Człowiek za Projekt 2025manifest polityczny prawicy, który zawiera wezwania do gwałtownego zwiększenia liczby deportacji imigrantów, jeśli Donald Trump został wybrany, powiedział kolegom z uniwersytetu około dwie dekady temu, że zabił łopatą psa z sąsiedztwa, ponieważ szczekał i przeszkadzał jego rodzinie, zgodnie z byli współpracownicy, którzy rozmawiali z Guardianem.
Kevin Robertsobecnie prezes Heritage Foundation, miał powiedzieć kolegom i gościom na kolacji, że zabił pitbulla sąsiada około 2004 roku, kiedy był jeszcze stosunkowo nieznanym profesorem historii na Uniwersytecie Stanowym Nowego Meksyku.
„Moje wspomnienia z jego opowieści były takie, że rozmawiał na korytarzu z różnymi członkami wydziału, w tym ze mną, że pies sąsiada szczekał dość nieustępliwie i, wiesz, nie dawał spać dziecku i prawdopodobnie rodzicom, a on trochę stracił panowanie nad sobą, wziął łopatę i zabił psa. Koniec problemu”, powiedział Kenneth Hammond, który był wówczas kierownikiem wydziału historii uniwersytetu.
Dwie inne osoby – profesor i jej małżonek – wspominają, że usłyszeli podobną opowieść bezpośrednio od Robertsa podczas kolacji w jego domu. Trzech innych profesorów również powiedziało, że usłyszeli tę opowieść w tym czasie od kolegów, którzy powiedzieli, że usłyszeli ją bezpośrednio od Robertsa.
Nikt nie pamięta Robertsa, który pracował na uniwersytecie jako adiunkt od 2003 do 2005 – kiedykolwiek twierdząc, że pies, którego rzekomo zabił, aktywnie zagrażał jemu lub jego rodzinie.
W oświadczeniu dla Guardiana Roberts zaprzeczył, że kiedykolwiek zabił psa łopatą. Nie odpowiedział na pytania, dlaczego kilka osób twierdzi, że powiedział im, że to zrobił.
„To ewidentnie nieprawdziwa i bezpodstawna historia, poparta zerowymi dowodami. W 2004 r. przykuty łańcuchem pit bull sąsiada próbował przeskoczyć przez płot na moje podwórko, gdy zajmowałam się ogrodem z moją młodą córką. Na szczęście właściciel przybył na czas, aby obezwładnić zwierzę, zanim zdążyło się uwolnić i zaatakować nas”.
Osoby, które twierdzą, że słyszały, jak Roberts opowiadał o zabiciu psa, stwierdziły, że to jawne przyznanie się do winy wydało im się niepokojące i nie prosiły Robertsa – który jako konserwatywny republikanin był już postrzegany jako osoba z zewnątrz wśród przeważnie liberalnej kadry akademickiej uniwersytetu – o podanie dodatkowych szczegółów na temat tego incydentu.
„Myślę, że prawdopodobnie ludzie nie byli chętni, aby się z nim w to angażować. Brzmiało to jak dość szalone i ludzie nie chcieli się w to wdawać w tym momencie” – powiedział Hammond.
Wiadomość o rzekomych komentarzach Robertsa skierowanych do współpracowników pojawiła się w momencie, gdy kandydat Partii Republikańskiej na prezydenta Trump i jego towarzysz wiceprezydent, J.D. Vancezaangażowali się w rasistowska i fałszywa kampania propagandowa demonizować haitańskich imigrantów mieszkających w Springfield w stanie Ohio, twierdząc, że zostali zabijanie i zjadanie zwierząt domowychKsenofobiczne roszczenia, które prawdopodobnie mają na celu wzmocnienie poparcia wśród białych, rasistowskich i antyimigranckich wyborców, wywołały liczne groźby podłożenia bomby, które zdezorganizowały społeczność Springfield.
Projekt 2025, który został napisany przez Heritage Foundation pod nadzorem Robertsa, stał się punktem centralnym wyborów prezydenckich w 2024 r., ponieważ Demokraci ostrzegają, że jego radykalne przepisy polityczne – takie jak wyeliminowanie Departamentu Edukacji i nałożenie dalszych ograniczeń na aborcję – będą stanowić wzór dla administracji Trumpa, jeśli zostanie wybrany. Zarówno Trump, jak i Vance starali się zdystansować od 900-stronicowego raportu, a Trump twierdzi, że on tego nie przeczytał. Jednak w przedmowie do książki Robertsa napisanej przez Vance’a kandydat na stanowisko wiceprezydenta chwali „głębię i pozycję Robertsa w amerykańskiej prawicy” i mówi, że „w nadchodzących walkach te idee są niezbędną bronią”.
