W poważnym ciosie dla Książę Harry I Meghan MarkleRzecznik National Portrait Gallery w centrum Londynu przyznał, że nie wystawi na sprzedaż zdjęcia księcia i księżnej Sussex, które nabyto na początku tego roku.
Obraz, o którym mowa, to czarno-biały portret wykonany na którym widać parę stojącą obok siebie podczas otwarcia szczytu One Young World w Manchesterze dwa lata temu, a wykonał je przyjaciel pary, Misan Harriman.
Rzecznik powiedział: „Portret księcia i księżnej Sussex został nabyty do kolekcji fotografii Galerii w maju 2024 r.
„Po skatalogowaniu i digitalizacji portret został dodany do naszej witryny na początku tego miesiąca. Obecnie nie ma planów, aby pokazać portret w galerii”.
National Portrait Gallery posiada jedną z najlepszych na świecie kolekcji portretów, a jej patronka, księżna Kate, nie ma żadnego wpływu na to, które obrazy znajdą się w kolekcji.
Fotograf, pan Harriman, jest znaną na całym świecie gwiazdą, który został pierwszym czarnoskórym mężczyzną, który wykonał zdjęcie na okładce brytyjskiego magazynu Vogue w 104-letniej historii tego magazynu.
Przyznanie się do portretu Harry’ego i Meghan nastąpiło po Poczta w niedzielę ujawniło, że w zbiorach Królewskiej Kolekcji, liczącej ponad milion obiektów z pięciu wieków monarchii, nie ma żadnych zdjęć Meghan.
Jednakże, zdjęcia rodziny królewskiej nie stają się automatycznie częścią kolekcji królewskiej. Często są one wręczane przez fotografów w formie darowizny lub wykonywane na specjalne zamówienie.
W styczniu 2012 roku Pałac św. Jakuba ogłosił, że księżna Kate objęła patronatem pięć organizacji charytatywnych, w tym National Portrait Gallery.
Jej pierwszym indywidualnym wystąpieniem publicznym było otwarcie wystawy portretów Luciana Freuda. Kate współpracowała także z Galerią przy Wystawa „Victorian Giants: The Birth Of Art Photography” w 2018 r..
W zeszłym roku krążyły pogłoski, że księżna Kate była w tajemnicy zadowolona, gdy kontrowersyjny portret jej autorstwa, namalowany przez artystę Paula Emsleya, zniknął z publicznego widoku.
Został on przeniesiony z widoku publicznego do magazynu w National Portrait Gallery można oglądać wyłącznie „po wcześniejszym umówieniu się”.
Królewski komentator zastanawiał się, dlaczego dzieło trafiło do magazynu, skoro pierwsze komentarze księżnej Walii po odsłonięciu portretu w 2012 r. brzmiały: „genialne” i „absolutnie zdumiewające”.
Redaktor dziennika Daily Mail, Richard Eden, stwierdza jednak, że krytycy byli mniej łaskawi i zaatakowali dzieło sztuki, nazywając je „okropnym” i „zgniłym”.
Źródło powiedziało redaktorowi: „Nie do pomyślenia jest, aby obraz Jej Królewskiej Mości został usunięty z widoku publicznego bez konsultacji z nią. To byłoby bardzo niegrzeczne”.
