Książę Harry I Meghan Markle mają asa w rękawie, którego mogą użyć, gdy sytuacja się pogorszy odnośnie ich reputacji– twierdzi ekspert ds. PR.
Książę i księżna Sussex zostali niedawno rozdzieleni jako marka Harry wybrał się w podróż do Nowego Jorku uczestniczyć w szeregu wydarzeń podczas Tydzień Wysokiego Szczebla Zgromadzenia Ogólnego ONZ i Tydzień Klimatu.
Później w tym tygodniu książę planuje udać się do Londynu, aby wziąć udział w rozdaniu nagród WellChild Awards, które odbędzie się 30 września.
Teraz ekspert ds. PR powiedział, że solowe występy Harry’ego to mądry ruch, który może jeszcze bardziej wzmocnić jego reputację, ponieważ wspólne występy Sussexów jedynie podsycają kontrowersje i „dramat”.
Doug Eldridge, ekspert w dziedzinie budowania marki i marketingu celebrytów oraz założyciel Achilles PR, powiedział: Wiadomości Fox„To tak, jakbyśmy dzielili asy przy stole pokerowym: razem można by pomyśleć, że są nie do pokonania — i normalnie tak by było — ale często lepiej jest grać dwiema oddzielnymi rękami z asem jako kotwicą” — wyjaśnił Eldridge.
„Teraz, gdy widzisz Harry’ego i Meghan razem, natychmiast kojarzy się to z dramatem, z którego nic nie jest pozytywne: opuszczenie rodziny królewskiej, książka, w której wszystko się mówi, spotkania, negatywność. Natomiast gdy są widziani osobno, mogą niemal rozegrać swoje karty, tak jak para asów, którą dzielisz przy stole”.
Dodał, że kiedy Harry pojawia się sam, może zaprezentować się jako „czarujący facet, za którego zawsze go uważano”, a Meghan może „swobodnie promować swoją nową linię produktów”.
Ekspert wyjaśnił: „Dla niej królewskie miano nie ma już zastosowania, a związek z Harrym nie sprzedaje się — przynajmniej nie w liczbie konsumentów, która byłaby potrzebna, aby być opłacalną marką”.
„Na dłuższą metę nie wiem, czy będzie to korzystne dla ich partnerstwa, ale na krótką metę może być produktywne dla ich bitew public relations”.
Podczas wystąpienia na Clinton Global Initiative w tym tygodniu książę wygłosił płomienną mowę na temat szkód wyrządzanych w sieci i wezwał do podjęcia działań w celu zwalczania „powszechnego zagrożenia”, jakie świat internetu stwarza dla dzieci.
W swoim 11-minutowym wystąpieniu Harry zwrócił uwagę na wzrost lęku i depresji związany z platformami mediów społecznościowych, a także na wyzwania, jakie niesie ze sobą rozpowszechnianie „niewiarygodnych i bezpodstawnych informacji”.
Powiedział: „Te platformy są zaprojektowane tak, aby tworzyć uzależnienie. Młodzi ludzie są tam trzymani przez bezmyślne, niekończące się, otępiające przewijanie, karmienie ich treściami, na które żadne dziecko nie powinno być narażone. To nie jest wolna wola. Ja, podobnie jak wielu z was, nie dorastałem z telefonem. Młodzi ludzie dzisiaj posiadają niesamowite zrozumienie technologii, z którym starsze pokolenia mogą mieć trudności”.
Tymczasem Meghan przygotowuje się do premiery swojej marki lifestylowej American Riviera Orchard, a także premiery swojego najnowszego programu kulinarnego Netflixktóry ma zostać wydany wkrótce.


















