Rudy’ego Giulianiegobyłemu burmistrzowi Nowego Jorku, który zrobił karierę jako bezkompromisowy walczący z przestępczością, został trwale pozbawiony możliwości wykonywania zawodu prawnika w Waszyngtonie orzeczeniem wynikającym z jego roli w próbie unieważnienia wyborów prezydenckich w 2020 r. na korzyść Donalda Trumpa.
Decyzja nadeszła w formie zamówienie jednostronicowe wydany przez sąd apelacyjny w stolicy USA, a następnie: podobne zarządzenie wydane w lipcu w Nowym Jorku, rodzinnym stanie Giulianiego.
W odróżnieniu od tego orzeczenia decyzja wydana w Waszyngtonie nie była bezpośrednio związana z jego działaniami w ramach wysiłków Trumpa zmierzających do zaprzeczenia wyborom, lecz zamiast tego opierała się na braku odpowiedzi na prośbę o wyjaśnienie, dlaczego nie powinien podlegać tej samej karze, jaka została wymierzona w wyroku w sprawie New Jersey. Yorku.
„NARZĄDZIŁEM niniejszym wykluczenie Rudolpha W. Giulianiego z wykonywania zawodu prawnika w Dystrykcie Kolumbii, nunc pro tunc (łacińskie określenie używane w żargonie prawniczym oznaczające działanie wstecz) do dnia 9 sierpnia 2021 r.” – głosi czwartkowe postanowienie sądu apelacyjnego.
W 2021 roku sąd apelacyjny zawiesił licencję prawniczą Giulianiego w Waszyngtonie po otrzymaniu powiadomienia o podobnej decyzji w Nowym Jorku.
W 2022 r. komisja adwokacka DC zaleciła cofnięcie Giulianiemu licencji prawniczej na czas nieokreślony po tym, jak śledczy uznali go za winnego nieetycznego postępowania w związku z niedokładnymi i nieuzasadnionymi twierdzeniami, które złożył w zeznaniach przed sądem federalnym w Pensylwanii podczas kwestionowania wyników wyborów w 2020 r.
Postanowienie sądu apelacyjnego DC nie opierało się na tych ustaleniach. Z kolei sąd apelacyjny w Nowym Jorku wydał podobne orzeczenia, wydając swoje orzeczenie, utrzymując, że Giuliani „wielokrotnie i celowo składał fałszywe oświadczenia, z których część była krzywoprzysięzna, przed sądem federalnym, prawodawcami stanowymi, opinią publiczną… Wybory prezydenckie”.
Ted Goodman, rzecznik Giulianiego, nazwał ten nakaz „absolutną parodią i całkowitą pomyłką sądową”.
„Członkowie społeczności prawniczej, którzy chcą chronić integralność naszego wymiaru sprawiedliwości, powinni natychmiast wyrazić sprzeciw wobec tej stronniczej, motywowanej politycznie decyzji” – powiedział.
Nakaz ten stanowi najnowszy cios w reputację człowieka, którego nazywano „burmistrzem Ameryki” ze względu na przywódczą rolę, jaką odegrał po atakach z 11 września w Nowym Jorku w 2001 r., do których doszło, gdy był burmistrzem miasta.
W zeszłym roku dwóch pracowników wyborczych w Gruzji wygrało 148 milionów dolarów odszkodowania po tym, jak zniesławił ich, oskarżając o oszustwo. Tydzień później ogłosił upadłość.

















