Co tydzień w sezonie NBA 2025–26 będziemy głębiej zagłębiać się w niektóre z najważniejszych historii ligi, próbując określić, czy trendy opierają się bardziej na faktach, czy na fikcji.

Ostatni raz: Denver Nuggets Nikoli Jokicia będzie w porządku

Fakt czy fikcja: Jaylen Brown to najlepszy dwustronny zawodnik NBA

Gdy Los Angeles Clippers przedłużyli swoją passę zwycięstw do sześciu meczów, skrzydłowy Boston Celtics Jaylen Brown wysłał SMS-a do swojego głównego trenera, Joe Mazzulli, prosząc o mocne przydział w defensywie: Kawhi Leonarda.

Reklama

Brown stracił 50 punktów na rzecz Clippers, pomagając Leonardowi utrzymać o połowę mniej punktów przy 35% skuteczności strzałów w zwycięskim meczu Celtics 146-115. Zwycięstwo skłoniło Browna i Boston do rozmów na temat odpowiednio MVP i wyścigów mistrzowskich, których nikt tak naprawdę do tej pory nie brał pod uwagę.

Ale na palcach jednej ręki można policzyć graczy NBA, którzy w tym sezonie wywarli na drużynę większy wpływ niż Brown.

(Ilustracja sportowa Amber Matsumoto/Yahoo)

(Ilustracja sportowa Amber Matsumoto/Yahoo)

Jest Nikola Jokić, który ze względu na przeprost lewego kolana może opuścić cały styczeń. Jest Shai Gilgeous-Alexander, królujący sezon zasadniczy ligi I MVP finałów, który po raz kolejny kieruje najlepszą drużyną w sporcie. A potem możemy mieć przyzwoitą kłótnię na temat prawie wszystkich innych osób.

Reklama

Giannis Antetokounmpo, gdy jest zdrowy, spisuje się znakomicie w drużynie Milwaukee Bucks, chociaż opuścił 14 meczów. To samo dotyczy Victora Wembanyamy, który wystąpił w 15 z 36 meczów San Antonio Spurs. Są też między innymi Luka Dončić, Anthony Edwards, Cade Cunningham i Jalen Brunson.

Co prowadzi nas do prowadzonej rozmowy. Nie, nie jesteśmy tu po to, żeby dyskutować wyścigu MVPnawet jeśli pięciu z wyżej wymienionych graczy oddałoby przekonujący głos. Jesteśmy tutaj, ponieważ Jaylen Brown ogłosił się najlepszym graczem dwustronnym w grze, najpierw na X, a następnie przedstawił to nam wszystkim do usłyszenia.

Czuję, że jestem najlepszym dwukierunkowym graczem w grze– powiedział po zakończeniu passy Clippers.

Reklama

To jest… z pewnością stwierdzenie. Brown jest tutaj, żeby gadać o swoich bzdurach, tak jak powinien. Wielu kpiło z Browna za to, że w pewnym momencie był najlepiej opłacanym graczem NBA. Odkąd podpisał pięcioletnie przedłużenie o wartości 285,4 miliona dolarów, Brown zdobył mistrzostwo, zdobywając zarówno tytuły MVP finałów Konferencji Wschodniej, jak i MVP finałów NBA, a także wdał się w bardzo poważną rozmowę dotyczącą swojego pierwszego występu w pierwszej drużynie All-NBA.

Wielu skreśliło Celtics także na straty, gdy Jayson Tatum doznał kontuzji ścięgna Achillesa, licząc na to, że będą mieli szansę na udział w turnieju play-in, jeśli nie na loterię. Cóż, jak się okazuje, mają bilans 23-13, zajmują trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej i są właścicielami najlepszego rekordu NBA od 12 listopada. A najważniejszym powodem jest Jaylen Brown. Na korcie był równie niesamowity, notując średnio 30-6-5, jak i poza nim, kierując całkowicie przekształconą drużyną, która bez Tatuma spędza ciężkie minuty na młodym, niesprawdzonym rotacji skrzydeł.

Gdzie byliśmy? Ach tak: czy Jaylen Brown jest najlepszym graczem dwukierunkowym w grze?

Zależy od definicji „gracza dwukierunkowego”. Oczywiście każdy gra na dwa sposoby, a niektórzy są lepsi od innych po obu stronach kortu. Liczy się całość zawodnika, a Jokić jest najlepszym zawodnikiem w grze. Być może jest lepszy w ataku, gdzie jest jednym z najlepszych w historii, ale nie jest też garbem w defensywie. Wie, gdzie się zachować, chroni obręcz i zbiera częściej niż ktokolwiek w lidze. Fakt, że Denver jest właścicielem 21. rankingu defensywy, jest dla niego ciosem.

