Top klimatolodzy od dawna ostrzegają, że szybkie ograniczenie produkcji paliw kopalnych będzie konieczne, aby zapobiec katastrofie klimatycznej. Jednak międzynarodowe traktaty klimatyczne nie uwzględniają takich zobowiązań. Pomimo nacisków ze strony narażonych na nie państw i aktywistów, w porozumieniu podpisanym na międzynarodowych rozmowach klimatycznych w zeszłym roku światowi przywódcy nie zobowiązali się do „wycofywania” paliw kopalnych, zamiast tego wzywając do „przejście”z węgla, ropy naftowej i gazu. To długotrwały problem: porozumienie paryskie z 2015 r. nawet nie wspomina, że paliwa kopalne są odpowiedzialne za globalne ocieplenie.
Ten paradoks skłonił kraje narażone na zmiany klimatu i grupy społeczeństwa obywatelskiego do uruchomienia Inicjatywa Traktatu o Nierozprzestrzenianiu Paliw Kopalnych. Po raz pierwszy wymyślona po rozmowach klimatycznych w Paryżu i oficjalnie uruchomiona w 2019 r., proponowany traktat obejmowałby konkretne plany wycofywania paliw kopalnych, uzupełniając porozumienie paryskie. Został on zatwierdzony przez 13 krajów w tym Kolumbia i narażone na ataki państwa wyspiarskie, takie jak Vanuatu, a także setki wybranych urzędników, 118 miast i gmin oraz tysiące organizacji. Inicjatywa ta, częściowo zainspirowana traktatem o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej z 1968 r., którego celem było zapobieganie rozprzestrzenianiu broni jądrowej, wzywa państwa do wyrażenia zgody na wstrzymanie ekspansji węgla, ropy naftowej i gazu.
W poniedziałek inicjatywa traktatowa ogłosiła swojego nowego przewodniczącego: została nim długoletnia południowoafrykańska aktywistka Kumi Naidoo, była dyrektor wykonawcza Greenpeace International i była sekretarz generalna Amnesty International.
The Guardian rozmawiał z Naidoo o jego wizji traktatu o nierozprzestrzenianiu paliw kopalnych i dlaczego jest optymistą, że traktat ten zwycięży. Ta rozmowa została zredagowana i skrócona dla przejrzystości.
Gratuluję nowej roli. Jak się czujesz wchodząc w to?
To skomplikowane pytanie. Od czasu odejścia z Amnesty w 2019 r. skupiałem się na tym, dlaczego aktywizm nie wygrywa wystarczająco. Zdałem sobie sprawę, że głównym wyzwaniem jest komunikacja. Media kontrolowane przez państwo i korporacje są generalnie niechętne do relacjonowania idei, które są sprzeczne ze status quo. Ale my, aktywiści klimatyczni, mamy tendencję do skupiania się na nauce, polityce – mamy tendencję do skupiania się na umyśle i ignorowania serca.
W 2019 roku islandzki artysta Olafur Eliasson zaprosił mnie na pogrzeb góra lodowa na Islandii. Pogrzeb był prawdopodobnie skuteczniejszy niż około 95% akcji, ponieważ nie chodziło o naukę ani o stopnie ocieplenia, chodziło o stratę. Zacząłem zdawać sobie sprawę, że musimy wykorzystać moc sztuki i kultury, aby popchnąć agendę klimatyczną do przodu. Później miałem okazję być stypendystą w Berlinie z Fundacją Boscha, gdzie Olafur ma siedzibę, i on i ja to zrobiliśmy wspólne wywiady przemawiający zarówno do świata kultury, jak i do świata aktywizmu.
Kiedy byłem w Berlinie, przeżyłem osobistą tragedię, która popchnęła mnie jeszcze dalej w tym kierunku. Mój syn był bardzo popularnym muzykiem, raperem, artystą hiphopowym. Popełnił samobójstwo. Podczas ostatniej rozmowy twarzą w twarz z jego mamą i ze mną sześć tygodni wcześniej, zażartował z nami i powiedział, że wy, ludzie, naprawdę nie jesteście dobrzy w swojej pracy, ponieważ rzeczy, nad którymi pracowaliście odkąd byliście nastolatkami, prawa człowieka, demokracja, równość płci, zrównoważony rozwój itd., idą w złym kierunku. Musicie nauczyć się naprawdę nawiązywać kontakt z ludźmi.
Kiedy zapytałem go, co robimy źle, powiedział, że będziecie umieli rozmawiać sami ze sobą, a nie z ludźmi żyjącymi w ubóstwie, którzy nie mają czasu czytać raportów itd. Nie powinniście skupiać się tylko na mózgu i ignorować serca, ciała i duszy.
