Autorzy: John Irish i Michele Kambas

NARODY ZJEDNOCZONE/NIKOZJA (Reuters) – Jak poinformowali dyplomaci, państwa zachodnie rozważały w czwartek, w jaki sposób bezpiecznie ewakuować swoich obywateli z Libanu w przypadku wybuchu wojny na szeroką skalę. Przypuszcza się, że Cypr i prawdopodobnie Turcja zaoferują schronienie dziesiątkom tysięcy ludzi.

Cypr jest najbliższym państwem członkowskim Unii Europejskiej, około 264 km (164 mile) od Libanu. Był na czele wysiłków pomocy morskiej dla Gazy i w przeszłości był wykorzystywany do koordynowania ewakuacji z Libanu.

Cypr przyjął około 60 000 osób uciekających przed wojną Hezbollahu z Izraelem w 2006 r., a potencjalna izraelska inwazja lądowa na południowy Liban i odpowiedź wspieranego przez Iran Hezbollahu w postaci rakiet balistycznych i dronów mogłaby oznaczać masowe ewakuacje zarówno z Libanu, jak i Izraela.

„Mamy prośby z wielu krajów, nie tylko z Unii Europejskiej, ale także z innych państw trzecich. Jesteśmy gotowi odegrać tę rolę w razie potrzeby” – powiedział prezydent Cypru Nikos Christodoulides agencji Reuters na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.

„Zrobiliśmy to w 2006 roku i jesteśmy gotowi zrobić to ponownie” – powiedział Christodoulides. „To trudne, ale to także nasza moralna odpowiedzialność”.

Kilka krajów, w tym Stany Zjednoczone, Francja, Wielka Brytania i Niemcy, ma tysiące obywateli mieszkających lub podróżujących przez Liban. Wszystkie pracowały w ostatnich miesiącach nad przygotowaniem planów z Cyprem na wypadek wojny na pełną skalę.

Dyplomaci stwierdzili, że inne państwa, które nie mają w regionie niezbędnej infrastruktury wojskowej, również będą potrzebowały pomocy w ewakuacji swoich obywateli.

Z Bejrutu na Cypr drogą morską podróż trwa około 10 godzin, a samolotem 40 minut. Do tej pory komercyjne linie lotnicze latały z Bejrutu, chociaż niektóre linie lotnicze, takie jak Air France, zawiesiły działalność, ograniczając ludziom możliwości wyjazdu.

Dyplomaci twierdzą, że Libańczycy nie tylko są niepokorni i niechętni do podporządkowania się zaleceniom dotyczącym podróży, ale wielu Libańczyków i obywateli posiadających podwójne obywatelstwo za granicą również zapełnia samoloty do Bejrutu.

W siedzibie ONZ w Nowym Jorku trwały negocjacje w sprawie tymczasowego zawieszenia broni, jednak ani Izrael, ani Hezbollah nie wyraziły gotowości do zaprzestania działań wojennych. W czwartek Izrael nasilił ataki na południowe przedmieścia Bejrutu.

Kluczem do ewakuacji będzie wykorzystanie dwóch brytyjskich baz wojskowych na wyspie. Wielka Brytania, która ma około 10 000 obywateli w Libanie, poinformowała w tym tygodniu, że przenosi wojska na Cypr i ma okręty wojenne na miejscu, aby pomóc w ewakuacji.

Państwa zachodnie współpracują również z Turcją, aby przygotować się na ewentualną ewakuację, najprawdopodobniej drogą morską z portu w Trypolisie na północy Libanu do Mersin w południowej Turcji, jeśli nie będzie można skorzystać z libańskich lotnisk – poinformowały źródła tureckie i europejskie.

Dyplomaci twierdzą, że nie wydano jeszcze nakazu ewakuacji i jest on mało prawdopodobny, chyba że Izrael zmobilizuje wojska na granicy z Libanem.

Francja ma około 20 000 obywateli w Libanie i 1000 żołnierzy w ramach misji pokojowej ONZ. Ministerstwo obrony Francji odmówiło komentarza na temat konkretnych planów, ale stwierdziło, że ma solidne plany od października 2023 r.

Europejscy dyplomaci poinformowali, że Francja utrzymuje kontakty ze Stanami Zjednoczonymi, których obywatele w Libanie mieszkają w sumie około 50 tys. osób, a także z Wielką Brytanią i Niemcami, w celu koordynacji działań z Cyprem.

Waszyngton wezwał obywateli USA do opuszczenia Libanu, jednak Departament Stanu nie nakazał ewakuacji personelu USA ani nie zwrócił się do armii USA o pomoc w ewakuacji Amerykanów – twierdzą amerykańscy urzędnicy.

Jak poinformowali urzędnicy agencji Reuters, w przypadku ewakuacji mogą pomóc nowo rozmieszczone w regionie wojska amerykańskie.

Paryż ma w tym regionie okręt wojenny, który mógłby ewakuować około 150 osób, oraz helikopterowy lotniskowiec w gotowości, który mógłby przetransportować 10 razy więcej osób, ale dotarcie do tego regionu z południa Francji zajęłoby kilka dni, powiedzieli dwaj francuscy dyplomaci.

Według francuskiego ministerstwa obrony marynarki wojenne Francji, Cypru, Grecji i Włoch przeprowadziły w tym regionie ćwiczenia w dniach od 14 do 18 września, obejmujące m.in. ewakuację obywateli.

Jak twierdzą dyplomaci, wyzwaniem będzie zapewnienie szybkiego mostu powietrznego z Cypru, biorąc pod uwagę dużą liczbę osób przybywających na wyspę w krótkim czasie.

„Prawdziwym wyzwaniem w tym wszystkim jest to, że ewakuacja większości obywateli państw obcych z Libanu zajmie kilka dni, a nawet tygodni, nie wliczając w to również Izraela. Oznacza to, że Libańczykom może zostać powiedziane „trzymajcie się”, podczas gdy izraelskie myśliwce F-35 i rakiety Hezbollahu będą przelatywać nad niebem” – powiedział jeden z europejskich dyplomatów.

(Sprawozdanie Johna Irisha z Organizacji Narodów Zjednoczonych i Michele Kambas z Cypru; Dodatkowe sprawozdanie Jonathana Spicera i Simona Lewisa; Redakcja Howarda Gollera)

Source link