Ijeśli spędziłeś trochę czasu na Instagram lub na Facebooku, z pewnością natknąłeś się na zaniepokojonych obywateli, którzy publikowali posty odmawiające Meta, firmie macierzystej obu platform, jak i WhatsApp, prawa do wykorzystywania ich danych do trenowania systemów sztucznej inteligencji.

Gdyby to nie był twój nieco ekscentryczny stary przyjaciel ze szkoły, który opublikował wiadomość, która zaczyna się od „Żegnaj Meta AI” i kończy się „Nie udzielam Mecie ani nikomu innemu pozwolenia na używanie moich danych osobowych, informacji profilowych ani zdjęć”, to byłaby to gwiazda Hollywood. Aktor James McAvoy i były zawodnik NFL Tom Brady są wśród tych, którzy zamieściłem klauzulę wyłączającą odpowiedzialność.

Ale czy udostępnianie posta naprawdę może zatrzymać Meta z wydobywania danych? Odpowiedź, obawiam się, brzmi: stanowcze nie.

Obawa przed tym, że AI wchłonie wszystkie nasze dane osobowe i zmieli je na dane szkoleniowe, aby pomóc ulepszyć systemy firm wartych miliardy dolarów, jest na pierwszy rzut oka uzasadniona. A biorąc pod uwagę, że firmy stojące za niektórymi z największych systemów AI wykazały się co najwyżej obojętnością w kwestiach takich jak prawa autorskie i autonomia osobista, nie powinno dziwić, że nastąpiła fala publicznego potępienia za potencjalne wykorzystanie naszych danych w ten sposób. Jedna trzecia Brytyjczyków powiedziała badanie zlecone przez rząd przeprowadzone około roku temu badanie wykazało, że wykorzystanie danych nie przynosi korzyści wszystkim grupom społecznym.

Wersje wiadomości, która najprawdopodobniej została utworzona w odpowiedzi na Ogłoszenie czerwcowe przez Meta, że ​​będzie używać publicznych postów do trenowania swoich systemów AI, krążyły plotki od trzech tygodni. Ale w ostatnich dniach nabrało rozpędu, ponieważ wirusowe posty nabierają tempa. Wyszukiwania Google dla hasła „Goodbye Meta AI” gwałtownie wzrosły.

Ważne jest, aby stawiać logikę przed emocjami. Czy naprawdę będziesz w stanie zrezygnować z systemu masowego gromadzenia danych, po prostu kopiując i wklejając to, co twoja praciotka o wątpliwych poglądach zamieściła sama? Facebook profil?

Nie wierz mi na słowo. Rzecznik Meta również skrytykował post: „Udostępnianie tej historii nie jest uznawane za ważną formę sprzeciwu” – powiedział. Zespoły sprawdzające fakty Meta określają to jako „fałszywe informacje” na Instagramie.

Takie tzw. kopipasta krąży po internecie od lat. Podobne wiadomości blokujące z tekstem prawniczym krążą od co najmniej 2012gdy Facebook fałszywie plotkowano, że zamierza publicznie udostępniać prywatne zdjęcia i wiadomości. Te same obawy pojawiły się cztery lata później, gdy Guardian delikatnie tłumiąc panikęObie wiadomości zawierały podobne sformułowania, w tym powołanie się na „UCC 1-308-1 1 308-103” i Statut Rzymski.

Nawet jeśli te wiadomości wydają się nieszkodliwe, a ich udostępnianie może wydawać się zabezpieczeniem, zachęcam, abyś nie dał się w to wciągnąć. Umiejętności cyfrowe w dobie sztucznej inteligencji są ważniejsze niż kiedykolwiek, a umiejętność identyfikowania bezsensownych kopii jest kluczowa.

Nie tylko udostępnianie fałszywych informacji, takich jak ta, wyróżnia Cię jako łatwowiernego, ale jest to również bezowocne ćwiczenie, gdy istnieją prawdziwe sposoby na przeciwstawienie się dużym technologiom wykorzystującym Twoje dane. Meta twierdzi, że będzie wysyłać powiadomienia informujące użytkowników, że planuje szkolić swoje systemy AI na danych użytkowników i dać ludziom możliwość rezygnacji. Wypełniasz krótki formularz i wysyłasz go do Meta, a wszelkie publiczne dane zostaną usunięte (Meta potwierdziła już, że nie będzie szkolić swoich systemów na niczym, czego nie udostępniłeś publicznie).

Ale jeśli przegapisz to lub nadal chcesz wyprzedzić sytuację, możesz zrezygnować proaktywnie. Kliknij „Ustawienia i prywatność” na Facebooku, a następnie „Centrum prywatności”, a zobaczysz tekst dotyczący zgody AI. Drugi akapit zaczyna się od słów: „Masz prawo do sprzeciwu”. Kliknij go, aby przejść do formularza, który umożliwia wyrażenie sprzeciwu.

W miarę rozwoju sztucznej inteligencji niezwykle ważne jest, abyśmy wszyscy byli na bieżąco z realnymi zagrożeniami dla naszych danych i wiedzieli, jak sobie z nimi radzić – i abyśmy nie dali się wciągnąć w rozpraszacze w rodzaju „Żegnaj meta-AI”.

Source link