JD Vance’a odmówił przeprosin rodzinie pielęgniarki z Minneapolis zastrzelonej przez agentów imigracyjnych po tym, jak wzmocnił twierdzenia, że zmarły był „zabójcą”.
We wtorek wiceprezydent wziął udział w szeroko zakrojonym, ekskluzywnym wywiadzie dla „Daily Mail”, w którym nie przyznał się do jakichkolwiek nieprawidłowości w związku z rozpowszechnianiem Biały Dom twierdzi, że Pretti zamierzał zabić organy ścigania.
Vance ponownie umieścił zarzuty w programie X nadawanym przez zastępcę szefa sztabu Białego Domu Stephena Millera, nazywając Prettiego „zabójcą”, który „próbował zamordować agentów federalnych”.
Zapytany przez „Mail”, czy przeprosi za poparcie oświadczenia Millera, Vance odpalił: „Za co?”
Jeśli zostanie ustalone, że facet, który zastrzelił Alexa Prettiego, zrobił coś złego, będzie to miało wiele konsekwencji. Pozwólmy, aby tak się stało” – powiedział Vance. – Nie sądzę, że przesądzanie o wyniku śledztwa jest mądre.
Pretti, który miał pozwolenie na noszenie broni w ukryciu, nie wymachiwał pistoletem i został rozbrojony, gdy został postrzelony dziesięć razy w mniej niż pięć sekund.
W zeszłym tygodniu Trump zapytany, czy zgadza się, że Pretti był „zabójcą”, odpowiedział reporterom: „Nie”.
Miller przyznał, że jego oświadczenie zostało wydane w pośpiechu, zanim dostępne były pełne fakty, a Departament Sprawiedliwości wszczął dochodzenie w celu ustalenia, czy prawa obywatelskie Prettiego zostały naruszone.
JD Vance wziął we wtorek udział w szeroko zakrojonym, ekskluzywnym wywiadzie dla Daily Mail, w którym odmówił przyznania się do jakichkolwiek nieprawidłowości w związku z rozpowszechnianiem twierdzeń Białego Domu, że Pretti zamierzał zabić funkcjonariuszy organów ścigania
24 stycznia agenci federalni próbują udzielić pomocy Alexowi Prettiemu w Minneapolis
Agent Straży Granicznej Jesus Ochoa (43 l.) oraz funkcjonariusz celny i ochrony granic Raymundo Gutierrez (35 l.) to dwaj mężczyźni odpowiedzialni za zastrzelenie Prettiego.
Funkcjonariusze zostali przydzieleni do Minneapolis w ramach operacji imigracyjnej Trumpa mającej na celu rozprawienie się z nielegalnymi migrantami w mieście.
Vance nie chciał powiedzieć, czy funkcjonariuszom zaangażowanym w zastrzelenie Prettiego powinno zostać wszczęte dochodzenie, jeśli FBI uzna, że naruszyli jego prawa obywatelskie.
Zamiast tego wiceprezydent argumentował, że Pretti pojawił się na proteście z 24 stycznia ze „złymi zamiarami”.
Od tego czasu w sieci pojawił się materiał filmowy przedstawiający Prettiego, który naśmiewa się z agentów ICE za noszenie gazu pieprzowego i rzuca im wyzwanie, aby „moczyli mnie, skurwielu” zaledwie 11 dni przed jego śmiercią.
Vance, absolwent prawa w Yale, powiedział, że dochodzenie wykaże, czy funkcjonariusze mieli uzasadnioną obawę, że Pretti użyje śmiercionośnej siły.
Nie będę przesądzać tych chłopaków. Uważam, że każdy na to zasługujezasada domniemania niewinności w amerykańskim systemie sprawiedliwości. Tak to będzie działać” – powiedział wiceprzewodniczący „Mail”.
Vance kontynuował: „Jeśli odkryją, że naruszył prawo, oczywiście powinieneś ponieść konsekwencje za naruszenie prawa. Nie zamierzam jednak snuć przypuszczeń na temat różnych wariantów tego, w jaki sposób ten czy inny funkcjonariusz mógł naruszyć prawo.
We wtorek „Daily Mail” przeprowadza wywiad z JD Vance’em w jego biurze w Executive Office Building w kompleksie Białego Domu
– Przeprowadźmy dochodzenie. Zastanówmy się, czy ci funkcjonariusze mieli uzasadnioną obawę przed Alexem Pretti, biorąc pod uwagę to, co się stało? Czy dopuścili się postępowania zgodnego z prawem lub niezgodnego z prawem? Pozwólmy, aby dochodzenie ustaliło te rzeczy.
Vance zapewnił, że administracja Trumpa „nie poddaje się” w sprawie planu masowych deportacji prezydenta po śmierci Prettiego.
W zeszłym tygodniu baza Trumpa wyrażała obawy, że prezydent wycofuje się ze swojej obietnicy wyborczej po zabójstwach Prettiego i Renee Good w Minnesocie.
Prezydent zrzucił na spadochronie cara granicznego Toma Homana do miast bliźniaczych, aby przejąć obowiązki od Sekretarza Bezpieczeństwa Wewnętrznego Kristi Noem. Homan zapowiedział „zmniejszenie” liczby funkcjonariuszy w ramach negocjacji z demokratycznym gubernatorem Timem Walzem.
Zapytany, czy komentarze Homana sygnalizowały wycofywanie się Białego Domu, Vance odpowiedział „Mail”: „Nie, wcale nie”.
„Nie poddajemy się” – nalegał wiceprzewodniczący. Nie cofniemy się przed niczym. Po prostu staramy się zachęcać do współpracy, aby było trochę mniej chaosu.
Komentarze Vance’a pokazują, że administracja Trumpa stara się przetrwać trudności polityczne przed wyborami śródokresowymi.
Sondaż Daily Mail przeprowadzony w zeszłym tygodniu przez JL Partners wykazał, że większość Amerykanów zwróciła się przeciwko nalotom ICE oraz służb celnych i ochrony granic i uważa, że ich obecność w amerykańskich miastach powinna się zakończyć.


















