MAINEVILLE, Ohio — Lydia Ko przedłużyła swoją niesamowitą letnią passę, zamieniając dwupunktową stratę w pogrom, kończąc mecz wynikiem 63 (9 pod par), wygrywając Kroger Queen City Championship i zdobywając swój trzeci tytuł LPGA Tour w tym sezonie.
Ko wygrała po raz trzeci w swoich ostatnich czterech startach, w tym zdobyła złoty medal olimpijski, który dał 27-latce z Nowej Zelandii wystarczającą liczbę punktów, aby dostać się do Galerii Sław LPGA.
Obejmuje on również inny ważny turniej AIG Women’s Open, tym razem rozgrywany w St. Andrews.
„To było całkiem surrealistyczne” – powiedziała Ko po swoim pięciostrzałowym zwycięstwie w TPC River’s Bend nad Jeeno Thitikulem, który zakończył turniej wynikiem 70 i po prostu nie był w stanie nadążyć.
Thitikul była dwa uderzenia przed nią po ośmiu dołkach ostatniej rundy. Trzy dołki później Tajka goniła najgorętszą zawodniczkę w kobiecym golfie.
Thitikul zrobił bogeya na par-4 dziewiątym. Ko wykonał 10-stopowy putt na birdie na 10. dołku, remisując na prowadzeniu, a następnie wysunął się na prowadzenie dwoma uderzeniami dzięki 12-stopowemu puttowi na eagle na par-5 11. dołku.
Ko przejęła kontrolę na dobre dzięki dwóm udanym uderzeniom — zdobyła birdie, a Thitikul bogeya na 13. i 15. dołku.
Thitikul zdobył dwa puty na birdie na ostatnim dołku par-5 i ostatecznie zajął drugie miejsce, wyprzedzając Haeran Ryu (67) o jedno uderzenie.
„To po prostu szaleństwo — to super szaleństwo. Jej putter był dziś w ogniu” — powiedziała Thitikul o grze z Ko. „Szanuję ją jak starszą siostrę, jako legendę, a także jako wzór do naśladowania. To było naprawdę dobre doświadczenie, patrzeć na nią oczami na tym samym tee boxie, na tych samych greenach, jak na fotelu VIP”.
Nelly Korda, najlepsza golfistka wśród kobiet, która dzięki sześciu zwycięstwom w tym roku nadal pewnie prowadzi w wyścigu o CME Globe, uzyskała wynik 68 i zajęła piąte miejsce ex aequo ze stratą dziewięciu uderzeń.
Ko, która ukończyła z wynikiem 23-under 265, ma teraz 22 zwycięstwa w karierze w LPGA. To był piąty raz, kiedy miała co najmniej trzy zwycięstwa w tym samym sezonie w LPGA, jej najlepszy rok to pięć zwycięstw, gdy miała 18 lat i osiągnęła pozycję nr 1 na świecie.
Ko wygrała również mecz otwierający sezon na Florydzie w styczniu, ale na początku lata zdarzały się chwile, w których zastanawiała się, czy kiedykolwiek odniesie ostateczne zwycięstwo, niezbędne do dołączenia do Galerii Sław LPGA.
Udało jej się to dzięki olimpijskiemu złotu w Paryżu, zwycięstwu w St. Andrews w swoim trzecim wielkim turnieju, a po trzytygodniowej przerwie wróciła do formy, jakby nic się nie zmieniło.
„Miałem najbardziej niewiarygodne trzy tygodnie w Europie. A teraz, po kolejnych trzech tygodniach tutaj, nie jestem do końca pewien, jak to będzie” – powiedział Ko.
Była dwa uderzenia za Thitikul, wchodząc w ostatnią rundę i spodziewała się, że Thitikul będzie nadal silna. Tajka tak zrobiła, ale spadła z bogeyami na dziewiątym, trzynastym i piętnastym dołku, a Ko była na drodze do kolejnego zwycięstwa.
Ko rozegrało najgorszą rundę tygodnia na polu TPC River’s Bend, z którego korzystano w tym roku, podczas gdy Kenwood Country Club przechodził prace nad udoskonaleniem pola.
„To, że wygraliśmy taką rundę, jest czymś wyjątkowym” – powiedziała.
W przyszłym tygodniu Ko jedzie do Korei Południowej, aby zagrać w Hana Financial Group Championship. Będzie to dla niej szansa na zdobycie 30 tytułów w karierze na całym świecie, w tym zwycięstw w Korea LPGA, Ladies European Tour i ALPG Tour w Australii.


















