NOWYMożesz teraz słuchać artykułów Fox News!
W miarę jak protesty antyreżimowe w dalszym ciągu rozprzestrzeniają się po Iranie i pojawiają się pytania o trwałość rządów Najwyższego Przywódcy Alego Chameneiego, pojawia się główne pytanie: kto faktycznie przejąłby władzę w przypadku upadku Republiki Islamskiej?
Zdaniem ekspertów regionalnych i działaczy irańskiej opozycji odpowiedź nie jest jasna. Może to zależeć w mniejszym stopniu od ideologii, a raczej od upadku reżimu i tego, czy irańskie siły bezpieczeństwa pękną, czy utrzymają się.
Upadek ma takie samo znaczenie jak sukcesja
Behnam Ben Taleblu, starszy pracownik Fundacji Obrony Demokracji, powiedział, że kluczową zmienną jest nie tylko to, czy reżim upadnie, ale także to, jak to się stanie.
IRAN NA SKRAJU, GDY PROTESTARZY PRZYCHODZĄ DO ZAJĘCIA DWÓCH MIAST, APELUJEMY DO Trumpa

Irański Najwyższy Przywódca Ajatollah Ali Chamenei przemawia po oddaniu głosu w drugiej turze wyborów prezydenckich, które odbędą się 5 lipca 2024 r. w Teheranie, Iran. (Majid Saeedi/Getty Images)
„Pomimo bycia najwyższym przywódcą, należy się zastanawiać, zwłaszcza po wojnie i przy ograniczonej liczbie wystąpień publicznych, w jakim stopniu Chamenei bezpośrednio kieruje sprawami kraju” – Ben Taleblu powiedział Fox News Digital. Ostrzegł zachodnie rządy przed popieraniem kosmetycznych zmian, które jedynie przetasowują elity.
„Jednej rzeczy się obawiam, to zachodniej pokusy na model w stylu Maduro lub Egiptu” – powiedział, odnosząc się do scenariuszy, w których okopane siły bezpieczeństwa zachowują władzę pod nowym przywództwem. „To będzie jedynie zabawa w muzyczne krzesła na szczycie i nie zapewni Irańczykom drogi do znaczących zmian”.
Ben Taleblu argumentował to sprzeciw Iranu stoi przed wyzwaniem logistycznym, a nie ideologicznym: przełożeniem ciągłych protestów ulicznych na zorganizowaną władzę polityczną, zanim siły bezpieczeństwa odzyskają kontrolę.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Siły specjalne spacerują po fladze USA podczas wiecu upamiętniającego Międzynarodowy Dzień Quds, znany również jako Dzień Jerozolimy, w Teheranie, Iran, 28 marca 2025 r. (Morteza Nikoubazl/NurPhoto za pośrednictwem Getty Images)
Decydująca rola sił bezpieczeństwa
Wielu ekspertów zgodziło się, że przyszłość Iranu zależy od tego, czy reżimowy aparat przymusu, w tym Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, milicja Basidż i regularne wojsko, pozostanie nienaruszony.
Ben Taleblu powiedział, że kluczowym czynnikiem jest to, czy część sił bezpieczeństwa ucieknie, odmówi wykonania rozkazu czy też ulegnie fragmentacji. „Trzeba pozbyć się siły przymusu stosowanej przez reżim” – stwierdził, dodając, że przejście wymagałoby ciągłych protestów, strajków gospodarczych i pęknięć w jednostkach bezpieczeństwa.
Analitycy ostrzegają, że bez tego Iran mógłby ujrzeć scenariusz, w którym znikną kleryczni figuranci, ale realna władza pozostanie w rękach instytucje zbrojne.
„Na tym polega strach” – powiedział Ben Taleblu. „Jeśli państwo gra w muzyczne krzesła, ulica się na to nie zgodzi. Oznacza to, że droga przed nami jest bardziej wyboista”.

