Amerykańskie małżeństwo zostało skazane dożywocie bez możliwości wcześniejszego zwolnienia za odcięcie głów dwójce swoich dzieci. W poniedziałek Maurice Jewel Taylor senior i Natalie Sumiko Brothwell zostali skazani Los Angeles za zabójstwa, które prokuratorzy określili jako „potworny akt okrucieństwa”.
13-letnia córka pary, Maliaka T i 12-letni syn Maurice T. śmiertelnie pchnięty nożem i ścięty w domu rodzinnym w 2020 r. Następnie para zmusiła swoich 8 i 9-letnich synów do oglądania ciał rodzeństwa i pozostawania w sypialniach bez jedzenia przez kilka dni. Ich ciała odnaleziono po interwencji ekipy z Los Angeles Jak podają lokalne media, straż pożarna otrzymała informację o wycieku gazu w okolicy.
Kiedy zastępcy funkcjonariuszy przybyli do domu, znaleźli ciała dzieci w oddzielnych sypialniach, a w każdej z nich stwierdzono urazy spowodowane ostrym narzędziem lub narzędziem tnącym.
Taylor został aresztowany kilka dni później. Brothwell został zatrzymany prawie rok później w Tucson w Arizonie, po wydaniu nakazu aresztowania.
Sąd nałożył na dwójkę pozostałych przy życiu dzieci 10-letni nakaz ochrony. Jak poinformowały władze, są one teraz pod opieką innych osób.
W listopadzie 2025 roku małżonkowie zostali uznani za winnych dwóch morderstw pierwszego stopnia i dwóch przypadków znęcania się nad dzieckiem w okolicznościach, które mogą spowodować poważne obrażenia ciała lub śmierć.
Prokurator hrabstwa Los Angeles, Nathan J. Hochman, powiedział w chwili skazania: „To był potworny akt okrucieństwa, który rozbił całą rodzinę.
„Dwoje niewinnych dzieci zostało brutalnie zamordowanych, a ich młodsi bracia musieli przeżyć niewyobrażalny horror.
„Werdykt ławy przysięgłych zapewnia sprawiedliwość tym ofiarom i wysyła potężny sygnał: ci, którzy dopuszczają się takich niegodziwych czynów, zostaną pociągnięci do pełnej odpowiedzialności”.
Świadkowie na sali sądowej opisali, jak zapadła cisza, gdy sędzia określiła zbrodnię jako „potworną” i skazała parę na spędzenie reszty życia za kratkami.
Pomimo emocjonalnego oświadczenia Brothwell w sądzie, w którym utrzymywała, że jest niewinna i oświadczyła, że „nie zamordowała moich dzieci” i próbowała je uratować, sędzia stwierdziła, że nie znalazła dowodów „autentycznych wyrzutów sumienia” ze strony oskarżonych i że zamiast tego panowała „milczenie tam, gdzie powinna być odpowiedzialność”.
Ellen, bliska przyjaciółka rodziny, powiedziała przed budynkiem sądu: „Jak ubrać w słowa informację, że ścięto dwoje dzieci?
„To zostaje w nas wszystkich. To nigdy się nie zmyje”.


















