Sir Keir Starmer ma spotkać się dziś wieczorem z Donaldem Trumpem.
Uważa się, że będzie to pierwsze spotkanie obecnego premiera Wielkiej Brytanii z byłym – i potencjalnie przyszłym – prezydentem USA.
Para ma się spotkać w nocy czasu brytyjskiego, czyli wieczorem w Nowym Jorku, gdzie obecnie przebywa Sir Keir podczas wizyty przy ONZ.
Spotkał się minister spraw zagranicznych Partii Pracy David Lammy Panie Trumpiekandydata na wiceprezydenta JD Vance’a.
Rozmawiając z dziennikarzami, Panie Keirze powtórzył, że przed listopadowym głosowaniem chce spotkać się zarówno z Trumpem, jak i Kamalą Harris.
Jednak spotkanie z Demokratą jest trudne ze względu na „zwykłe wyzwania związane z dziennikiem”.
Sir Keir powiedział: „Naprawdę będzie polegać na nawiązaniu relacji między nami.
„Bardzo wierzę w osobiste relacje na arenie międzynarodowej.
„Myślę, że to naprawdę ważne, abyś wiedział, kim jest twój odpowiednik w danym kraju, znał go osobiście, poznawał go twarzą w twarz.
„Więc tak to właśnie wygląda. Nie będę oczywiście wdawał się w to, o czym właściwie będziemy dyskutować, ale taki jest cel, jak można się spodziewać, przed wyborami”.
Zapytany, czy prezydentura Trumpa naraziłaby Ukrainę na niebezpieczeństwo, Sir Keir powiedział, że charakter „specjalnych stosunków” między Wielką Brytanią a USA „zawsze jest ważniejszy od tego, kto sprawuje dany urząd”.
„Amerykanie zdecydują, kogo chcą na prezydenta, a my będziemy współpracować z kimkolwiek, kto zostanie prezydentem” – dodał.
„Nie mam zamiaru spekulować na temat konkretnych kwestii, jakie mogą wystąpić po drugiej stronie wyborów”.
W przemówieniu przed spotkaniem Trump powiedział, że uważa sir Keira za „bardzo miłego”.
Powiedział: „Właściwie uważam, że jest bardzo miły. Pojechał świetny wyścig, spisał się bardzo dobrze, jest jeszcze bardzo wcześnie, jest bardzo popularny”.
Trump pochwalił także przywódcę reform w Wielkiej Brytanii Nigela Farage’a, mówiąc: „Uważam, że Nigel jest wspaniały, znam go od dawna”.
„On także miał świetne wybory, zdobył wiele mandatów, więcej mandatów, niż mu pozwolono w rzeczywistości.
„Przyznali, że wygrał, ale z jakiegoś powodu masz tam dziwny system, możesz ich wygrać, ale ich nie dostaniesz”.
Wydaje się to być niezrozumieniem tego, w jaki sposób brytyjski system pocztowy w wyborach wybiera parlamentarzystów – Reform zdobyła mniej mandatów w porównaniu do swojego udziału w głosach, ponieważ w wielu mandatach zajęła drugie miejsce.



