Członkowie sił paramilitarnych Basij trzymają flagę irańską, flagę libańską, flagę Hashd Shabi, flagę Brygady Fatemiyoun sił Quds i flagę libańskiego Hezbollahu podczas wiecu upamiętniającego Międzynarodowy Dzień Quds, znany również jako dzień Jerozolimy, w centrum Teheranu, 14 kwietnia 2023 r. (Morteza Nikoubazl/NurPhoto za pośrednictwem Getty Images)
Czy wojsko mogłoby przejąć władzę?
Niektórzy analitycy wskazują na precedensy historyczne, w tym Egipt, gdzie w obliczu niepokojów wkroczyło wojsko. Benny Sabti, ekspert ds. Iranu w izraelskim Instytucie Studiów nad Bezpieczeństwem Narodowym, powiedział, że nie można wykluczyć transformacji pod przewodnictwem wojska, ale byłaby ona napięta.
„Generałowie IRGC mogliby teoretycznie podjąć próbę zamachu stanu” – Sabti powiedział Fox News Digital, podkreślając, że irańskie instytucje wojskowe nie są monolityczne. Rozróżnił IRGC, które określił jako siłę ideologiczną i asymetryczną, od regularnej armii, która jego zdaniem jest bardziej profesjonalna i zorientowana narodowo.
Sabti wskazał byłego szefa sił zbrojnych Habibollaha Sayyariego jako przykład osoby, która wyraziła ograniczoną krytykę ze strony systemu. Mimo to przestrzegł, że sama krytyka nie uczyni przywódcy, i stwierdził, że charyzma ma ogromne znaczenie w irańskiej polityce.

Irańskie protesty nasilają się już 12. dzień. (Krajowa Rada Oporu Iranu)
„Istnieje problem charyzmy” – powiedział Sabti. „W Iranie jest to bardzo ważne”.
Więźniowie polityczni i przywódcy wewnętrzni
Pomimo międzynarodowej uwagi poświęconej uwięzionym działaczom eksperci są sceptyczni co do tego, czy kolejni przywódcy polityczni Iranu wyłonią się z systemu więziennictwa tego kraju.
Ben Taleblu powiedział, że dziesięciolecia represji sprawiły, że kultywowanie przywództwa politycznego w Iranie jest prawie niemożliwe. „To, co nadejdzie od wewnątrz, to siły rewolucji” – powiedział. „Przywództwo polityczne należy budować na zewnątrz”.
Sabti powtórzyła ten pogląd, mówiąc, że uwolnieni więźniowie prawdopodobnie staną się częścią szerszego systemu, a nie dominującymi przywódcami.
„Nie będzie przywódców wychodzących z więzienia” – powiedział. „Będą częścią nowego systemu, ale nie charyzmatycznymi przywódcami”.

Lider irańskiej opozycji Reza Pahlavi organizuje konferencję prasową w Paryżu, 23 czerwca 2025 r. (Joel Saget/AFP za pośrednictwem Getty Images)
Opozycja na wygnaniu i kwestia Pahlavi
Zwolennicy Rezy Pahlaviego twierdzą, że staje się on centralnym punktem wydarzeń mobilizacja opozycji wśród narastających niepokojów. 8 stycznia Pahlavi publicznie wezwał Irańczyków, aby o godzinie 20:00 skandowali w swoich domach lub na ulicach, a jego współpracownicy powiedzieli, że w wielu miastach, w tym w Teheranie, Mashhadzie, Isfahanie, Ahvazie i Tabriz, odpowiedziały duże tłumy.
Osoby bliskie Pahlaviemu opisują go jako zwolennika świeckiego, demokratycznego Iranu, przywiązującego wagę do praw człowieka, odrzucając jednocześnie twierdzenia, jakoby dążył do przywrócenia monarchii. Pahlavi wielokrotnie powtarzał, że o kształcie przyszłego systemu Iranu powinni decydować narody w drodze wolnego procesu konstytucyjnego.
„Moja rola nie polega na przechylaniu szali na korzyść monarchii lub republiki” – powiedział Pahlavi. „Pozostanę całkowicie bezstronny w procesie, który pomoże zapewnić Irańczykom wreszcie prawo do wolnego wyboru”.
Banafsheh Zand, irańsko-amerykańska dziennikarka i redaktorka „Iran So Far Away” Substack, powiedziała Fox News Digital, że Pahlavi jest jedyną realną jednoczącą postacią zdolną poprowadzić transformację, co jest poglądem mocno kwestionowanym przez innych członków diaspory.
„Jedyną osobą, która może to doprowadzić do końca, jest książę koronny” – powiedział Zand, argumentując, że każda prominentna osobistość w Iranie zostanie szybko wyeliminowana przez reżim. Odrzuciła przedstawicieli alternatywnej opozycji jako pozbawionych legitymacji wewnątrz kraju.
Zand powiedział podczas występu pieśni wspierające Pahlaviego ostatnie protesty odzwierciedlają prawdziwe uczucia, a nie fabrykację, chociaż takie twierdzenia są trudne do niezależnej weryfikacji w obliczu przestojów w Internecie i cenzury państwowej.
Niektórzy eksperci ostrzegają, że chociaż Pahlavi jest widoczny na Zachodzie i wśród części irańskiego społeczeństwa, pozostaje postacią polaryzującą, szczególnie wśród Irańczyków nieufnych wobec monarchii i wpływów zewnętrznych.

