Technicznie stu milowy, 20-kilometrowy brytyjski terytorium zagraniczne w Południowej Gruzji jest niezamieszkane.
Tylko kilku odwiedzających naukowców i rządowych inspektorzy rybołówstwa zajmują wyspę przez cały rok.
Ale z perspektywy dzikiej przyrody, to nic innego.
Jego brzegi są domem dla największej liczby ptaków morskich i ssaków na planecie.
Leżący 800 mil na wschód od Wyspy Falkland i tysiąc mil na północ od Antarktydajest to jeden z niewielu fragmentów ziemi między tym rozległym zamrożonym kontynentem a resztą świata.
Część Południowego Atlantyku, w którym znajduje się jeden z najbardziej bogatych w żywność ocean na świecie, zasilany potężnymi prądami krążącymi, i jest pełna krewetek przypominających krewetki Antarktydy Krill.
„Krill karmi niebieskie wieloryby, wieloryby humbakowe, wieloryby. Karmi także pingwiny Gentoo, pingwiny makaronskie, pingwiny podbródkowe i foki futra” – mówi Martin Collins, naukowiec z brytyjskiej ankiety antarktycznej i byłym szefem południowo -georgiańskiego rządu z Południowej Georgii.
Wyspa ma również jedne z największych i najważniejszych populacji pieczęci słoni, pingwinów królewskich i kilku gatunków albatrosów i Petrel – najtwardniejszych ptaków morskich oceanicznych.
Wyspa znajdowała się na pierwszych stronach gazet po Największa na świecie góra lodowa, A23A, prowadziła na mieliźnie z południowo-zachodniego wybrzeża.
Troska o wpływ góry lodowej na dziką przyrodę wyspy
Istnieje obawy, że może to wpłynąć na dziką przyrodę na wyspie – ale czas jest przypadkowy, mówi Collins.
„To koniec sezonu lęgowego, co oznacza, że wpływ na pingwiny w tej części wyspy zostanie zmniejszony.
„Może wystąpić trochę wpływu, szczególnie na pingwiny Gentoo, które wciąż żerują wokół wyspy zimą”.
Z szerszego punktu widzenia ochrony południowej Georgii jest jedną z wyróżniających się historii sukcesu na świecie.
Do lat 60. XX wieku było to główne centrum wielorybnictwa. Tysiące wielorybów zostało złapanych z wybrzeży i przetworzono na wielu stacjach wielorybnicznych – skalę rzezi, tak że zatoki wokół wyspy były czerwone z krwią wieloryba.
Wielorybnicy wprowadzili renifery do żywności, która skubała i deptała unikalne życie roślin, które podtrzymywało wiele endemicznej dzikiej przyrody wyspy.
Szczury Stowaway splądrowały jaja i pisklęta pingwinów i innych ptaków gniazdowych (nie ma drzew).
Wieloryby powracające w dużych ilościach
Południowa Georgia Pipit, najbardziej na południe śpiewający ptak, został poprowadzony na krawędź wyginięcia.
Ale zanim opuszczone stacje wielorybnicze nawet zardzewiały, wieloryby zaczęły wracać do Południowej Gruzji w dużej liczbie.
Kampania zatrutej zatrutej przynęty na niedostępnej wyspie wyeliminowała szczury, a Pipits kwitną.
Morza wokół Południowej Gruzji były kiedyś mocno łowione. Najgorsze dla dzikiej przyrody były naczynia o długiej linii, próbujące podłączyć chilijską morską morską.
ZAMOWAJ POWIEDZIE BANKU W FINGE
Albatross i Petrels nurkowałyby na przynętę i zostali złapani i utopione.
Od 2012 r. Rząd Południowej Gruzji i wyspy South Sandwich skorzystali z powierzchni morskiej o powierzchni 500 000 mil kwadratowych na wyspach, na których większość połowów jest obecnie zakazana.
Kilka statków ma licencję na łapanie Krilla i Seabassa podobnego do krewetek, ale tylko zimą, gdy większość drapieżników jest nieobecna i pod ścisłą kontrolą.
Niektórzy ekolodzy wzywają do wyboru łowienia.
Jednak rząd Południowej Gruzji twierdzi, że to dochód z ograniczonych licencji połowowych pozwala im chronić i monitorować strefę wykluczenia.
Kluczowe w czasie, gdy fundusze od rządu centralnego jest rzadkie i mało prawdopodobne, aby wzrosnąć.
Kluczowym zagrożeniem jest teraz szybko zmieniający się klimat wokół Południowej Gruzji.
„Istnieją dowody na to, że rozmieszczenie Krilla z czasem porusza się nieco dalej na południe” – mówi Collins.
„Musimy naprawdę pamiętać o tym zmieniającym się klimacie”.
Ale on też jest optymistą. Pomimo cieplejszych oceanów liczba niektórych gatunków kwitnie. Zwłaszcza wieloryby i foki futra.
„Właśnie miałem dwa królowe pingwiny przechodzące obok okien podczas rozmowy” – mówi.
„Kiedy po raz pierwszy przyjechałem tutaj pod koniec lat 90., w tym obszarze w ogóle nie było fok fok. A teraz są wszędzie wokół nas”.



















