Jak wynika z dochodzenia publicznego, jeden z najstarszych rangą lekarzy w kraju kilkakrotnie rozpłakał się, wspominając „piekielne sceny” rozgrywające się na oddziałach intensywnej terapii w czasie pandemii COVID-19.

Profesor Kevin Fong, który miał za zadanie pomóc w kierowaniu akcją ratunkową w obliczu kryzysu, powiedział, że personelowi kończyły się worki na ciała, a umierający pacjenci „spadali z nieba”.

„Skala zgonów, jakich doświadczyły zespoły intensywnej terapii w czasie COVID, była niespotykana nigdy wcześniej” – powiedział Zapytanie dotyczące COVID-19 w Wielkiej Brytanii.

„Śmierć nie jest im obca. Opiekują się niektórymi z najciężej chorych pacjentów w szpitalu, ale skala zgonów była naprawdę, naprawdę zdumiewająca.

„Pracowałem na zmianie, na której mieliśmy sześć zgonów na jednej zmianie. Inny szpital powiedział nam, że mieli 10 zgonów na zmianie, z czego dwa były ich własnym personelem.

„Mieliśmy pielęgniarki, które rozmawiały o pacjentach spadających z nieba, a jedna z nich powiedziała mi, że po prostu znudziło im się pakowanie ludzi do worków na zwłoki.

„(Jeden szpital) stwierdził, że czasami byli tak przytłoczeni, że wkładali pacjentów do worków na zwłoki, podnosili ich z łóżek, kładli na podłodze i od razu kładli na tym łóżku kolejnego pacjenta, bo nie mieli na to czasu.

„Pojechaliśmy do innego szpitala, gdzie sytuacja stała się tak zła, że ​​brakowało im zasobów, że zabrakło worków na zwłoki i zamiast nich wydano im 9-stopowe przezroczyste plastikowe worki i opaski zaciskowe”.

Profesor Kevin Fong przemawiający na dochodzeniu w sprawie COVID-19 26/09/2022
Obraz:
Fot.: brytyjskie dochodzenie w sprawie COVID-19

Zapytanie dotyczące COVID: Wszystko co musisz wiedzieć

Profesor Fong kilkakrotnie wybuchał płaczem i musiał robić przerwy, by uspokoić się, gdy opowiadał wstrząsającą historię kryzysu.

Były krajowy doradca kliniczny ds. gotowości na sytuacje nadzwyczajne, odporności i reagowania w NHS England opisał traumę, jakiej doświadczyły rodziny i personel, gdy pacjenci byli zmuszeni umierać w samotności, bez bliskich przy łóżku.

„Wiele rodzin pacjentów zrozumiałe chciało być obecnych wirtualnie na końcu, gdy odwiedziny były trudne lub nie były dozwolone. I na każdym oddziale, do którego pojechaliśmy, pielęgniarki opowiadały o trudnościach, jakie to dla nich sprawiało.

Rodziny „wyjące do telefonu”

„Dokładnie w momencie, gdy powinieneś powstrzymać się od mówienia, aby dać pacjentowi i jego rodzinie odrobinę godności, trzymasz telefon lub iPada, pokazujesz im monitor, pokazujesz rodzinie pacjenta, słuchasz, jak rodzina błaga pacjenta, żeby nie umierał.

„A potem wycie przez telefon i nie mając nic innego do roboty, jak tylko tam zostać i pogrążyć się w żałobie. Nie było ani jednej pielęgniarki, z którą rozmawiałam, która nie mówiłaby, jak traumatyczne to było”.

„Jak atak terrorystyczny każdego dnia”

Powiedział, że w jednym szpitalu pielęgniarki zaczęły nosić pieluchy dla dorosłych, ponieważ były tak rozciągnięte, że nie mogły robić przerw na toaletę. Inne poszły kupić daszki do własnego sprzętu ochronnego.

Prof. Fong powiedział również w śledztwie, że odbył nieformalną wizytę w jednym z „najbardziej dotkniętych” oddziałów intensywnej terapii w kraju, gdzie starszy rejestrator powiedział mu: „To jak atak terrorystyczny każdego dnia od początku i nie wiemy, kiedy ataki się skończą”.

Przeczytaj więcej w Sky News:
Apel do ofiar Mohameda al Fayeda
Waszyngton twierdzi, że zawieszenie broni w Libanie jest „bliskie”
Putin próbuje „przekreślić czerwone linie” w kwestii broni nuklearnej

Profesor Fong powiedział, że doświadczenie dla NHS personel na pierwszej linii intensywnej terapii był „nie do opisania”, a były oddziały, na których umierało 70% pacjentów.

Podczas jednej z wizyt pod koniec grudnia 2020 r. prof. Fong powiedział, że był w szpitalu ze średniej wielkości oddziałem. „Nigdy tego nie zapomnę” – powiedział.

Pielęgniarki noszące pieluchy dla dorosłych

„To była scena z piekła rodem. Było tak mało personelu, że część pielęgniarek zdecydowała się na korzystanie z toalet dla pacjentów w bocznych pokojach, a część zdecydowała się na noszenie pieluch dla dorosłych, ponieważ dosłownie nie było nikogo, kto mógłby im dać przerwę na toaletę i przejąć ich obowiązki pielęgniarskie”.

Profesor Fong opowiedział, jak jeden pacjent zmarł w karetce, ponieważ nie mógł dostać się do szpitala, a innych pacjentów nie można było zaintubować, ponieważ nie było miejsca, personelu, a oddział intensywnej terapii był przepełniony.

Kilka osób w publicznej części miejsc siedzących ocierało łzy podczas zeznań prof. Fonga. Śledztwo w sprawie COVID-19 w Wielkiej Brytanii trwa.

Source link