Młody chłopiec okrzyknął bohatera, który „nadludzki” przepłynął przez wzburzone fale, aby uratować swoją rodzinę, gdy wypływali do morza, który niedawno nie przeszedł państwowego programu pływania.
Austin Appelbee (13 l.) dzięki swojemu epopei trafił na pierwsze strony gazet na całym świecie czterogodzinną podróż, aby dotrzeć do lądu i włączyć alarm że jego rodzina utknęła, trzymając się desek wiosłowych, u wybrzeży Australia Zachodnia w piątek około 250 km na południe od Perth.
OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Nastolatka przepływa 4 km, by uratować osieroconą rodzinę.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
„Byłem bardzo nadęty, ale nie czułem, jak bardzo jestem zmęczony” – powiedział o pływaniu, gdy nękały go „masywne” fale.
„Po prostu pływam. Uprawiałem styl klasyczny, freestyle i survivalowy styl grzbietowy.
„W końcu dotarłem do brzegu, uderzyłem o dno… i po prostu upadłem”.
Po dotarciu na plażę pobiegł dwa kilometry do telefonu, aby zadzwonić do Triple-0, co zapoczątkowało szeroko zakrojone poszukiwania.
„Powiedziałem: «Potrzebuję helikopterów, potrzebuję samolotów, potrzebuję łodzi. Moja rodzina jest na morzu»” – powiedział.
„Byłem bardzo spokojny. Myślę, że to był po prostu duży szok. „




Jego odwaga oznaczała, że jego matka Joanne i młodsze rodzeństwo Beau (12 l.) i Grace (8 l.) zostały odnalezione przez helikopter ratunkowy 14 km od morza, zmęczone, ale żywe, ponad osiem godzin po tym, jak silne wiatry zepchnęły je z brzegu.
Dowódca ratownictwa morskiego Naturaliste Paul Bresland określił wysiłek Austina jako „nadludzki” i był pewien, że „musi być dobrym pływakiem”.
Jednak tata nastolatka powiedział Breslandowi, że właśnie zakończył naukę w VacSwim i nie udało mu się to, jak poinformowało ABC.
Program VacSwim, który w 2025 r. trafił na pierwsze strony gazet ze względu na gwałtowny spadek liczby zapisów, uczy dzieci „umiejętności pozwalających zachować bezpieczeństwo i budować pewność siebie w wodzie”.
Austin powiedziała we wtorek, że „na szczęście” rodzice dawali mu lekcje, odkąd skończyła cztery lata, i jest „dobrym pływakiem”.
„Zawsze uczyłem się pływać” – powiedział.
„Jeśli wpadnę do wody, a istnieje ryzyko, że wypłynę z powrotem na powierzchnię i zacznę stąpać po wodzie, zawsze mogę to zrobić.
„Mam więc wiele umiejętności. Nauczono mnie, jak zdejmować kamizelkę ratunkową w wodzie, co było naprawdę pomocne.
„Nie musiałem, ale nauczyłem się rozbierać w wodzie i wykonywać wiele innych rzeczy”.
„Muszą nauczyć się pływać”
Joanne stwierdziła, że priorytetem była dla niej nauka pływania dla swoich dzieci.
„Jestem Irlandką. Tam nie wchodzimy do wody, więc ten ląd jest otoczony wodą i jeśli (dzieci) mają być na plaży, muszą nauczyć się pływać” – powiedziała.
„Zawsze nalegaliśmy, aby tak było.
„VacSwim jest niesamowity. Kiedy byli młodsi, mieliśmy prywatne lekcje dla początkujących, ale gdy jesteś starszy, staramy się, aby ćwiczyli z nimi VacSwim przynajmniej dwa razy w roku, a szkoła również pomaga, co jest niesamowite.”
Liczba utonięć w Australii osiągnęła niespotykany dotąd poziom, podobnie jak w całym kraju umiejętności pływania znajdują się obecnie w punkcie „kryzysowym”.– stwierdzili eksperci w sierpniu, kiedy ujawniono, że w latach 2024–2025 zginęło 357 osób.
Od 1 grudnia 2025 r. w Australii utonęły 64 osoby, czyli mniej niż średnia z pięciu lat wynosząca 76 o tej porze roku i mniej w porównaniu z 89 ofiarami śmiertelnymi w tym samym okresie 12 miesięcy temu.
Wśród najnowszych tragicznych historii w kraju znalazła się chińska studentka międzynarodowa Fangqi Peng, która zmarła w tym czasie wypróbowywanie nowego sprzętu do nurkowania W Sydnej w niedzielę.






Rodzina Austina, która była na wakacjach, wybrała się nad wodę na dwóch deskach wiosłowych i kajaku u wybrzeży Quindalup.
Warunki szybko się pogorszyły, stracili dwa wiosła, a ich kajak nabrał wody, gdy próbowali wrócić na brzeg.
Joanne powiedziała, że poproszenie Austina, aby spróbował dotrzeć na brzeg, było „jedną z najtrudniejszych decyzji, jakie musiałam podjąć”.
„Kiedy zaszło słońce, pomyślałem, że coś poszło bardzo nie tak i obawiałem się, że Austin nie przeżyje, a tobie jako mamie wszystko przejdzie przez głowę” – powiedział.
Czy podjąłem złą decyzję wysyłając go, bo wiedziałem, że jest najsilniejszy i może tego dokonać?
„Nigdy bym nie pojechała, bo nie zostawiłabym dzieci na morzu, więc musiałam kogoś wysłać.
„Nie było żadnych łodzi. Nie było niczego, czego moglibyśmy się złapać.
„A potem, gdy zrobiło się ciemno, pomyślałem, nikt nie przyjdzie, aby nas uratować. To my. „
Austin nadal porusza się o kulach, ale oczekuje się, że wróci do zdrowia.


