Roberts jest jednym z najbardziej prominentnych głosów prawicowych w Waszyngtonie. Ma bliskie związki z Opus Deigrupy katolickiej, i otwarcie mówił, że uważa zakazanie kontroli urodzeń za jedną z „najtrudniejszych” bitew politycznych, z jakimi konserwatyści będą musieli się zmierzyć w przyszłości.
Dwadzieścia lat temu Roberts – obecnie zagorzały zwolennik Trumpa – był akademikiem, który mógł czuć się nieswojo wśród kolegów profesorów, którzy nie byli z nim związani politycznie. Jednak, jak powiedział Hammond, koledzy traktowali go z szacunkiem i życzliwością – w tym przynosząc mu jedzenie do domu po tym, jak jego żona urodziła dziecko – i byli szczęśliwi, że pracuje na uniwersytecie.
Jedna z byłych koleżanek wspomina, że Roberts udzieliła jej nagany po tym, jak użyła swojego uniwersyteckiego adresu e-mail, aby powiedzieć kolegom, że zamierza pomóc w kampanii Jan Kerryówczesnego kandydata Demokratów na prezydenta, ponieważ przypomniała sobie, że powiedział – słusznie, jak teraz przyznaje – że było to niewłaściwe. Ale stosunki były generalnie dobre.
Marsha Weisiger, ówczesna koleżanka Robertsa, obecnie profesor historii środowiska na Uniwersytecie Oregon, wspominała, że zaproszono ją na kolację do domu Robertsa wraz z jej mężem, a Roberts opowiedział im obojgu historię o tym, jak uderzył łopatą pitbulla sąsiada i zabił go.
„Mój mąż i ja byliśmy oszołomieni. Po pierwsze, że zrobił coś takiego. A po drugie, że nam o tym opowiedział. Gdybym zrobiła coś okropnego, nie mówiłabym o tym moim kolegom” – powiedziała.
Co gorsza, przypomniała sobie, że Roberts powiedział, że sąsiad, o którym mowa, również miał szczeniaki i że rozważał ich zabicie. Mąż Weisiger, który poprosił o zachowanie anonimowości, przypomniał sobie, że Roberts powiedział, że skarżył się na psa policji, która nie reagowała, i że pies czasami wchodził na jego podwórko.
Jak potwierdzają dokumenty publiczne, Roberts mieszkał wówczas z żoną i młodą rodziną w skromnej, w większości imigranckiej społeczności w Las Cruces, w historycznej dzielnicy otoczonej tradycyjnymi domami z suszonej cegły i ogrodzeniami z siatki łańcuchowej.
W swoim oświadczeniu Roberts twierdził, że miasto później przybyło i zabrało „ponad dziesięć psów” z posesji jego sąsiada, powołując się na znęcanie się nad zwierzętami. Powiedział, że jest „niezwykle wdzięczny” służbom kontroli zwierząt za uratowanie „znęcanych się zwierząt” i jest wdzięczny, że on i jego córka nie mieli fizycznego kontaktu z psem.
Roberts zidentyfikował również mężczyznę, którego nazwał „właścicielem zwierzęcia”: rodowitego mieszkańca Las Cruces o imieniu Daniel Aran, który – jak wskazał rzecznik Robertsa w wiadomości e-mail – został skazany na 78 miesięcy więzienia za handel kokainą w 2017 r., ponad dekadę po rzekomym incydencie.
Dokumenty publiczne i doniesienia gazety „Guardian” potwierdzają, że Aran i jego matka mieszkali w sąsiedztwie Robertsa w czasie, gdy ten tam mieszkał.
The Guardian nie był w stanie niezależnie zweryfikować, czy Roberts faktycznie zabił psa lub czy relacja Robertsa na temat jego interakcji z psem sąsiada była dokładna. The Guardian wielokrotnie szukał publicznych rejestrów, aby spróbować zweryfikować domniemane relacje. Miasto Las Cruces, policja i władze ds. kontroli zwierząt stwierdziły, że publiczne rejestry nie były dostępne w okresie, w którym doszło do domniemanego incydentu.
Dziennikarzowi „Guardian” udało się jednak odnaleźć Daniela Arana, którego matka Norma Noriega nadal mieszka w domu z suszonej cegły obok domu w Las Cruces, w którym wcześniej mieszkał Roberts.
