SAKHIR, BAHRAIN (AP) – Ryczące silniki ponownie wypełniły powietrze dla ostatniego Grand Prix Bahrajnu, pierwszego wyścigu F1 sezonu na Bliskim Wschodzie.
Wyścig, obecnie w 21 roku, przekazał historię pierwszego wyścigu Formuły 1 na Bliskim Wschodzie w 2004 roku. Dziś jest pierwszym sezonem na Bliski Wschodniej, w którym w tym roku zobaczą wyścigi w Arabii Saudyjskiej, Kataru i kończącej sezon Abu Dhabi Grand Prix.
Reklama
Mieszkańcy, zagraniczni pracownicy i międzynarodowi odwiedzający przybyli do wyścigu, w Sakhir przed stolicą Bahrajnu, Manamy, jako pierwsze oznaki intensywnego letniego upału regionu. Niektórzy próbowali szczęścia w symulatorach wyścigowych, podczas gdy artyści z henny oferowali swoje tymczasowe tatuowanie tym, którzy nie znają tradycji na Bliskim Wschodzie.
Władcy Bahrajnu, małe królestwo wyspy w Zatoce Perskiej tuż u wybrzeży Arabii Saudyjskiej, od dawna interesują się wyścigami – szczególnie Bahrain Crown Crown Crown Prince Salman Bin Hamad, który zachęcał do inwestycji królestwa w McLaren przez jego Mumtalakat Holding Co. Sovereign Weregning Wealth Fund.
Jednak w przeszłości wyścig wzbudził w przeszłości Bahrajn, szczególnie po tym, jak królestwo zmiażdżyło swoje protesty Arabii Arabskie z pomocy Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W wyścigu w miniony weekend i przygotowania wokół niego nie spowodowały poważnych zakłóceń, choć policja tymczasowo zatrzymała jednego działacza na czele swoich stanowisk w mediach społecznościowych.
Jako fotograf z siedzibą w Dubaju po latach w Indiach, może być trudno zrobić szczere zdjęcia w regionie, biorąc pod uwagę obawy dotyczące bezpieczeństwa i innych ograniczeń, z którymi stoją dziennikarze na Bliskim Wschodzie.
Ale na wyścigu ludzie byli bardziej otwarci na mój aparat – nawet podekscytowani ich sfotografowaniem. To sprawiło, że doświadczenie to nie tylko odświeżające, ale głęboko ludzkie.


