Jego mama i ja założyliśmy Fundację Riky Rick na rzecz Promocji Artywizmu, aby zacząć łączyć świat sztuki, kultury i aktywizmu. Właśnie zorganizowaliśmy nasze inauguracyjna konferencja artywizmu w Republice Południowej Afryki. Jednym z najpotężniejszych zwolenników traktatu o paliwach kopalnych jest To jest nasz domkolektyw artystów. Byli gwiazdami konferencji artivism.
Wow. Jak więc doszedłeś do tej nowej roli w traktacie?
Tzeporah Berman (kanadyjska aktywistka), założycielka traktatu, powiedziała mi, że ponad 2000 osób popierających traktat o paliwach kopalnych również mówiło, że potrzeba więcej sztuki i kultury. Skontaktowała się ze mną, czy moglibyśmy połączyć traktat o paliwach kopalnych i projekt artywizmu. To była rozmowa, która to zapoczątkowała.
Zwolennicy domagali się więcej sztuki i kultury od dołu do góry. Byłem pod wrażeniem zrozumienia traktatu, że trzeba mieć proces napędzany przez ludzi. Więc kiedy Tzeporah wpadł na pomysł, abym został prezydentem, zrobiłem to. To zdecydowanie właściwe miejsce dla mnie. Uważam, że traktat jest najbardziej optymistyczną interwencją klimatyczną, jaką mamy teraz.
Mówimy o mniej niż dwóch miesiącach przed Cop29 rozpoczyna się w Azerbejdżanie. Jak będą wyglądać wysiłki na rzecz wzmocnienia traktatu podczas tych negocjacji?
Będziemy musieli przekonać szczególnie najbardziej narażone kraje na świecie, że nie ma sprzeczności między upewnieniem się, że otrzymamy pozytywne rzeczy z (porozumienia) paryskiego, a także otrzymaniem czegoś silniejszego i bardziej egzekwowalnego niż porozumienia, które otrzymamy w negocjacjach Cop. Obecnie uważamy, że jesteśmy o krok od dokonania tego przełomu. Dlatego skupimy się na najbardziej narażonych krajach, małych państwach wyspiarskich, krajach najmniej rozwiniętych.
Uważamy, że negocjacje klimatyczne są głęboko niedoskonałe pod względem tego, kto ma głos i kto jest w pokoju. Wiemy, że tysiące lobbystów paliw kopalnych są w pokoju. Podczas negocjacji w Glasgow w 2022 r. było więcej osób z firm paliw kopalnych niż delegatów z jakiegokolwiek kraju. Ale negocjacje są nadal najlepszą grą w mieście pod względem osiągania konsensusu w sprawie rozwiązań. Dlatego musimy upewnić się, że na rządy wywierany jest wystarczający poziom presji, gdy tam jesteśmy.
Dobra wiadomość jest taka, że poziom świadomości klimatycznej jest wyższy niż kiedykolwiek. Wiele z tego jest zasługą aktywizmu. Ale aktywiści muszą również zapytać, jak możemy się poprawić. A niektóre z tych nowych podejść, takie jak wykorzystanie sztuki i kultury oraz stosowanie różnych podejść komunikacyjnych, to niektóre z rzeczy, które robimy.
Mówimy to w momencie, gdy Greenpeace USA stoi w obliczu poważnej batalii prawnej, a firma Energy Transfer, zajmująca się budową rurociągów, domaga się 300 mln dolarów odszkodowania od organizacji non-profit za oskarżenia, że podmioty Greenpeace podżegały do protestów przeciwko Dakota Access rurociągu w 2016 r. w Standing Rock, finansował próby uszkodzenia rurociągu i rozpowszechniał dezinformację na temat projektu. Greenpeace USA twierdzi, że pozew zniszczy ich organizację i stanowi „zagrożenie egzystencjalne”Czy mógłbyś opowiedzieć o wyzwaniach, przed którymi stoi Greenpeace i inne grupy działające na rzecz klimatu?
Ważne jest, aby pamiętać o projekcie Global Witness, który śledził zabijanych aktywistów ekologicznych. Dziesięć lat temu znaleźli zabito dwóch aktywistów tydzień. Ta liczba ma prawie podwoiło się. Działamy więc w bardzo trudnej sytuacji. Civicus: World Alliance for Citizen Participation śledził również, jak w ciągu ostatnich dwóch dekad, od czasu uchwalenia w USA tzw. Patriot Act, miały miejsce systematyczne ataki na wolność zgromadzeń i wypowiedzi. Gdzie indziej Amnesty, Greenpeace i inne organizacje również zostały zaatakowane, jak np. Rząd Modiego w Indiach.
