Wdowa po nowo wykwalifikowanym strażaku, który zginął w pożarze Jenners w 2023 r., skrytykowała „niedopuszczalne i odrażające” opóźnienie w śledztwie w sprawie jego śmierci.

Shelley Martin twierdzi, że jej zmarły mąż, Barry, został wysłany do dawnego domu towarowego w Edynburg „nieprzygotowany i słabo wyposażony”, w wyniku czego stracił życie.

We wtorek 39-letnia pani Martin zabrała głos, podczas gdy Biuro Koronne i Prokuratura Skarbowa (COPFS) rozważają możliwość wszczęcia postępowania karnego w związku ze śmiertelnym pożarem.

Barry i Shelley Martin z synami bliźniakami Oliverem i Danielem. Zdjęcie: Shelley Martin/Aamer Anwar & Co
Obraz:
Barry i Shelley Martin z synami bliźniakami Oliverem i Danielem. Zdjęcie: Shelley Martin/Aamer Anwar & Co

Na konferencji prasowej w Glasgow powiedziała: „Śmierć Barry’ego wywarła druzgocący wpływ na mnie i naszych dwóch chłopców.

„Moje dzieci zostały zmuszone do dorosłości znacznie szybciej, niż powinny. Straszna śmierć ich ojca była ciężarem, który spadł na naszych bliźniaków, gdy mieli osiem lat.

„Barry był oddanym człowiekiem rodzinnym i był dumny ze swojej pracy. To niedopuszczalne i odrażające, że po trzech latach wciąż nie mamy odpowiedzi”.

Pożar miał miejsce w styczniu 2023 r. Zdjęcie: Radny Norman Work
Obraz:
Pożar miał miejsce w styczniu 2023 r. Zdjęcie: Radny Norman Work

Pan Marcin, 38, zmarł w szpitalu cztery dni po doznaniu krytycznych obrażeń w pożarze 23 stycznia 2023 r.

Aamer Anwar, prawnik rodziny, powiedział, że Martin został przydzielony do czteroosobowego zespołu zajmującego się aparatami oddechowymi i był „najmniej doświadczonym strażakiem obecnym na miejscu”.

Mówi się, że Martin spadł ze schodów w ciągu sześciu minut od wejścia i doznał „katastrofalnej utraty powietrza” po uszkodzeniu jego zestawu.

Anwar powiedział, że strażak doznał „poważnych oparzeń i obrażeń spowodowanych niedotlenieniem”.

W dniu pochówku Barry’ego Martina ulice Edynburga wypełniły się tłumami. Zdjęcie: PA
Obraz:
W dniu pochówku Barry’ego Martina ulice Edynburga wypełniły się tłumami. Zdjęcie: PA

Do transportu trumny Barry'ego Martina do katedry św. Idziego w Edynburgu użyto wozu strażackiego. Zdjęcie: PA
Obraz:
Do transportu trumny Barry’ego Martina do katedry św. Idziego w Edynburgu użyto wozu strażackiego. Zdjęcie: PA

Prawniczka dodała: „Shelley Martin uważa, że ​​jej mąż Barry, nowo wykwalifikowany strażak, nigdy nie powinien był być wysyłany do budynku Jenners, gdy nie było zagrożenia życia.

„Uważa, że ​​został wysłany „nieprzygotowany i słabo wyposażony”, w wyniku czego stracił życie”.

Pani Martin dodała: „Opóźnienia ze strony Korony są niedopuszczalne i apeluję bezpośrednio do Lorda Adwokata o podjęcie działań. Uważam za niewiarygodne, że powiedziano mi, że decyzja nie zostanie podjęta aż do potencjalnej jesieni tego roku.

„To sprawiło, że zacząłem wątpić w skuteczność tego procesu, ale nie mogę się poddać, nie tylko ze względu na Barry’ego i moich chłopców, ale także ze względu na każdego strażaka, który każdego dnia ryzykuje swoje życie”.

W grudniu 2025 r. do Sądu Okręgowego wniesiono pozew cywilny przeciwko Scottish Fire and Rescue Service (SFRS) i Chamic Industrial Services, firmie odpowiedzialnej za prowadzenie prac w budynku Jenners po śmierci pana Martina.

Andrew Watt, zastępca dyrektora SFRS, powiedział, że służby „pozostają myślami” z rodziną pana Martina i wszystkimi osobami, których dotknął incydent.

Dodał: „Pożar w Jenners jest nadal przedmiotem trwającego i aktywnego śledztwa prowadzonego przez policję Szkocja, i nadzorowane przez Biuro Koronne i Prokuraturę Skarbową.

„Byłoby zatem niewłaściwe, gdyby SFRS komentował jakiekolwiek konkretne roszczenia, dopóki te procesy prawne nie zostaną zakończone.

„W pełni współpracujemy i nadal będziemy współpracować przy wszystkich dochodzeniach zewnętrznych”.

Przeczytaj więcej ze Sky News:
Klub przeprasza za porzucenie tęczowych koszulek na mecz Pride
Szkoła nie zbadała „130 brutalnych incydentów” z udziałem zabójcy nastolatka

Szkocka policja podała, że ​​raport został złożony prokuratorowi skarbowemu i policja oczekuje na „dalsze instrukcje”.

COPFS stwierdziła, że ​​otrzymała standardowe raporty prokuratorskie od Urzędu ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa (HSE).

Rzecznik dodał: „Wiemy, że rodzina Barry’ego Martina czuje głęboką stratę i pragnie poznać wszystkie fakty dotyczące jego tragicznej śmierci.

„COPFS dokładnie i niezależnie rozważa okoliczności śmierci Barry’ego, starając się ustalić, co się stało, rozważając kwestię przestępczości i kwestie bezpieczeństwa.

„To złożone i szczegółowe dochodzenie jest w toku i będziemy nadal dzielić się znaczącymi wydarzeniami z rodziną Martinów”.

Source link