Na polecenie szwajcarskiej prokuratury aresztowano właściciela szwajcarskiego baru, w którym w sylwestrową noc zginęło 40 osób.

Jak podały szwajcarskie media, Jacques ‌Moretti został zatrzymany, ponieważ stwarza potencjalne ryzyko ucieczki.

Po długim przesłuchaniu ze strony śledczych został dziś zatrzymany w mieście Sion.

Prokuratorzy prowadzą dochodzenie w sprawie francuskich właścicieli baru Le Constellation, Jacques’a i jego żony Jessiki, pod zarzutem popełnienia przestępstw, w tym zabójstwa przez zaniedbanie.

Uważają, że pożar wybuchł, gdy butelki szampana z dołączonymi iskrami zostały podniesione zbyt blisko pianki dźwiękochłonnej na suficie w piwnicy baru.

Eksperci sugerują, że coś, co wyglądało na wysoce łatwopalną pianę, mogło spowodować tak zwane rozgorzenie – niemal równoczesny zapłon wszystkiego w zamkniętej przestrzeni, w wyniku czego wielu młodych klientów zostało uwięzionych.

Materiał wideo, który wyłonił się z tragedii, pokazuje młodych ludzi desperacko próbujących uciec z miejsca zdarzenia, niektórzy wybijają okna, próbując się wydostać.

Istniały obawy, że Jacques i Jessica mogą uciec z kraju i wykorzystać swoje francuskie paszporty, aby uniknąć wymiaru sprawiedliwości, ponieważ Francja nie dokonuje ekstradycji swoich obywateli.

Orzeczenie to nadeszło zaledwie pięć dni po oświadczeniu prokuratorów w Valais: „Wobec oskarżonych nie zastosowano żadnych środków przymusu, biorąc pod uwagę, że kryteria tymczasowego aresztowania nie są obecnie spełnione”.

Jacques ‌Moretti (na zdjęciu) został zatrzymany, ponieważ stwarza potencjalne ryzyko ucieczki

Jacques ‌Moretti (na zdjęciu) został zatrzymany, ponieważ stwarza potencjalne ryzyko ucieczki

Ludzie przestrzegają minuty ciszy, obserwując oficjalną ceremonię upamiętniającą na ogromnym ekranie przed kaplicą św. Krzysztofa w Crans-Montana

Ludzie przestrzegają minuty ciszy, obserwując oficjalną ceremonię upamiętniającą na ogromnym ekranie przed kaplicą św. Krzysztofa w Crans-Montana

W poprzednim oświadczeniu prokuratorów dodała: „Obecnie nie ma podejrzeń, że oskarżeni zamierzają uniknąć postępowania karnego lub przewidywalnej kary poprzez ucieczkę. Pozostałe kryteria, a mianowicie ryzyko recydywy lub zmowy, nie są brane pod uwagę”.

Większość osób dotkniętych piekłem w Le Constellation to Szwajcarzy, ale wśród ofiar śmiertelnych i rannych było łącznie 19 narodowości, w tym dziewięć ofiar francuskich.

Połowa ofiar śmiertelnych w pożarze miała mniej niż 18 lat, a niektóre miały nawet 14 lat.

We wtorek władze miejskie przyznały, że od 2019 r. w Le Constellation nie przeprowadzono żadnych kontroli przeciwpożarowych, co wywołało oburzenie.

Podczas ceremonii przemawiał wyraźnie wzruszony Mathias Reynard, radny stanu i przewodniczący Rady Stanu kantonu Valais.

„Jako dorośli i przywódcy polityczni możemy przynajmniej przeprosić w imieniu całej społeczności” – powiedział, dodając: „Nigdy nie zapomnimy tego dnia”.

„Chwila świętowania i przyjaźni zamieniła się w koszmar. O świcie nowego roku młodych ludzi, którzy właśnie podzielili się swoimi marzeniami, życzeniami, śmiechem, dotknęła przemoc i śmierć” – kontynuował.

„W Crans-Montana życie 156 osób zostało nieodwracalnie zmienione… Dziś zebraliśmy się tutaj, aby uczcić pamięć tych 40 dusz i powiedzieć, że nigdy nie zapomnimy. Gromadzimy się także w intencji tych, którzy odnieśli obrażenia, za tych, którzy wciąż walczą o życie.

Żałobnicy biorą udział w ceremonii upamiętniającej ofiary pożaru baru Crans-Montana, 9 stycznia 2026 r. w Crans-Montana, Szwajcaria

Żałobnicy biorą udział w ceremonii upamiętniającej ofiary pożaru baru Crans-Montana, 9 stycznia 2026 r. w Crans-Montana, Szwajcaria

Ofiara z poparzonymi rękami uczestniczy w oficjalnej ceremonii upamiętniającej i żałobie narodowej w Martigny w Szwajcarii, piątek, 9 stycznia 2026 r.

Ofiara z poparzonymi rękami uczestniczy w oficjalnej ceremonii upamiętniającej i żałobie narodowej w Martigny w Szwajcarii, piątek, 9 stycznia 2026 r.

„Żadne słowa nie są w stanie cofnąć tego, czego nie da się naprawić” – dodał.

We wtorkowym oświadczeniu francuska para stwierdziła, że ​​jest „zdruzgotana i przytłoczona żalem” oraz zobowiązała się do „pełnej współpracy” ze śledczymi.

Będą musieli odpowiedzieć na liczne pytania dotyczące tego, dlaczego w barze przebywało tak wiele nieletnich i czy przestrzegano norm bezpieczeństwa przeciwpożarowego.

„Oczekujemy, że nasi klienci, rodziny, otrzymają odpowiedzi… i zostaną ustalone wszystkie obowiązki od A do Z” – powiedział prawnik Romain Jordan, reprezentujący kilka rodzin dotkniętych chorobą.

Rodziny – powiedział – chcą wiedzieć, „dlaczego ta tragedia… mogła wydarzyć się tutaj, w Szwajcarii, pomimo wszystkich obowiązujących środków prawnych, legislacyjnych i nadzoru”.

Duży nacisk położono na piankę wygłuszającą, która według zdjęć wykonanych przez właścicieli została dodana podczas remontu w 2015 roku.

Film nakręcony przez obywatela i wyświetlony w poniedziałek przez szwajcarskiego nadawcę RTS pokazał, że zagrożenie było znane wiele lat temu.

„Uwaga na pianę!” – mówił pracownik baru podczas uroczystości sylwestrowych 2019, gdy wynoszono butelki szampana z iskrami.

Zdjęcia pokazują moment przed śmiertelnym pożarem sylwestrowym w barze w szwajcarskim ośrodku narciarskim, w którym zginęło co najmniej 40 osób

Zdjęcia pokazują moment przed śmiertelnym pożarem sylwestrowym w barze w szwajcarskim ośrodku narciarskim, w którym zginęło co najmniej 40 osób

„To wideo jest zdumiewające” – powiedziała AFP Jordan, która ma pojawić się na dzisiejszym przesłuchaniu, stwierdzając, że pokazała, że ​​„istniała świadomość tego ryzyka i prawdopodobnie zostało ono zaakceptowane”.

Byli pracownicy twierdzili, że standardy bezpieczeństwa w klubie są niskie, twierdząc, że gaśnice są trzymane pod kluczem, a wyjście awaryjne z baru jest często zamykane.

Więcej do naśladowania.

Source link