Hiszpania służby bezpieczeństwa zwiększają swoją gotowość do radzenia sobie z atakami na sztuczną inteligencję przeprowadzanymi przez wrogie państwa.
Wysocy rangą oficerowie wojskowi i służby wywiadowcze przyznali na konferencji poświęconej cyberobronie zorganizowanej przez Google w Maladze, że prawdopodobieństwo takich ataków wzrasta
W Hiszpanii działają trzy agencje specjalizujące się w cyberbezpieczeństwie: Narodowy Instytut Cyberbezpieczeństwa (NCI), Wspólne Dowództwo Cyberobrony (JCDC) i Narodowe Centrum Kryptologiczne (NCC).
Enrique Pérez de Tena jest kapitanem fregaty pracującym w JCDC – oddziale hiszpańskich sił zbrojnych.
Opisał internet jako środowisko, w którym „codziennie toczy się wojna”.
Oficer wojskowy powiedział, że sztuczna inteligencja to narzędzie, którego służby bezpieczeństwa muszą się nauczyć, aby bronić kraju przed złośliwymi podmiotami wykorzystującymi cyberataki.
„Musimy nauczyć się z tego korzystać, żeby być gotowym na to, co nadejdzie” – powiedział na konferencji.
Cristina González Pitarch jest dyrektorem ds. bezpieczeństwa w chmurze w firmie Google na Europę, Bliski Wschód i Afrykę.
Opisała, jak kraje takie jak Rosja a Chiny stosowały ataki cybernetyczne na swoje własne sposoby.
„Widzimy wiele ataków ze strony Rosja skupiony na Ukraina ale także przeciwko placówkom dyplomatycznym innych krajów UE” – powiedziała.
„Ich misją jest destabilizacja i zdobycie pieniędzy. Te ataki mogą być bardzo lukratywne i Rosja wykorzystuje je do finansowania swojej działalności.”
Z drugiej strony ataki z Chin koncentrują się na „niezbędnej infrastrukturze” lub „małych rzeczach, których używamy każdego dnia – tym, co nazywamy Internetem Rzeczy”.
Carlos Abad jest ekspertem ds. cyberbezpieczeństwa pracującym dla Narodowego Centrum Kryptologicznego, które zajmuje się sektorem publicznym i infrastrukturami krytycznymi.
Wyjaśnił, że jednym z najtrudniejszych wyzwań, z jakimi muszą zmierzyć się eksperci ds. bezpieczeństwa, jest szybkość zmian technologicznych.
„Pierwszym wyzwaniem jest szybkość, z jaką to wszystko się dzieje. Technologia rozwija się tak szybko, że nawet eksperci nie nadążają.
„Drugą rzeczą, którą należy wziąć pod uwagę, jest to, że zwiększyła się powierzchnia ataku” – dodał.
„Musimy chronić nie tylko nasze tradycyjne aplikacje sieciowe, ale także te sztucznej inteligencji, które umożliwiają masową amplifikację w sieciach społecznościowych i zwiększają zagrożenie i wyzwanie, przed którym stoimy”.


















