Wspierana przez wojsko Partia Solidarności i Rozwoju Związku w Birmie prowadzi po pierwszej fazie kontrowersyjnych wyborów powszechnych, jak pokazały wstępne wyniki cytowane przez media państwowe w pierwszym głosowaniu od zamachu stanu w 2021 roku.
Po wywołaniu ogólnokrajowego buntu po stłumieniu prodemokratycznych protestów po zamachu stanu, junta rządząca stwierdziła, że trójfazowe głosowanie zapewni stabilność polityczną zubożałemu narodowi Azji Południowo-Wschodniej.
Częściowe wyniki pierwszych wyborów w Birmie od 2020 r., opublikowane przez Unijną Komisję Wyborczą (UEC) dla 56 okręgów wyborczych, pokazały, że partia wspierana przez juntę wygrała zgodnie z oczekiwaniami znaczną przewagą, pomimo niewielkiej frekwencji.
Opublikowane w piątek wyniki pokazują, że Partia Solidarności i Rozwoju Związku (USDP), na której czele stoją emerytowani generałowie, zdobyła 38 z 40 mandatów w Pyithu Hluttaw, czyli izbie niższej, czego wyniki zostały zliczone.
Partia Demokratyczna Narodowości Shan, znana również jako Partia Białego Tygrysa i Partia Jedności Mon (MUP), zdobyła po jednym mandatie.
Wśród zmniejszonego grona konkurentów wybranych ręcznie przez wojsko USDP zdobyła także 14 mandatów z 15 mandatów regionalnych lub stanowych w Hluttaw, liczonych w systemie „pierwszy za stanowiskiem”, podczas gdy Partia Rozwoju Narodowego Akha zdobyła jedno.
Dla izby wyższej, czyli Amyothy Hluttaw, zadeklarowano tylko jeden mandat, który zdobyła Partia Narodowa Wa.
Dwie kolejne tury głosowania wyznaczone na 11 i 25 stycznia obejmą 265 z 330 gmin w Birmie, nad którymi junta nie sprawuje pełnej kontroli.

















