Zdjęcie satelitarne przedstawia Pałac Miraflores przed atakami Stanów Zjednoczonych, w Caracas w Wenezueli, 1 stycznia 2026 r. ©2026 Vantor/Handout via REUTERS

„>



Zdjęcie satelitarne przedstawia Pałac Miraflores przed atakami Stanów Zjednoczonych, w Caracas w Wenezueli, 1 stycznia 2026 r. ©2026 Vantor/Handout via REUTERS

W sobotę o 4:21 rano prezydent Donald Trump wysłał wiadomość na swojej platformie Truth Social: Stany Zjednoczone przeprowadziły brawurową misję, aby pojmać prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i jego żonę.

Akcja była zaskoczeniem, ale według źródeł zaznajomionych ze sprawą planowanie jednej z najbardziej skomplikowanych operacji w USA, jakie pamiętam, trwały od miesięcy i obejmowały szczegółowe próby.

Elitarne oddziały amerykańskie, w tym Delta Force, stworzyły dokładną replikę kryjówki Maduro i ćwiczyły, jak wejść do silnie ufortyfikowanej rezydencji.

Według jednego ze źródeł zaznajomionych z tą sprawą od sierpnia CIA dysponowała na miejscu niewielkim zespołem, który był w stanie zapewnić wgląd w tryb życia Maduro, co umożliwiło jego złapanie bezproblemowo.

Dwa inne źródła poinformowały Reuters, że agencja wywiadowcza również miała w pobliżu Maduro osobę, która miała monitorować jego ruchy i była gotowa określić jego dokładną lokalizację w miarę rozwoju operacji.

Po przygotowaniu wszystkich elementów Trump zatwierdził operację cztery dni temu, ale planiści wojskowi i wywiadu zasugerowali, aby poczekał na lepszą pogodę i mniejsze zachmurzenie. W piątek o 22:46 czasu wschodniego Trump wydał ostateczną zgodę na operację znaną jako Operacja Absolute Resolve, powiedział reporterom przewodniczący Połączonych Szefów Sztabów, generał Dan Caine.

Trump, otoczony swoimi doradcami w swoim klubie Mar-a-Lago w Palm Beach na Florydzie, oglądał transmisję na żywo z wydarzeń.

To, jak przebiegła wielogodzinna operacja, ustalono na podstawie wywiadów z czterema źródłami zaznajomionymi ze sprawą oraz szczegółów ujawnionych przez samego Trumpa.

„Zrobiłem kilka całkiem dobrych, ale nigdy czegoś takiego nie widziałem” – powiedział Trump w Fox News zaledwie kilka godzin po zakończeniu misji.

„MASOWA” OPERACJA

Pentagon nadzorował masowe gromadzenie sił wojskowych na Karaibach, wysyłając lotniskowiec, 11 okrętów wojennych i kilkanaście samolotów F-35. W sumie do regionu przybyło ponad 15 000 żołnierzy, którzy wzięli udział w działaniach, które amerykańscy urzędnicy od dawna określali jako operacje antynarkotykowe.

Według jednego ze źródeł starszy doradca Trumpa Stephen Miller, sekretarz stanu Marco Rubio, sekretarz obrony Pete Hegseth i dyrektor CIA John Ratcliffe utworzyli główny zespół pracujący nad tą kwestią przez wiele miesięcy w ramach regularnych – czasem codziennych – spotkań i rozmów telefonicznych. Często spotykali się także z prezydentem.

Według amerykańskiego urzędnika wojskowego, w piątkowy wieczór i do wczesnej soboty Trump i jego doradcy tłoczyli się, gdy kilka amerykańskich samolotów wystartowało i przeprowadziło ataki na cele w Caracas i w jego pobliżu, w tym na systemy obrony powietrznej.

Caine powiedział, że w operacji wzięło udział ponad 150 samolotów wystrzelonych z 20 baz na półkuli zachodniej, w tym odrzutowce F-35 i F-22 oraz bombowce B-1.

„Mieliśmy myśliwiec na każdą możliwą sytuację” – powiedział Trump w programie „Fox & Friends” na kanale Fox News.

Źródła podały Reuterowi, że Pentagon również po cichu przeniósł się w ten region, tankując tankowce, drony i samoloty specjalizujące się w zakłócaniu elektronicznym.

Urzędnicy amerykańscy powiedzieli, że naloty trafiły w cele wojskowe. Zdjęcia wykonane przez agencję Reuters w bazie lotniczej La Carlota w Caracas przedstawiają zwęglone pojazdy wojskowe wenezuelskiej jednostki przeciwlotniczej.

Po rozpoczęciu strajków siły specjalne Stanów Zjednoczonych przedostały się do Caracas ciężko uzbrojone, w tym z palnikiem na wypadek konieczności przecięcia stalowych drzwi w siedzibie Maduro.

Caine powiedział, że około 1 w nocy czasu wschodniego w sobotę żołnierze przybyli do posiadłości Maduro w centrum Caracas, gdzie zostali ostrzelani. Jeden z helikopterów został trafiony, ale nadal mógł latać.

Filmy zamieszczane w mediach społecznościowych przez mieszkańców przedstawiają konwój helikopterów przelatujący nad miastem na małej wysokości.

Kiedy dotarli do kryjówki Maduro, żołnierze wraz z agentami FBI udali się do rezydencji, którą Trump określił jako „bardzo ściśle strzeżoną… fortecę”.

„Po prostu się włamali i włamali do miejsc, do których tak naprawdę nie można było się włamać, no wiecie, do stalowych drzwi, które umieszczono tam właśnie z tego powodu” – powiedział Trump. „Zostali usunięci w ciągu kilku sekund”.

MADURO W ZABIEGU

Caine powiedział, że gdy żołnierze znaleźli się w kryjówce, Maduro i jego żona poddali się. Trump powiedział, że przywódca Wenezueli próbował dotrzeć do bezpiecznego pokoju, ale nie był w stanie zamknąć drzwi.

„Tak szybko go wkurzono, że się tym nie przejął” – powiedział Trump.

Trump powiedział, że niektóre siły amerykańskie zostały trafione, ale nikt nie zginął.

W miarę rozwoju operacji Rubio zaczął informować prawodawców, że jest ona w toku. Powiadomienia rozpoczęły się dopiero po rozpoczęciu operacji, a nie wcześniej, jak to jest w zwyczaju w przypadku kluczowych prawodawców pełniących rolę nadzorczą, urzędnicy powiedzieli agencji Reuters.

Caine powiedział, że gdy żołnierze opuszczali terytorium Wenezueli, brali udział w „wielokrotnych walkach w samoobronie”. O 3:20 czasu wschodniego helikoptery były nad wodą z Maduro i jego żoną na pokładzie.

Niemal dokładnie siedem godzin po ogłoszeniu operacji przez Trumpa w Truth Social zamieścił kolejny post.

Tym razem było to zdjęcie schwytanego przywódcy Wenezueli z zawiązanymi oczami, skutymi kajdankami i ubranym w szare spodnie dresowe.

„Nicolas Maduro na pokładzie USS Iwo Jima” – napisał Trump, odnosząc się do desantowego statku desantowego.

Source link