Konserwatywny przywódca Kanady, Pierre Poilievre, powiedział, że wygrał swoje przywództwo „targi i plac” po doniesieniach, że Indie rzekomo wtrąciły się w konkurs partii.

Powołując się na źródło o najwyższym poziomie bezpieczeństwa, gazeta Globe and Mail zgłosiła zarzuty, że agenci indyjscy byli zaangażowani w zbieranie funduszy i organizowanie w południowoazjatyckiej społeczności kanadyjskiej dla Poilievre w wyścigu przywódczym w 2022 roku.

Nie ma dowodów na to, że Poilievre lub jego zespół byli świadomi rzekomej ingerencji.

Zarzut zdominował drugi pełny dzień kampanii w wyborach powszechnych Kanady, które odbędą się 28 kwietnia.

W przeszłości Indie zostały oskarżone o ingerowanie w wybory w Kanadzie. Jego rząd wielokrotnie zaprzeczał tym zarzutom.

W poniedziałek wieczorem Globe and Mail poinformowało, że kanadyjscy agenci wywiadu nie byli w stanie podnieść kwestii rzekomej ingerencji Indii w Poilievre, ponieważ nie uzyskał niezbędnego zezwolenia bezpieczeństwa.

Raport stwierdzono, że domniemane próby Indii zakłócenia były częścią większego wysiłku na wpływ na kanadyjskich polityków wszystkich stron.

Poilievre jest jedynym liderem Partii Federalnej kanadyjskiej ubiegającej się o premiera, który odrzucił zezwolenie bezpieczeństwa.

We wtorek bronił swojej decyzji, nazywając ten proces upolitycznionych i mówiąc, że będzie to zablokować go przed publicznie mówić o kwestiach o znaczeniu krajowym.

„Nie zrobię zobowiązania się do przysięgi tajemnicy, którą liberałowie chcą na mnie narzucić” – powiedział dziennikarzom Poilievre.

„Nie chcą, żebym mówił o tych sprawach, więc przynoszą mnie do ciemnego pokoju i mówią:„ Damy ci trochę okruchów chleba, a potem powiemy ci, że nie możesz już o tym rozmawiać ”.

Poilievre wygrał wyścig przywódczy 2022 z 68% głosów. Kanadyjscy agenci wywiadowcze powiedzieli, że nic nie wskazuje na to, że domniemana próba zakłóceń wpłynęła na wynik, poinformował Globe i Mail.

Raport Globe został również potwierdzony przez nadawcę Radio-Canadę.

Zarzuty służyły jako amunicja polityczna dla liberalnego przywódcy Marka Carneya, który skrytykował Poilievre za to, że nie uzyskał zezwolenia, mówiąc reporterom we wtorek, że „nie jest zaskakujący”.

„Uważam, że jest wręcz nieodpowiedzialne, że przywódca opozycji w dzień po miesiącu, po miesiącu, rok po roku odmawia uzyskania zezwolenia bezpieczeństwa”-powiedział Carney.

Zagraniczne wtrącanie się w wyborach w Kanadzie było w ostatnich latach coraz większym problemem, a w zeszłym roku rozpoczęto publiczne dochodzenie w celu zbadania tego problemu.

W dochodzeniu zagranicznym ingerencji stwierdzono, że Chiny i Indie próbowały zakłócać dwa poprzednie wybory Kanady.

Podczas gdy próby te były „niepokojące”, które miały „minimalny wpływ”, stwierdzono raport końcowy dochodzenia – ale ostrzegał, że dezinformacja stanowi „zagrożenie egzystencjalne” dla demokracji kraju.

Kanadyjska grupa zadaniowa ds. Integralności wyborów ostrzegła w poniedziałek, że agenci związani z Chinami, Rosją i Indiami będą próbowali wpłynąć na trwającą kampanię.

Zagrożenie bezpieczeństwa i wywiadowcze dla wyborów (Site) Task Force powiedział, że zagraniczni agenci mogą korzystać z narzędzi takich jak sztuczna inteligencja, pełnomocnictwo i dezinformacja online, aby skierować społeczności diaspory w Kanadzie, aby spróbować wpłynąć na sposób głosowania.

Urzędnicy powiedzieli, że w rezultacie Kanadyjczycy prawdopodobnie zobaczą „bardziej aktywną” reakcję rządu federalnego na kwestie dezinformacji.

Source link