Jeśli chodzi o konkretny problem dotyczący tego, co dzieje się z Greenpeace USA, to w zasadzie jest to Pozew Slapplub strategiczne spory sądowe przeciwko udziałowi społeczeństwa. Mają nadzieję na uzyskanie wyroku nie dlatego, że potrzebują 300 mln dolarów, ale dlatego, że chcą się upewnić, że sprzeciw wobec infrastruktury paliw kopalnych zostanie przeciwstawiony. Widziałem jednak podobne przypadki, w których kreatywny aktywizm może odwrócić sytuację do góry nogami. I tutaj powiedziałbym, że firma, o której mowa, może faktycznie żałować wniesienia tej sprawy, ponieważ uważam, że jeśli Greenpeace USA może udać się do ludzi w USA, aby wyjaśnić, co się dzieje, będzie to jedna z najbardziej widocznych kampanii, jakie mogą uruchomić i faktycznie podnieść świadomość i wsparcie. Mam nadzieję, że firma wycofa sprawę, ale jeśli tego nie zrobi, musi zrozumieć, że zaszkodzi swojej reputacji bardziej niż cokolwiek, czego już doświadczyła.
Czy traktat podejmuje kroki mające na celu zapewnienie, że wytrzyma potencjalną krytykę i ataki ze strony przemysłu paliw kopalnych?
Myślę, że teraz branża po prostu monitoruje i obserwuje. Nie mówią o tym wiele, ale myślę, że zaczną (być) bardziej zaniepokojeni… kiedy przejdziemy z 16 krajów, które się zapisują… do około 25 krajów. Kiedy dojdziemy do 25, zaczną traktować to poważniej.
Nie sądzę, żeby angażowali nas publicznie, ponieważ nie mają ku temu podstaw. Nawet Arabia Saudyjska akceptuje dziś naukę o zmianie klimatu, nawet jeśli jej działania są niespójne. A każda firma paliw kopalnych przyznaje, że jej produkt napędza kryzys klimatyczny.
Wygraliśmy debatę na tym jednym poziomie: wszystkie firmy mowićtak, akceptujemy naukę. Teraz chodzi o pilność, o to, jak szybko wycofujemy paliwa kopalne.
Ale ważne jest, aby pamiętać, że przemysł paliw kopalnych jest świadomy kryzysu klimatycznego od dziesięcioleci. Więc bardziej niż ktokolwiek inny, są oskarżani o zdradę przyszłości naszych dzieci. Więc już teraz mierzą się z tym poważnym problemem powtarzalności. Nie sądzę, aby powstrzymali wejście tego traktatu w życie.
Globalne zużycie paliw kopalnych osiągnęło rekordowe poziomy w tym roku. Światowi liderzy planować produkcję w 2030 r. ilość paliw kopalnych będzie ponad dwukrotnie większa niż wynikałoby to z ograniczenie wzrostu globalnej temperatury do 1,5°C. Czy wysiłki układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej mogą odnieść sukces?
W momencie historii, w którym się znajdujemy, pesymizm jest luksusem, na który po prostu nie możemy sobie pozwolić. Pesymizm, który słusznie wyłania się z naszych obserwacji, naszego doświadczenia życiowego i naszej analizy sytuacji, może, musi i powinien zostać przezwyciężony przez optymizm naszych myśli, naszych działań, naszych wysiłków, naszej odwagi i naszego poczucia człowieczeństwa.
Teraz nie chcę sugerować, że jesteśmy w dobrej sytuacji. Ale jestem optymistą, ponieważ nie mamy innego wyboru. Nie mamy innego wyboru, jak tylko naciskać na naszych liderów tak mocno, jak tylko możemy. I wierzę, oboje wierzymy, że skala kryzysu pomoże nam wprowadzić zmiany, w połączeniu z rosnącym poczuciem pilności, poczuciem odwagi, które ludzie wnoszą do walki o uratowanie przyszłości naszych dzieci, a także samych młodych ludzi.
Częścią tego, co będziemy próbowali zrobić z traktatem, jest uczynienie go tak dostępnym, jak to możliwe. Nie skupiajcie się tylko na instrumencie prawnym, jakkolwiek ważny by on nie był, ale upewnijcie się, że ludzie nawiązują połączenia, że traktat dotyczy przyszłości naszych dzieci, dotyczy jakości naszej wody, jakości powietrza, dotyczy naszego przetrwania na tej planecie.
Nie mówię, że to spacer po parku. Wręcz przeciwnie. Ale jesteśmy w punkcie, w którym zdrowy rozsądek musi zwyciężyć, a traktat o nierozprzestrzenianiu paliw kopalnych oferuje nam drogę do zdrowego rozsądku.