Były sekretarz stanu Mike Pompeo spotyka się z Mary Rajav w Ashraf-3 – 16 maja 2022 r. w Albanii. (NCRI)
Rajavi i zorganizowane grupy opozycyjne
Inny długoletni ruch opozycyjny, Mudżahedin-e Khalq, na którego czele stoi Maryam Rajavi, uzyskał poparcie niektórych wysokich rangą osobistości politycznych USA z drugiej strony przejścia na przestrzeni lat, w tym były wiceprezydent Mike Pence, były sekretarz stanu Mike Pompeo i Rudy Giuliani.
W oświadczeniu dla Fox News Digital Rajavi powiedział, że zmiany „nie przyjdą spoza Iranu ani nie zostaną wprowadzone z woli obcych stolic”, argumentując, że tylko zorganizowany, ogólnokrajowy opór może obalić Republikę Islamską.
Rajavi wskazał Ludową Organizację Mojahedinów Iranu i jej „Jednostki Oporu” jako główną siłę stojącą za niedawnymi powstaniami, twierdząc, że odegrały one decydującą rolę w organizowaniu protestów i konfrontacji z siłami bezpieczeństwa kosztem ciężkich ofiar. Powiedziała, że Narodowa Rada Oporu Iranu nie dąży do władzy dla siebie, lecz zamiast tego proponuje sześciomiesięczny okres tymczasowy po obaleniu reżimu, którego kulminacją będą wolne wybory do zgromadzenia konstytucyjnego, które ma opracować nową konstytucję demokratycznej, świeckiej republiki.

Prezydent elekt NCRI Maryam Rajavi stoi obok byłego wiceprezydenta Mike’a Pence’a. (NCRI)
„Po ustanowieniu cała władza zostanie przekazana temu Zgromadzeniu, które zarówno wybierze rząd tymczasowy, jak i opracuje projekt konstytucji nowej republiki” – powiedział Rajavi. „Równość płci we wszystkich jej aspektach, oddzielenie religii od państwa, autonomia irańskiego Kurdystanu i wiele innych pilnych spraw zostało szczegółowo ratyfikowanych przez NCRI”.
Rajavi przytoczyła również, jak określiła, szerokie międzynarodowe wsparcie dla programu Platforma NCRI. Krytycy i analitycy, z którymi rozmawiała Fox News Digital, kwestionują poziom wsparcia tej grupy w Iranie. Sabti powiedziała, że historia przemocy w MEK w latach 80. i jej sztywna ideologia zniechęciły młodszych Irańczyków.
Przemawiając na konferencji NCRI w Waszyngtonie w listopadzie ubiegłego roku, Pompeo odpierał krytykę, stwierdzając: „Prosperujący, demokratyczny, popularny rząd w Iranie – nie teokracja, nie monarchia, nie uciskający reżim. To będzie wielka rzecz dla całego świata. Czekamy na ten dzień i będzie on błogosławieństwem dla nas wszystkich”.
Ben Taleblu ostrzegł także przed „graniem w faworytów” przez zachodnie rządy wśród frakcji na wygnaniu, twierdząc, że legitymizacja musi ostatecznie pochodzić z wnętrza Iranu.

Protestujący gromadzą się podczas płonących pojazdów w obliczu narastających niepokojów antyrządowych w Teheranie w Iranie, co widać na zrzucie ekranu uzyskanym z filmu w mediach społecznościowych opublikowanego 9 stycznia 2026 r. (Media społecznościowe/za pośrednictwem Reuters)
Brak wyraźnego następcy i długa droga przed nami
Pomimo intensywnych spekulacji eksperci byli zgodni co do jednego: nie widać wyraźnego następcy czekającego na skrzydłach.
„Jeszcze nie osiągnęliśmy celu” – powiedział Sabti, zauważając, że Chamenei żyje, a siły bezpieczeństwa nie uległy rozłamowi.
Ben Taleblu określił tę chwilę raczej jako maraton niż sprint, ostrzegając przed uproszczonymi narracjami o upadku reżimu.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS
„Chodzi o zapewnienie najlepszego przyczółka dla postislamskiej Republiki Iranu” – powiedział – „aby wewnętrzne siły rewolucyjne mogły w końcu stać się wyborcami i wybrać swój własny los”.


















