64-letni weteran armii jest jednym z milionów osób, które żyją w zimnych, zagrzybionych domach, a przetrwanie polega na małym grzejniku nadmuchowym. Keith Vaughan, były członek Korpusu Medycznego Królewskiej Armii, który służył przez 22 lata, należy do 1,3 miliona gospodarstw domowych – w tym miliona dzieci – w Anglii, w których żyje się w wilgotnych warunkach.

Sytuacja Vaughana uwypukla powagę kryzysu mieszkaniowego w Wielkiej Brytanii – a nowe badania opublikowane dzisiaj (w niedzielę) pokazują, że 64% osób mieszkających w zimnych i wilgotnych domach zgłasza problemy z oddychaniem, a 62% ma trudności z praniem i suszeniem ubrań. Badanie, sporządzone na podstawie oficjalnych danych rządowych oraz ankiety przeprowadzonej wśród 2000 osób, pokazuje, że ma to również wpływ na zdrowie psychiczne: 64% mieszkańców odczuwa niepokój, a 57% poczucie bezradności. Wśród rodziców 71% jest głęboko zaniepokojonych długoterminowym wpływem wilgoci na ich rodziny.

Kryzys jest następstwem przepisów wprowadzonych w zeszłym miesiącu, nakładających na właścicieli obowiązek zajęcia się problemami wilgoci i pleśni w ściśle określonych ramach czasowych po tragicznej śmierci 2-letniego Awaaba Ishaka z powodu problemów z płucami spowodowanych narażeniem na pleśń w 2020 r.

Jednak pomimo nowych przepisów kryzys stał się tak poważny, że pralnie lokalne stają się nowymi bankami żywności oferującymi gospodarstwom domowym miejsce, w którym można wyczyścić i wysuszyć ubrania, gdy w ich domach zapanuje pleśń.

Brytyjska firma zajmująca się dystrybucją gazu, Cadent, jest jednym z operatorów, którzy tworzą nowe „centra ciepłego mycia” w niektórych z najbardziej potrzebujących części Wielkiej Brytanii. Tej zimy otworzy 10 placówek w Liverpoolu, Birmingham, Leicester i Londynie, a ich celem będzie zapewnienie ciepłej i suchej przestrzeni 50 000 bezbronnych gospodarstw domowych.

Keith Vaughan, który utrzymuje się z Universal Credit i sporadycznie współpracuje z agencjami, ma średnio tylko 10 funtów dziennie na pokrycie kosztów wyżywienia i ogrzewania. Powiedział: „Gdybym miał ponad 80 lat lub był bardziej bezbronny, nie przeżyłbym”.

Bez centralnego ogrzewania walczy z pleśnią w swoim domu, mieszając wybielacz, aby rozwiązać ten problem, a także nie jest w stanie suszyć ubrań zimą.

Colleen Curran, samotna matka pięciorga dzieci z Birmingham, również od ponad 13 lat zmaga się z silną wilgocią i pleśnią w swoim domu z dwiema sypialniami. Ze względu na rosnące koszty energii Colleen może ogrzewać tylko jeden pokój w swoim domu, korzystając z grzejnika elektrycznego, aby zapewnić ciepło swoim dzieciom. Jej ośmioletni syn Jonjo trafił niedawno do szpitala z powodu zapalenia płuc, które lekarze powiązali z warunkami panującymi w domu. „Nie ma nic gorszego niż widok choroby dziecka na skutek czegoś, czemu można było zapobiec” – stwierdziła.

Dodała: „Zawilgocone plamy nigdy nie znikają, brakuje części dachu. Pleśń pojawia się ponownie w ciągu kilku dni, ciemne plamy przedostają się przez tapetę, a zimne powietrze przedostaje się do domu przez szczeliny spowodowane niszczejącymi cegłami, brakującymi dachówkami i uszkodzonymi rynnami. Tocząca się walka jest po prostu wyczerpująca.”

Nauczyciele są świadkami wpływu tej sytuacji w klasach. Jo Campbell, dyrektor szkoły podstawowej Kirkdale w Liverpoolu, powiedziała: „Ubóstwo energetyczne ma druzgocący wpływ na niektóre z naszych rodzin. Widzimy dzieci przychodzące do szkoły w wilgotnych lub niekompletnych mundurkach, ponieważ rodziców nie stać na ogrzewanie domów lub suszenie ubrań przez noc. W niektórych przypadkach rodziny mieszkają w przeludnionych, zimnych domach, w których rozwija się pleśń, a dzieci cierpią na astmę i problemy z oddychaniem”.

Phil Burrows, dyrektor ds. podatności klientów w firmie Cadent, nazwał wyniki badania „szokującymi” i „wezwaniem do działania”. Powiedział: „Bezpieczne, ciepłe mieszkanie to nie przywilej, to podstawowe prawo. Rosnące koszty energii pogłębiają ubóstwo energetyczne, rodziny są spychane w niebezpieczne warunki życia, w których rozwija się wilgoć i pleśń.”

Rzecznik Ministerstwa Mieszkalnictwa, Społeczności i Samorządu Lokalnego powiedział: „Żadne dziecko nie powinno dorastać w domu przesiąkniętym niebezpieczną wilgocią i pleśnią, a żaden rodzic nie powinien widzieć cierpienia swojego dziecka, czego doświadczyli Coleen i Jonjo.

„Wiemy z tragicznej śmierci Awaaba Ishaka, jak poważny jest to problem i dlatego prawo wprowadzone w jego imieniu zmusza teraz właścicieli lokali socjalnych do reagowania na wilgoć i pleśń w ciągu kilku dni. Rozszerzymy prawo Awaaba również na sektor wynajmu prywatnego, aby każdy mógł żyć w bezpiecznym domu.

„Ogłosiliśmy w budżecie średnio około 150 funtów zniżki na rachunki za energię od kwietnia, przy czym biedniejsze gospodarstwa domowe mają zaoszczędzić dodatkowe 150 funtów, aby pomóc rodzinom z koszty życia.”

Source link