
Materiał ukazuje dziesiątki zamaskowanych izraelskich osadników uzbrojonych w kije bijących starszego Palestyńczyka na okupowanym Zachodnim Brzegu.
Na nagraniu z monitoringu opublikowanym przez Associated Press widać, jak ubrani głównie na czarno mężczyźni biją i kopią mężczyznę po tym, jak ten upadł na ziemię podczas ataku na szkółkę roślin w wiosce Deir Sharaf.
Pracownicy żłobka uciekli po tym, jak w czwartek zobaczyli zbliżających się osadników, ale 67-letni Basim Salih Yassin jest głuchy i nie słyszał ostrzeżeń o opuszczeniu żłobka, powiedziały agencji prasowej dwie osoby, które były świadkami ataku i są członkami rodziny będącej właścicielem placówki.
Na nagraniu widać, jak Yassin próbuje uciec od grupy, po czym upada na podłogę.
Jeden mężczyzna kopie go, gdy klęczy na ziemi, podczas gdy inny wielokrotnie bije go czymś, co wygląda na kij.
Następnie pan Yassin kładzie ręce na ziemi, na czworakach.
Gdy mężczyźni odchodzą, dwóch przebiega obok i kopie go, zanim inny kopie go w głowę.
Następnie podchodzi do niego dwóch i bije go czymś, co wygląda na kije, dopóki nie spadnie z powrotem na ziemię.
Przeczytaj więcej:
Jak ataki osadników na Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu nasiliły się podczas konfliktu w Gazie
Rosnąca przemoc wśród izraelskich osadników
To najnowszy atak wśród powstańców izraelski przemoc osadników w Zachodni Brzeg Jordanu.
Ataki nasiliły się w okresie zbiorów oliwek w Palestynie w październiku i na początku listopada i od tego czasu trwają nadal.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu nazwał sprawców „garstką ekstremistów” i wezwał organy ścigania do ścigania ich za „próbę wzięcia prawa w swoje ręce”.
Jednak grupy praw człowieka i Palestyńczycy argumentują, że problem jest znacznie szerszy, a ataki stały się codziennością na całym terytorium.
Siły bezpieczeństwa potępiają przemoc
Armia izraelska oświadczyła, że wysłała żołnierzy do skrzyżowania Shavei Shomron w pobliżu miejsca ataku po doniesieniach o dziesiątkach zamaskowanych Izraelczyków niszczących mienie.
Armia podała, że zatrzymała trzech podejrzanych, którzy zostali przewiezieni na komisariat policji w celu przesłuchania. Stwierdzono, że siły bezpieczeństwa potępiają jakąkolwiek przemoc.


















