Donald TrumpPrezydencki administracja W aktach sądowych po raz pierwszy przyznało, że zwolniło prawie 25 000 niedawno zatrudnionych pracowników – i powiedział, że agencje pracują nad sprowadzeniem ich wszystkich po sędziego rządził że ich wypowiedzenia były prawdopodobnie nielegalne.
Zgłoszenia złożone w federalnym sądzie w Baltimore pod koniec poniedziałku obejmują oświadczenia urzędników w 18 agencjach, z których wszyscy stwierdzili, że przywróceni pracownicy próbni byli na urlopie administracyjnym przynajmniej tymczasowo.
Masowe zwolnienia, część szerszej czyszczenia federalnej siły roboczej Trumpa przeprowadzonej przez tak zwane „Departament Rządu” (DOGE) prowadzone przez miliardera biznesmena Elon Muskbyły szeroko zgłaszane. Ale zgłoszenia sądu są pierwszą pełną rachunkowością rozwiązania przez administrację.
Większość agencji powiedziała, że zwolnili kilkuset pracowników. Departament Skarbu zakończył około 7600 osób, Departament Rolnictwa około 5700 oraz Departament Zdrowia i Opieki Społecznej ponad 3200, według zgłoszeń.
Sędzia okręgowy USA James Bredar 13 marca powiedział, że masowe zwolnienia pracowników próbnych, które rozpoczęły się w lutym, naruszyły przepisy regulujące masowe zwolnienia pracowników federalnych – i nakazał im przywrócenie dalszych sporów sądowych.
Pracownicy kuratorowi zazwyczaj mają mniej niż rok służby w swoich obecnych rolach, chociaż niektórzy są długoletnimi pracownikami federalnymi.
Orzeczenie Bredara nastąpiło w pozwie 19 stanów kierowanych przez demokratyczne i Waszyngton, które stwierdziły, że masowe wypalenia wywołałyby wzrost roszczeń bezrobotnych i większego popytu na usługi społeczne świadczone przez państwa.
Biuro prokuratora generalnego Maryland Anthony Brown, który kieruje pozwem, nie odpowiedziała natychmiast na prośbę o komentarz we wtorek.
. Administracja Trumpa odwołał się od decyzji Bredara, aw poniedziałek zwrócił się do sądu apelacyjnego z siedzibą w Richmond w stanie Wirginia, o zatrzymanie orzeczenia w oczekiwaniu na wynik sprawy.
Kilka godzin przed wydaniem Bredaru, sędzia federalny w San Francisco nakazał przywróceniu pracowników próbnych do sześciu agencji, w tym pięciu objętych zarządzeniem Bredara i Departamentem Obrony USA. Administracja odwołała się również od tej decyzji.
W zgłoszeniach pod koniec poniedziałku urzędnicy agencji powiedzieli, że albo przywrócili wszystkich zwolnionych pracowników, albo pracowali nad tym – ale ostrzegali, że przywrócenie dużej liczby pracowników narzuciło znaczne obciążenia i spowodowało zamieszanie i zamieszanie.
Urzędnicy zauważyli również, że orzeczenie sądu apelacyjnego odwracające postanowienie Bredara pozwoliłoby agencjom ponownie zwolnić pracowników, poddając ich wielu zmianom statusu zatrudnienia w ciągu kilku tygodni.
„Ogromna niepewność związana z tym zamieszaniem i tymi obciążeniami administracyjnymi utrudniają nadzorcom odpowiednie zarządzanie swoją siłą roboczą”, napisał Mark Green, zastępca asystenta sekretarza w Departamencie Spraw Wewnętrznych USA, w jednym z zgłoszeń. „Harmonogramy pracy i zadania są skutecznie powiązane z harmonogramami słuchu i odprawami ustalonymi przez sądy”.
Bredar zaplanował rozprawę na 26 marca, czy zachować swoje orzeczenie w oczekiwaniu na wynik procesu, którego rozwiązanie może potrwać miesiące lub dłużej.
