Eksperci dodali wiele miejsc na całym świecie do „listy zakazów podróży” w 2026 r. Nadmierna turystyka była gorącym tematem rozmów w ciągu ostatnich kilku lat i towarzyszyły temu protesty odbywające się w takich miejscach jak BarcelonaWyspy Kanaryjskie i nie tylko. W rzeczywistości nadmierny ruch turystyczny jest również poważnym problemem w Wielkiej Brytanii mieszkańcy miast takich jak Bath i Edynburg dzielą się frustracjami nad dużą liczbą odwiedzających.
Publikacja podróżnicza Fodor ujawniła listę zakazów podróży na rok 2026, wskazując miejsca, w których warto odpocząć od rosnącej liczby turystów. Lista nie stanowi w żadnym wypadku nawoływania do bojkotu, ale raczej sugestię dla turystów, aby ponownie zastanowili się, które miejsca odwiedzą w następstwie nadturystyka. Na liście znajdują się popularne wśród Brytyjczyków miejsca w Europie, a także regiony na całym świecie, które przyjmują turystów z innych części świata.

Wyspy Kanaryjskie
Na Wyspach Kanaryjskich coraz większa liczba mieszkańców wyraża frustrację z powodu rosnącej liczby turystów, szczególnie na Teneryfie, gdzie miało miejsce wiele protestów.
Problemy obejmują ruch uliczny, tłumy oraz rosnące ceny wynajmu i nieruchomości, a wszystko to ma negatywny wpływ na mieszkańców.
(Zdjęcie: Getty)

Isola Sacra, Włochy
To malownicze, małe nadmorskie miejsce na obrzeżach Rzymu jest uwielbiane przez wielu turystów. Rząd zatwierdził niedawno plany budowy nowego portu w okolicy, który przyjmie mnóstwo nowych turystów ze statków wycieczkowych.
Jednak lokalne organizacje sprzeciwiały się takim planom już od 2010 roku, twierdząc, że chcą chronić unikalny lokalny ekosystem, roślinność i tereny podmokłe.
(Zdjęcie: Getty)

Antarktyda
Antarktyda to dla wielu wymarzony cel podróży. Jest to jedno z naprawdę dzikich i nietkniętych miejsc na ziemi, a dla niektórych zapalonych podróżników jest to wymarzone przeżycie.
Eksperci ostrzegają jednak, że ten wyjątkowy krajobraz jest kruchy i nie jest w stanie utrzymać dużej liczby turystów. „Środowisko jest delikatne i rzadkie” – stwierdziła Jessica O’Reilly, profesor antropologii na Uniwersytecie Indiana. „Dlatego ludzie chcą tam jechać, ale też dlatego nie jest w stanie utrzymać dużej liczby turystów”.
(Zdjęcie: Getty)


















