Narastają spekulacje, że premier Anthony Albanese wycofa swój sprzeciw wobec powołania federalnej komisji królewskiej do zbadania ataku terrorystycznego w Bondi, po intensywnych naciskach ze strony własnej partii i rodzin ofiar.
Źródła rządowe wyższego szczebla ujawniły, że Albanese nie chce pozostawać w sprzeczności z pogrążonymi w żałobie rodzinami, które wzywały do wszczęcia pełnego dochodzenia przez Wspólnotę Narodów.
„Kontynuujemy badanie wszystkiego, co jest potrzebne” – powiedział we wtorek premier, sygnalizując zmianę swojego stanowiska w zeszłym miesiącu, kiedy w odpowiedzi na początkową prośbę rodzin oświadczył, że „nie możemy czekać latami na odpowiedzi”.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Rosnąca presja obejmuje list otwarty od 21 byłych polityków i urzędników Partii Pracy żądających działań federalnych.
„Komisja Królewska stanu Nowa Południowa Walia nie może zmuszać instytucji ani osób znajdujących się poza jej jurysdykcją do składania zeznań” – czytamy w piśmie.
„Tylko Komisja Królewska Wspólnoty Narodów może rozwikłać dynamikę nienawiści do Żydów”.


Były pułkownik armii i minister pracy Mike Kelly powiedział: „Bondi obudził nas wszystkich”.
„Myślę, że australijska bańka bezpieczeństwa została pęknięta” – powiedział.
Dodał bez ogródek wiadomość do premiera, z którym kiedyś współpracował: „Mówiliśmy w armii, że masz trzy możliwości: przewodzić, podążać lub zejdź z drogi”.
Wykup broni i reformy dotyczące mowy nienawiści pozostają priorytetami albańskiego rządu, a konsultacje w sprawie tych przepisów rozpoczną się w tym tygodniu, zanim parlament ma zostać odwołany 19 stycznia.


Tymczasem rośnie także presja na nowego komisarza australijskiej policji federalnej „Nocnik”. ujawniło, że krajowy zespół nadzorujący terrorystów wysokiego ryzyka został po cichu rozwiązany na kilka tygodni przed atakiem na Bondiego.
Starszy przedstawiciel AFP za tę decyzję obwinił „presję budżetową i brak pewności co do bieżącego finansowania”, jednak Albanese stwierdził, że australijskiej policji federalnej przyznano „rekordowe fundusze”.
Profesor Uniwersytetu Deakin, Greg Barton, powiedział 7NEWS: „Inwigilacja zawsze ma granice”.
„Nie można inwigilować wszystkich, co do których masz wątpliwości” – powiedział.


















