Taknie wiedziałbyś tego teraz, patrząc na mnie z odległości tysiąca jardów, ale kiedyś – wcale nie tak dawno temu – aplikacje randkowe były całkiem ekscytujące, a nawet zabawne. W 2012 roku miałem 21 lat i mieszkałem w małym mieście; Hubka było niczym powiew świeżości w tym klaustrofobicznym otoczeniu, oferując możliwość dotarcia do kręgów towarzyskich zbliżonych do naszych.
Z czasem pułapki i zagrożenia technologii stały się oczywiste. Ale na początku panował optymizm, że aplikacje randkowe nie tylko działają tak, jak twierdzą, ale mogą uczynić nasze życie lepszym
Dwanaście lat później ta iskra możliwości wydaje się być całkowicie zgaszona. Użytkownicy aplikacji randkowych masowo usuwają swoje profile, co wpędza firmy w spiralę. Razem, Grupa Bumble and Match – liderzy branży – stracili od 2021 r. ponad 40 mld dolarów wartości rynkowej.
Najczęściej podawanym powodem spadku popularności aplikacji randkowych jest to, że ich cele komercyjne wzięły górę nad funkcjonalnością – od drogich subskrypcji po strategie przyciągania najbardziej pożądanych użytkowników.
Ponieważ ludzie zaczęli rozumieć taktyki, które mają ich skłonić do przesuwania, stracili wiarę w możliwość, że aplikacje prowadzą do pozytywnych połączeń. Niektóre z teorii, które słyszałem, są niejasno spiskowe, sugerując, że Hinge lub Bumble złośliwie powstrzymują cię od miłości twojego życia, dopóki nie zarejestrujesz się jako użytkownik premium.
To prawda, że aplikacje randkowe istnieją, aby zarabiać pieniądze, a wiemy bardzo mało o ich algorytmach. Ale wydaje mi się zbytnie uproszczenie, aby obwiniać technologię za nasze nijakie lub negatywne doświadczenia, gdy my, użytkownicy, również odgrywamy w tym rolę.
Po ponad dekadzie aplikacje randkowe nie są już tylko platformami, na których spotykamy się z ludźmi. Są to światy, w których nauczyliśmy się poruszać, internalizując ich misję i wskaźniki jako nasze własne, nawet gdy działają wbrew ich deklarowanemu celowi znalezienia miłości.
Z pewnością, gdy uczciwie spojrzę na swoje zachowanie, to przyczyniam się do kultury bezwzględności, którą często potępiam. Zignorowałam mężczyzn, a oni mnie zignorowali; mogę nie pisać do nowych par lub im odpowiadać, ponieważ przyzwyczaiłam się do tego, że czat się kończy.
Anegdotycznie rzecz biorąc, obecnie powszechne jest korzystanie z aplikacji bez zamiaru spotkania się ze swoimi partnerami osobiście, szukając potwierdzenia lub utożsamiając proces przesuwania palcem z faktycznym randkowaniem.
Pokazuje, w jaki sposób pozwoliliśmy, aby technologia dyktowała nam podejście do randek, a nawet nasze zachowanie w czasie randek.
Jednak wbrew intuicji traktuję to jako powód do optymizmu: jeśli nasz obecny fatalizm w kwestii randek wynika z aplikacji, to być może dzieli nas jedna innowacja technologiczna od robienia rzeczy inaczej.
Choć często mówimy o technologii jako przeszkodzie w „prawdziwych” relacjach, jest ona w stanie je tworzyć. W końcu jeden na dziesięciu dorosłych par w USA poznali swojego partnera online. Ja sam zamieniłem wiele kontaktów w mediach społecznościowych w prawdziwych przyjaciół; inni ludzie spędzają godziny, pogrążeni w grach RPG z nieznajomymi lub wnosząc wkład do grup i forów online.
Mamy sposoby wyrażania siebie cyfrowo, które są o wiele bardziej naturalne, niuansowane i autentyczne niż wybór podpowiedzi i zdjęć, które wciąż są skoncentrowane na aplikacjach randkowych. Niektórzy ludzie już sami tworzą swoje romantyczne szczęście online, tworząc i dzieląc się swoimi „randki dokumenty”, poszukując romantycznych połączeń na platformach takich jak Duolingo i LinkedIn, a nawet tworząc własne aplikacje randkowe.
Ale jak dotąd brak innowacji ze strony samych firm jest oszałamiający. Gdybym był szefem user experience w Bumble lub Hinge, zacząłbym od odwrócenia uwagi od „intencji randkowych” użytkowników i poszukiwania partnera; to zbyt duża presja i zbyt duża luka, aby aplikacja mogła etycznie próbować ją wypełnić.
Zamiast tego musimy znaleźć nowe sposoby wykorzystania technologii do tworzenia połączeń – takich, które wspierają nas w byciu sobą w sieci i poznawaniu się bez presji znalezienia miłości. Obecnie aplikacje randkowe są typu „powiedz, nie pokaż się”, co oznacza, że ludziom łatwo jest źle się przedstawić, ale trudno stwierdzić, jaki ktoś jest naprawdę.
Następna generacja aplikacji randkowych musi wspierać swoich użytkowników odnieść się do siebie nawzajem, a nie tylko oceniać nawzajem swoje zdjęcia i podpowiedzi. Myśląc o tym, jak kiedyś się umawialiśmy – poznając się z czasem lub patrząc na siebie z daleka – można to osiągnąć, stawiając na pierwszym miejscu autentyczne (choć cyfrowe) interakcje ponad dążenie do miłości.
Możesz dowiedzieć się wiele o kimś pośrednio – przeglądając na przykład jego półki z książkami lub grając z nim w grę. Kolejna fala aplikacji randkowych to dostrzega. InPress, obecnie dostępny dla mieszkańców Waszyngtonu, połączyć użytkowników na podstawie ich kanałów informacyjnych i artykułów, które lubią czytać online. Tymczasem Date Like Goblins, otrzyma single wspólnie grać w gry wideo i rozmawiać przez czat głosowy.
Wierzę, że internet nadal może być używany do organizowania tej imprezy i że możliwe jest lepsze odbudowanie aplikacji randkowych. Ale potrzeba śmiałej, kreatywnej wizji, aby wytrącić nas z otępienia wywołanego przesuwaniem i odnowić nasz entuzjazm. W końcu spędziliśmy 12 lat ucząc się wciskać się w małe pudełka – i „zapomnieliśmy, jak w tym procesie faktycznie poznawać ludzi”, jak powiedziała Magdalene J Taylor napisał w „New York Times”
Dlatego sceptycznie podchodzę do tego, czy tym, którzy porzucają aplikacje randkowe, aby spróbować swoich sił w „prawdziwym świecie”, będzie tam lepiej: zgnilizna zapoczątkowana przez aplikacje randkowe rozprzestrzeniła się. Ale nowy model mógłby odnowić nasze zainteresowanie i zmienić nasze podejście. Pomyśl o krótkim przypływie ekscytacji wywołanym przez aplikację do udostępniania społecznościowego BeReal lub Pokémon Go: grę online, która fizycznie łączyła ludzi. Czy istnieje aplikacja, która łączyłaby cię ze znajomymi twoich znajomych? Albo taka, która dopasowywała cię na podstawie twoich bibliotek Spotify?
Teraz jest już za późno, żeby wrócić do tego, jak było kiedyś. Na dobre lub (jak większość by powiedziała) na złe, udało nam się „zgrywalizować” randki: zmieniliśmy się, a randki się zmieniły. Wyzwaniem jest teraz, aby gra była zabawna.