Rodzina Noriegi przeprowadziła się do swojego domu około 2002 roku wraz z mężem i dziećmi – Denise Aran, która miała wówczas około siedmiu lat, i Danielem, który miał około 16 lat.
Daniel Aran, który wyszedł z więzienia i jest teraz właścicielem małej firmy budowlanej, rozmawiał z Guardianem z podwórka małego kamiennego domu. Aran jest szczupły i umięśniony, ma wyrzeźbioną twarz i zahartowane spojrzenie.
po promocji newslettera
„Kiedy byłem młodszy, byłem dziki. Ale dawałem szacunek, aby go dostać. Teraz bardziej interesuje mnie praca i rodzina” – powiedział, otrzepując ubranie po dniu spędzonym na budowie. „I zawsze kochałem psy, kochałem zwierzęta, odkąd byłem małym dzieckiem. Zawsze miałem psy”.
Aran powiedział, że sumiennie opiekował się swoimi psami – małymi pitbullami – które hodował, a sprzedaż szczeniąt była dla niego sposobem na zarabianie pieniędzy dla rodziny.
Zapytany, czy około 2004 r. zaginął mu pies, odpowiedział: „Tak, zdecydowanie, mój pies, Loca, moja mała suczka”. Była jego ulubienicą, powiedział.
„Miałem jedną samicę, i to była ona. Była taka mała, taka mała rzecz” – powiedział, unosząc ręce w czułym geście. „Była taka mała, słodka”.
„Zaginęła i nigdy nie udało nam się jej znaleźć” – powiedział.
Kiedy Guardian zapytał go o komentarze, jakie Roberts rzekomo wygłosił do kolegów na temat zabicia pitbulla z sąsiedztwa łopatą, skrzywił się. „Człowieku, nigdy nie wiesz, co siedzi komuś w głowie”.
„Nie jestem tu po to, by wymyślać historie lub mówić, że to on to zrobił” – powiedział. „Ale to było mniej więcej w 2004 roku, kiedy to wszystko się wydarzyło, że Loca zaginęła” – powiedział. „Chciałbym móc powiedzieć, tak, wiem, że ten głupiec to zrobił. Ale nie mogę ci tego powiedzieć. Ale mogę ci powiedzieć, że mój pies zaginął i nigdy go nie znaleźliśmy. Nie było jej w łapaczach psów”.
Aran zaprzeczył również twierdzeniom Robertsa, że z posesji zabrano psy.
„Mieliśmy trzy psy, które trzymaliśmy, a potem zdarzały się szczeniaki, które sprzedawałem” – powiedział.
Jego matka, 53-letnia Norma Noriega, siedząca na podwórku przed domem, również zakwestionowała wersję Robertsa.
„To się nigdy nie zdarzyło” – powiedziała po hiszpańsku. „(Służby ochrony zwierząt) nigdy nie przychodziły i nie zabierały psów. Jasne, (psy) czasami wychodziły, a my szliśmy je szukać i przyprowadzać z powrotem. Ale nigdy nie było incydentu, w którym nasze psy zostały zabrane, z powodu znęcania się lub czegokolwiek innego, to po prostu nieprawda.
„Tylko z Locą nigdy nie mogliśmy się dowiedzieć, co się stało. Zniknęła i zawsze wiedzieliśmy, że dziwne jest to, że po prostu nigdy jej nie widzieliśmy. (Daniel) wyszedł jej szukać, ale nigdy jej nie znaleziono” – powiedział Noriega.
Przez lata rodzina miała kilka psów rasy pit bull – Brownie i Casper były ich pupilami przez długi czas – ale to zaginięcie Loci zawsze nie dawało spokoju rodzinie.
„To ona zniknęła. Wyszliśmy jej szukać, poszliśmy do łapaczy psów i nigdy jej nie znaleźliśmy” – powiedział cicho Aran. „I wiem, że łapacze psów jej nie znaleźli”.
Zapytany o wspomnienia związane z Robertsem, Aran powiedział: „Cóż, minęło ponad 20 lat” i przyznał, że jego psy potrafią być hałaśliwe.
„Jestem prawie pewien, że musiał wykazać się cierpliwością” — powiedział Aran. „Ale, o ile pamiętam, nigdy nie był postrzegany jako niegrzeczny” — powiedział.
Dodatkowe informacje: Melissa Segura


