Reklama

Może to być po prostu taktyka mająca na celu usunięcie Jokicia z rozmowy, ponieważ jest on niesamowicie genialny w ofensywie, co w takim przypadku budzi szacunek dla Browna. Wywołał bezsensowną debatę z powietrza, wyłącznie dla samej argumentacji, a na tym polega sport. W końcu po to tu jesteśmy – żeby przedstawić argumenty za głupców.

Myślę, że Brown ma na myśli to, co najlepsze: ja jestem najlepszy zrównoważony gracz w grze. Gra w ataku na poziomie All-NBA First Team, zajmując piąte miejsce w lidze pod względem punktacji, a także jest w stanie grać na samolocie All-Defensive First Team, co widzieliśmy podczas finałów NBA 2024 przeciwko Dončićowi lub ostatnio przeciwko Leonardowi.

(Otrzymuj więcej aktualności o Celtics: kanał drużyny Bostonu)

Ale nie udawajmy, że Brown przed każdym meczem wysyła SMS-y do swojego trenera, wskazując najtrudniejszego przeciwnika. Jordan Walsh i Huge González również przydzielają te zadania w defensywie. Mimo to Brown jest najlepszym defensorem, kiedy zajdzie taka potrzeba, w drużynie zajmującej 15. miejsce w rankingu NBA. To się na coś liczy.

Reklama

Czy liczy się to tak samo, jak to, że SGA jest kluczowym trybikiem najlepszej obrony w lidze – zdecydowanie? Nie jest najlepszym obrońcą Oklahoma City Thunder. Ten pseudonim odnosi się do Lu Dorta, Alexa Caruso, Casona Wallace’a, Jalena Williamsa lub jednego z ich największych graczy. Pod tym względem mają przewagę, dlatego ich skuteczność w defensywie wynosi pięć punktów na 100 posiadań lepiej niż jakikolwiek inny zespół w lidze. A SGA ma w tym duży udział.

SGA rzadko wyznacza najwyższe pozycje w defensywie, ale często plasuje się w czołówce ligi pod względem przechwytów. Może i rzeczywiście broni się na wielu pozycjach w czołowej drużynie NBA, ale nie można go lekceważyć.

Dlaczego więc nie miałby być liderem tej rozmowy o najlepszym dwukierunkowym zawodniku ligi? Być może Brown uważa, że ​​jest lepszym obrońcą w sytuacjach 1 na 1 niż Gilgeous-Alexander i może mieć rację. Ale są też lepsi obrońcy niż Brown. Czy mogę przedstawić wam Wembanyamę i Antetokounmpo?

Każdy z nich dodaje warstwę ochrony obręczy, której Brown nie może dorównać, nawet jeśli można by argumentować, że jest lepszym obrońcą przy piłce niż którykolwiek z nich. Na przykład, czy wolałbyś, aby Dončić zmierzył się z Wembym, Giannisem czy Brownem na łuku? Nie wiem, ale wiem, kogo powiedziałby Brown, i widzieliśmy, jak to zadziałało na poziomie mistrzowskim. Kim jesteśmy, żeby spierać się z Brownem pod tym względem?

Reklama

Mimo to Wembanyama jest najlepszym defensywnym zawodnikiem w grze, który również notuje średnio 24,2 punktu przy podziałach strzelań 52/36/83.

Podobnie Antetokounmpo stanowi bezlitosne zagrożenie po obu stronach.

Czy możemy postawić tezę, że Brown jest lepszy w ofensywie niż Wembanyama czy Antetokounmpo? Jasne. Ale to powrót do bardzo wąskiej definicji Browna dotyczącej najlepszego dwukierunkowego gracza w grze – jako najbardziej zrównoważonego gracza. Atak i obrona Browna mogą być równie dobrze ocenione na najwyższym poziomie.

Ale jeśli mówimy o najlepszym dwustronnym graczu w grze, jeśli nie Jokić, to SGA, a jeśli nie SGA, to Antetokounmpo lub Wembanyama, a jeśli nie oni, to może Brown. Albo Anthony’ego Edwardsa.

Reklama

Ale to zaczyna być śmieszne. Jest to jednak zabawny temat do dyskusji. Dziękuję, Jaylen, za temat tego tygodnia.

Chociaż teraz trochę wymknęliśmy się spod kontroli…

Ale mów do cholery. Zasłużyłeś na swój udział w rozmowie.

Determinacja: fikcja. Jaylen Brown nie jest najlepszym graczem dwukierunkowym w grze. Shai Gilgeous-Alexander jest, dopóki ktoś nie strąci go z tronu. W marcu rozegramy dwie bitwy o tytuł MVP dwóch ostatnich finałów dwukrotnie w ciągu dwóch tygodni. Ty też zapnij pasy, bo do tego czasu może po nich przyjechać Jayson Tatum.

Source link