Konserwatyści podejmą dzisiaj próbę wymuszenia ujawnienia wszystkich informacji dotyczących mianowania przez Sir Keira Starmera Petera Mandelsona na ambasadora w Stanach Zjednoczonych po nowych doniesieniach na temat jego powiązań z Jeffreyem Epsteinem.

Liderka partii Kemi Badenoch zażądała od numeru 10 wyjaśnienia procesu weryfikacji po tym, jak stwierdziła, że ​​obawy „odrzucono”, aby premier mógł „mianować na stanowiska polityczne człowieka, który jest bliskim przyjacielem skazanego pedofila”.

Stało się to po tym, jak Metropolitan Police ogłosiła, że ​​tak wszczął śledztwo karne za wykroczenia związane z pełnieniem funkcji publicznych po tym, jak z akt udostępnionych przez władze USA wynikało, że Mandelson przekazał Epsteinowi wewnętrzne dyskusje toczące się w sercu brytyjskiego rządu po światowym krachu finansowym.

Mandelson był wówczas sekretarzem ds. biznesu w rządzie Gordona Browna, później został dożywotnim pariem, a w zeszłym roku został mianowany ambasadorem Wielkiej Brytanii w USA.


„Szaleństwo”, że ministrowie sprzeciwiają się wnioskowi Mandelsona

Był we wrześniu zwolniony ze stanowiska ambasadorapo tym, jak w nowych e-mailach ujawniono, że wysyłał wiadomości ze wsparciem do Epsteina, mimo że w 2008 r. zhańbionemu finansiście groziło więzienie za przestępstwa na tle seksualnym.

Jego przyjaźń z Epsteinem była już znana w momencie jego nominacji, ale Numer 10 twierdził, że nie był świadomy jej „głębokości i zakresu”.

  We wtorek Peter Mandelson ustąpił z Izby Lordów. Zdjęcie: PA
Obraz:
We wtorek Peter Mandelson ustąpił z Izby Lordów. Zdjęcie: PA

Konserwatyści wykorzystają Dzień Sprzeciwu do wygłoszenia skromnego przemówienia – jest to tajemniczy mechanizm, który może zmusić ówczesny rząd do przedstawienia określonych dokumentów.

Dokumenty, które będą chciały opublikować, to m.in. badania due diligence przeprowadzone przez Kancelarię Rady Ministrów; e-maile między Mandelsonem a szefem sztabu premiera Morganem McSweeneyem na temat jego powiązań z Epsteinem; protokoły odbytych spotkań w sprawie nominacji oraz szczegóły płatności dokonanych na rzecz Mandelsona w związku z jego odejściem ze stanowiska ambasadora.


Mandelson „wygnany na dobre” przez akta Epsteina

Skromne przemówienia, jeśli zostaną przyjęte, są wiążące dla ministrów.

Kilku parlamentarzystów Partii Pracy powiedziało Sky News, że są gotowi głosować z opozycją w sprawie skromnego przemówienia.

Lewicowy poseł Richard Burgon powiedział Sky News główny korespondent polityczny Jon Craig że byłoby „szaleństwem”, gdyby rząd sprzeciwił się temu wnioskowi, ponieważ „nie możemy dopuścić do sytuacji, w której rząd będzie wleczony, kopiąc i krzycząc, aby postąpić właściwie”.

Pani Badenoch stwierdziła, że ​​parlamentarzyści Partii Pracy „muszą robić to, co uznają za słuszne” i argumentowała, że ​​„chodzi tu o reputację naszego parlamentu i naszego kraju”.

Powiedziała: „Mam nadzieję, że parlamentarzyści wszystkich partii, zwłaszcza Partii Pracy, dołączą do nas w walce o prawdę, o pełną sprawiedliwość dla ofiar Epsteina oraz o otwartość i uczciwość wobec Brytyjczyków.

„Gdyby premier miał kręgosłup, pozwoliłby swoim parlamentarzystom głosować zgodnie ze swoim sumieniem i przedłożyłby swój kraj ponad partię”.

Zgodnie z dokumentem porządkowym Izby Gmin nr 10 dodał poprawkę do skromnego przemówienia, wzywając do publikacji wszystkich dokumentów „z wyjątkiem dokumentów szkodliwych dla bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii lub stosunków międzynarodowych”.

Mandelsona tak ustąpił z Izby Lordów po najnowszych doniesieniach.

Powiedział wcześniej: „Myliłem się, wierząc Epsteinowi po jego skazaniu (w 2008 r. za namawianie dziecka do prostytucji i nagabywanie prostytutki) i kontynuowanie z nim później współpracy. Jednoznacznie przepraszam za to kobiety i dziewczęta, które ucierpiały”.

Source link