Swoimi dramatycznymi weekendowymi akcjami w Wenezueli prezydent Donald Trump rozpoczął realizację swojej wizji dla Ameryki Łacińskiej i półkuli zachodniej, zapisanej w niedawno ogłoszonej strategii bezpieczeństwa narodowego.

W dokumencie tym, opublikowanym w zeszłym miesiącu, administracja Trumpa oświadczyła, że ​​Stany Zjednoczone „utwierdzą i wdrożą «konsekwencję Trumpa» do doktryny Monroe” – dodatek na miarę XXI wieku do XIX-wiecznej wizji stosunków między półkulami.

Konsekwencją tego jest bardziej agresywna postawa wobec postrzeganych zagrożeń bezpieczeństwa narodowego w regionie oraz chęć podjęcia działań wojskowych i innych środków przymusu w dążeniu do interesów USA.

Dlaczego to napisaliśmy

Co stało za pojmaniem Nicolása Maduro z Wenezueli? Strategia półkuli administracji Trumpa przypomina wniosek Roosevelta z 1904 r. do doktryny Monroe, który potwierdza prawo Stanów Zjednoczonych do interwencji w Ameryce Łacińskiej w przypadku „chronicznych wykroczeń”.

Sobotnie działania – uprowadzenie prezydenta Nicolása Maduro w Caracas w celu postawienia mu zarzutów federalnych dotyczących handlu narkotykami w USA oraz śmiercionośne zamachy bombowe na obiekty wojskowe i niektóre budynki cywilne w całym kraju – miały wypisane „wniosek Trumpa”.

Podobnie jak wielokrotne odniesienia prezydenta do bogactwa naftowego Wenezueli i zapewnienia, że ​​amerykańskie koncerny naftowe powrócą, aby ożywić wydobycie ropy w kraju i odebrać to, co według niego jest należne Stanom Zjednoczonym.

Dla administracji „wniosek Trumpa” jest odkurzaniem i aktualizacją wniosku Monroe Wniosek Roosevelta z 1904 rktóra potwierdza prawo Stanów Zjednoczonych do interwencji w Ameryce Łacińskiej w przypadku „chronicznych wykroczeń”.

Source link