Jak twierdzi przewodniczący rady, duże miasto w Wielkiej Brytanii „domaga się podatku turystycznego”, podobnego do tych, które rozważane są i egzekwowane przez słoneczne europejskie destynacje w Hiszpanii, Włoszech i Grecji.

Liam Robinson, lider rady miejskiej Partii Pracy w Liverpoolu, przemawiał podczas wydarzenia towarzyszącego konferencji Partii Pracy w mieście, dyskutując o tym, w jaki sposób miasto może rozwiązać narastające problemy finansowe.

Radny Robinson, który w maju został przewodniczącym Rady Miasta Liverpool, powiedział, że podatek płacony przez turystów przyjeżdżających do miasta pomoże rozwiązać problemy budżetowe.

Powiedział Liverpool Echo: „To miasto domaga się podatku turystycznego. Bądźmy szczerzy, to ma sens. Oczywiście nie rozwiąże to wszystkich naszych problemów finansowych, ale na pewno pomoże”.

Lider rady wezwał również nowy rząd Partii Pracy do wprowadzenia nowych wieloletnich ugód w sprawie finansowania rady, aby pomóc walczącym władzom lokalnym w planowaniu finansowym na nadchodzące lata. Krótkoterminowe ugody są zmorą szefów ratuszy od lat.

Podatki turystyczne są stosowane w wielu miastach w Europie. Oznacza to, że odwiedzający przebywający w tych obszarach są obciążani dodatkową opłatą, gdy przebywają w tych miejscach. Podatki są zazwyczaj płacone pośrednio za pośrednictwem dostawców zakwaterowania lub firm turystycznych.

W ostatnich latach Liverpool stał się potęgą kulturalną i turystyczną, a radny Robinson powiedział, że taki podatek mógłby pomóc w rozwiązaniu niektórych kryzysów finansowych, z którymi zmaga się rada miasta zmagająca się z niedoborami gotówki.

W zeszłym roku Manchester stał się pierwszym miastem w Wielkiej Brytanii, które wprowadziło nową opłatę dla gości. Oznacza to, że goście nocujący w hotelach lub apartamentach wakacyjnych w centrum miasta płacą 1 funta za noc. Polityka ta przyniosła 2,8 miliona funtów w pierwszym roku.

Radna Robinson dołączyła do panelu Kim McGuinness, burmistrz North East. Zaatakowała to, co, jak twierdziła, było polityką Levelling Up w stylu „Igrzysk Śmierci” poprzedniego rządu.

Twierdziła, że ​​rady i liderzy regionalni często byli niezadowoleni, że muszą konkurować ze sobą o fundusze w ramach tej polityki.

Pani McGuinness powiedziała na wydarzeniu: „Zmusili nas do konkurowania o te jednorazowe, kiepskie, licytowalne fundusze, a to w rzeczywistości spowodowało, że przepaść między północą a południem stała się większa. Teraz patrzymy na pojedyncze rozliczenia finansowe dla regionów miejskich”.

Source link