Ponieważ w poniedziałek strajk w zakładzie produkcyjnym Samsung Electronics w Sriperumbudur w Chennai rozpoczął się 15. dzień, kierownictwo firmy przesłało strajkującym pracownikom kondolencje, podkreślając politykę „nie ma pracy, nie ma płacy”. Zasugerowała także zwolnienie pracowników, jeśli będą kontynuować strajk.
Strajk, wspierany przez Centrum Indyjskich Związków Zawodowych (CITU), rozpoczął się 9 września. Według źródeł znaczna liczba strajkujących pracowników wróciła do pracy w poniedziałek po wydaniu zawiadomienia o przyczynie pokazowej.
Zgodnie z zasadą „nie ma pracy, nie ma płacy” pracownicy nie otrzymają wynagrodzenia podczas „nielegalnego strajku”, jak podano w zawiadomieniu o przyczynie pokazu. „Kierownictwo wskazało już, że wszystkie problemy można rozwiązać w drodze negocjacji, i poczyniło różne wspólne wysiłki, aby rozwiązać różnice i zgłosić je swoim obowiązkom” – powiedział urzędnik Samsunga.
Pracowników poinformowano także, że w przypadku kontynuowania nielegalnego strajku i niezastosowania się do zawiadomienia o przyczynie pokazu, zostaną zwolnieni z pracy. „Jeżeli nie stawisz się do pracy w ciągu czterech dni od daty otrzymania niniejszego zawiadomienia, zostaniesz poproszony o podanie przyczyny, dla której nie powinieneś zostać zwolniony w ciągu siedmiu dni od daty otrzymania tego powiadomienia” – czytamy w raporcie. spowodować zawiadomienie.
Strajk w fabryce Samsunga w Chennai dotknął przede wszystkim produkcję towarów konsumpcyjnych, takich jak telewizory, lodówki i pralki. Jednak skutki strajku są obecnie minimalne i firma spodziewa się, że w tym tygodniu produkcja będzie bliższa normalnej, podało źródło firmy.
„Dobro naszych pracowników jest naszym najwyższym priorytetem i będziemy z nimi współpracować, aby rozwiązać wszelkie ich skargi. Jednocześnie upewniliśmy się, że przed sezonem świątecznym nie będzie żadnych zakłóceń dla naszych konsumentów” – powiedział urzędnik w dodatku.
Pierwsza publikacja: 23 września 2024 | 21:07 JEST


















