metra i bankach

. Filmy, które według agencji Reuters zostały nagrane w stolicy Teheranie, przedstawiały maszerujące setki osób. Na jednym z filmów słychać było krzyk kobiety: „Śmierć Chameneiemu!”.

. Filmy, które według agencji Reuters zostały nagrane w stolicy Teheranie, przedstawiały maszerujące setki osób. Na jednym z filmów słychać było krzyk kobiety: „Śmierć Chameneiemu!”.

Protesty w 2022 r., wywołane zabójstwem młodej kobiety przetrzymywanej przez irańską islamską policję ds. moralności, wyprowadziły na ulice bardzo różnorodnych ludzi, wśród nich mężczyzn i kobiety, starych i młodych, bogatych i biednych.

Ostatecznie zostały one stłumione, według doniesień setki osób zginęło, a tysiące uwięziono, ale władze później również ustąpiły miejsca, w związku z tym, że kobiety obecnie rutynowo łamią zasady ubioru w miejscach publicznych.

Według doniesień co najmniej 62 osoby zginęły, a 2300 zatrzymano podczas tygodniowych protestów wywołanych gniewem z powodu pogarszającej się gospodarki kraju.

W odpowiedzi na protesty przywódcy Iranu zamknęli także dostęp do Internetu i międzynarodowych rozmów telefonicznych.

We wspólnym oświadczeniu z przywódcami Francji i Niemiec Sir Keir Starmer wyraził „głęboko zaniepokojone doniesieniami o przemocy ze strony irańskich sił bezpieczeństwa” i „zdecydowanie” potępił zabijanie demonstrantów.

Przywódcy dodali: „Władze irańskie mają obowiązek chronić własną ludność i muszą umożliwiać wolność słowa i pokojowe zgromadzenia bez obawy przed odwetem.

„Wzywamy władze irańskie do zachowania powściągliwości, powstrzymania się od przemocy i przestrzegania podstawowych praw obywateli Iranu”.

Wcześniej przywódczyni konserwatystów Kemi Badenoch powiedziała, że ​​irański reżim „robi to, co zawsze robią autorytarne rządy, gdy się boją” i „próbuje uciszyć prawdę”, blokując dostęp do Internetu.

Powiedziała: „Reżim, który represjonuje własny naród, miażdży prawa i pozbawia podstawowe wolności, to ten sam reżim, który eksportuje terror, finansuje ekstremizm i zagraża stabilności daleko poza swoimi granicami. Nawet tutaj, w Wielkiej Brytanii, Iran próbuje mordować swoich przeciwników politycznych.

„Stoimy po stronie narodu irańskiego, który chce świeckiej, demokratycznej przyszłości dla Iranu”.

Protesty w Iranie rozpoczęły się 28 grudnia i od kilku lat stały się najważniejszym wyzwaniem dla reżimu.

Akcja obejmowała skandowanie na cześć przedrewolucyjnego przywódcy Iranu, szacha, którego syn Reza Pahlavi wezwał do dalszych protestów.

Demonstracje odnowiły także konfrontację między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, a prezydent Donald Trump ostrzegł, że Teheran „zapłaci piekło”, jeśli władze zabiją protestujących.

Source link