Natalia ShermanReporter biznesowy
Bloomberga za pośrednictwem Getty ImagesBiały Dom oznajmił, że Stany Zjednoczone będą kontrolować sprzedaż objętej sankcjami wenezuelskiej ropy „na czas nieokreślony”, przygotowując się do zniesienia ograniczeń nałożonych na wenezuelską ropę na rynkach światowych.
Urzędnicy podali, że sprzedaż ma się rozpocząć od 30 do 50 milionów baryłek ropy, a przychody będą kontrolowane przez rząd USA w celu utrzymania wpływu na rząd Wenezueli.
„Pozwolimy płynąć ropie” – powiedział sekretarz ds. energii Chris Wright na konferencji z dyrektorami ds. energetyki w Miami.
Nie jest jasne, jaka część przychodów ze sprzedaży – które analitycy spodziewają się zebrać około 2,8 miliarda dolarów (2,1 miliarda funtów) – zostanie podzielona z Wenezuelą.
„Musimy mieć taką dźwignię i kontrolę nad sprzedażą ropy, aby wprowadzić zmiany, które po prostu muszą nastąpić w Wenezueli” – powiedział Wright, dodając, że część pieniędzy „popłynie następnie z powrotem do Wenezueli”.
Urzędnicy Białego Domu oświadczyli w środę, że podjęli już kroki w celu rozpoczęcia sprzedaży ropy, a administracja współpracuje z kluczowymi bankami i firmami surowcowymi w celu przeprowadzenia sprzedaży.
W ramach planu Stany Zjednoczone przygotowują się do „selektywnego” wycofywania amerykańskich sankcji, które od dziesięcioleci ograniczają sprzedaż wenezuelskiej ropy.
Komentarze dały lepszy wgląd w plany ogłoszone we wtorek w mediach społecznościowych przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
Powiedział, że Wenezuela „przekaże” USA do 50 milionów baryłek ropy, która zostanie sprzedana po cenie rynkowej.
Pieniądze mają zostać zdeponowane na kontach kontrolowanych przez USA, które według Trumpa będzie kontrolował i wykorzystał jako prezydent z korzyścią dla obywateli Wenezueli i USA.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że chodzi o wypłacenie pieniędzy „w sposób, który przyniesie korzyści społeczeństwu Wenezueli – a nie korupcji ani reżimowi – dzięki czemu mamy duże możliwości, aby ruszyć na front stabilizacji”.
Analitycy twierdzą, że wpływ zmiany polityki będzie zależał od szczegółów, m.in. jak tempo sprzedaży.
Plan spotkał się jednak z szybką krytyką ze strony Demokratów, a senator Chris Murphy z Connecticut nazwał go „szalonym”.
„Mówią o kradzieży wenezuelskiej ropy na muszce przez okres nieokreślony jako dźwignia pozwalająca na mikrozarządzanie krajem” – powiedział reporterom. „Zakres i szaleństwo tego planu są absolutnie oszałamiające”.
Wenezuela posiada jedne z największych potwierdzonych zasobów ropy naftowej na świecie, ale lata dezinwestycji, złego zarządzania i amerykańskich sankcji doprowadziły do wydobycia zaledwie około miliona baryłek dziennie – mniej niż 1% światowej produkcji.
Dostawy te, które zapewniły rządowi Wenezueli niezbędne zasoby, w ostatnich latach jeździ głównie do Chin.
Ale to również zostało zakłócone w ostatnich miesiącach po nasileniu przez Stany Zjednoczone strajków i blokadzie wenezuelskich tankowców w ramach kampanii nacisku na Maduro.
W środę minister spraw zagranicznych Pekinu potępił zajęcie Maduro przez Stany Zjednoczone i amerykańskie plany przejęcia kontroli nad zasobami ropy naftowej Wenezueli.
Trump ma spotkać się w piątek w Białym Domu z dyrektorami ds. ropy naftowej.
Analitycy twierdzą, że w perspektywie krótkoterminowej amerykański koncern naftowy Chevron i amerykańskie rafinerie ropy naftowej, które są przystosowane do przerobu „ciężkiej” ropy charakterystycznej dla wydobycia Wenezueli, są dobrze przygotowane do skorzystania ze zwiększonego przepływu ropy z Wenezueli.
Chevron to ostatnia duża amerykańska firma naftowa działająca w Wenezueli, choć niektóre inne europejskie firmy mają tam swoje placówki.
Przekierowanie wenezuelskiej ropy do USA mogłoby wywrzeć presję na Meksyk i Kanadę, które produkują podobną ropę i są obecnie głównymi sprzedawcami do amerykańskich rafinerii.
Ceny ropy, które i tak są już stosunkowo niskie w obliczu stałej podaży i stłumionych oczekiwań dotyczących popytu, spadły w ciągu ostatniego tygodnia jeszcze bardziej w związku z perspektywą, że Wenezuela mogła zwiększyć dostęp do rynku światowego.
Analitycy ostrzegają jednak, że znaczące zwiększenie produkcji w kraju będzie wymagało lat i miliardów dolarów inwestycji, przed podjęciem których firmy mogą się wahać, biorąc pod uwagę mniej ryzykowne możliwości w USA i innych krajach, takich jak Gujana.



















