I wahamy się, czy dać JD Vance’owi jakiekolwiek pomysły, ale gdyby Amerykanom odmówiono prawa głosu, Donald Trump zostałby przywrócony do Białego Domu miażdżącym ciosem. Podobnie, gdyby mężczyźni zostali usunięci z franczyzy, Kamala Harris zostałby zmieciony do Gabinetu Owalnego w jeszcze większym trzęsieniu ziemi. W rzeczywistości obie strony ścierają się w wyborach naznaczonych przepaścią tak dużą, że określenie „różnica między płciami” nie oddaje tego sprawiedliwie. W sposób wykraczający poza samą politykę i mający konsekwencje dla świata poza Stanami Zjednoczonymi wybory prezydenckie coraz bardziej przypominają wojnę między mężczyznami i kobietami.
Liczby są oszałamiające. Jakiś Sondaż NBC w tym tygodniu wykazało, że mężczyźni faworyzują Trumpa nad Harrisem o 12 punktów, 52% do 40%. Wśród kobiet Harris wyprzedza Trumpa o 21 punktów: 58% do 37%. Połącz te dwie rzeczy, a otrzymasz przepaść między płciami wynoszącą 33 punkty. Mężczyźni być może nie są z Marsa, a kobiety z Wenus, ale jeśli chodzi o wybór prezydenta USA, są na różnych planetach.
Co to wyjaśnia? Najbardziej oczywistą odpowiedzią jest to, że rekord Trumpa, w tym m.in orzeczenie sądu że dopuścił się gwałtu i sam przyznał się do seryjnej napaści na tle seksualnym, przechwalając się, że łapał kobiety”przy cipce”, czyni go odrażającym dla dziesiątek milionów kobiet, czego nie można zmniejszyć poprzez mianowanie pomocnika, który mówi o „bezdzietne kotki”. Podobną moc objaśniającą ma orzeczenie Sądu Najwyższego z 2022 r., w sprawie Dobbsao uchylenie konstytucyjnego prawa do aborcji. Od tego czasu to 50 stanów decydowało o przyznaniu lub odmowie tego prawa kobietom, a 22 z nich zdecydowaliśmy się temu zaprzeczyć. Ta zmiana dotyczy Trumpa, który nominował trzech z sześciu sędziów Sądu Najwyższego, którzy podjęli decyzję w sprawie Dobbsa, a osiągnięciem, o którym stwierdził, że jest „dumny”.
Ale choć to posunięcie zachwyciło ewangelickich chrześcijańskich zwolenników Trumpa, kosztowało go to drogo. Dobbs nie tylko rozzłościł Amerykanki, ale je zmobilizował. Podczas wyborów śródokresowych w 2022 r., gdy wysoka inflacja zwiększyła niezadowolenie z Joe Bidena, Republikanie założyli, że do zwycięstwa pójdą „czerwoną falą”. Ta fala nigdy nie nadeszła, po części dlatego, że kobiety, wściekłe z powodu orzeczenia sądu i udziału w nim Republikanów, okazało się w dużych ilościach głosować przeciwko nim. I chociaż Biden nigdy nie czuł się w pełni komfortowo, mówiąc o aborcji, Dobbs jest powszechnie uważany za Harrisa z tej chwili odnalazła swój głos jako postać narodowa.
Mimo to długotrwała walka o prawa do aborcji wyjaśnia tylko jedną stronę podziału między płciami. Mniej oczywiste jest to, że choć kobiety oddalają się od Trumpa, przyciąga do niego wielu mężczyzn, zwłaszcza młodych.
Tutaj liczby są jeszcze bardziej uderzające. Z badań postaw wynika, że najwięcej jest kobiet w wieku 18–29 lat grupa postępowa w historii USA. Tymczasem większość mężczyzn w tym samym wieku popieram Donalda Trumpa. Sondaż przeprowadzony w zeszłym miesiącu w sześciu stanach na polach bitew wykazał, że wśród wyborców pokolenia Z a różnica między płciami wynosząca 51 punktów.
Częściowo można to wytłumaczyć fachowością Trumpa w zarozumiałym machizmie, oferującym rodzaj kreskówkowej męskości. W ostatnich miesiącach ta część jego występu stała się jeszcze głośniejsza. Jego zwolennicy zawsze nosili T-shirty przedstawiające twarz Trumpa nałożoną na podarte ciało w stylu Rambo, ale teraz mają obraz jego zakrwawionej twarzy z pięścią wyciągniętą w powietrze, kilka sekund po zamachu na niego w lipcu, jak nalegał jego zwolenników do „Walcz, walcz, walcz!”
Nie ma w tym nic subtelnego. Na konwencji swojej partii w Milwaukee był wprowadzony przez zapaśnika Hulka Hogana i człowiek stojący za Ultimate Fighting Championship. Należy pamiętać, że jedno badanie młodych ludzi na całym świecie wykazało, że podczas gdy młode kobiety najbardziej niepokoiły takie kwestie, jak „molestowanie seksualne, przemoc domowa, znęcanie się nad dziećmi i zdrowie psychiczne”, młodzi mężczyźni bardziej skupiali się na „rywalizacja, odwaga i honor”.
Trump wypowiada się na ten temat na swój własny, prymitywny sposób. I widziałem to na własne oczy na początku tego roku w New Hampshire, gdzie spotkałam młodych wyborców płci męskiej, dumnie deklarujących, że głosują na „Donalda J. Trumpa”, niemal salutując, wymawiając środkowy inicjał.
Męskość performatywna zawiera w sobie silny element buntu. Lekceważenie przez Trumpa norm i etykiety obowiązujących większość polityków pokazuje pogardę dla ograniczeń, które są postrzegane jako ograniczające zwłaszcza mężczyzn. Kiedy łamie zasady, często mężczyźni wiwatują, bo czują, że te zasady też ich krępują – i mają dość tego, że im się mówi. Jak 20-letni wyborca Trumpa poskarżył się „New York Timesowi”, amerykańskie społeczeństwo nie jest już „pozwólmy chłopcom być chłopcami”. Jak to ujął: „Mężczyznom w moim wieku od najmłodszych lat mówiono nam: «Nie wolno wam tego robić, nie wolno wam robić tamtego, macie po prostu tu siedzieć i być cicho. Trump wcale nie jest cichy.
Towarzyszy temu silne przekonanie, że zwiększona różnorodność i postęp kobiet stanowią zagrożenie dla mężczyzn. Jedna trzecia mężczyzn popierających Trumpa uważa, że korzyści dla kobiet osiągnięto kosztem mężczyzn, a liczba ta stale rośnie 40% wśród mężczyzn poniżej 50. roku życia którzy popierają byłego prezydenta. Ta niechęć ujawnia się w zwykłej mizoginii, która jest tikiem Trumpa i która informuje „manosfera”, który tak wiele robi, aby kultywować: królestwo podcasterów i wpływowych osób w mediach społecznościowych, które zachwyca się mieszanką oldschoolowego seksizmu i drwiącego humoru, który idealnie pasuje do Trumpa.
Choć te głosy mogą być toksyczne, odnoszą sukces, ponieważ uraza, którą się żywią, jest prawdziwa. Jeśli wielu młodych Amerykanów ma poczucie, że zostają w tyle, to dlatego, że pod wieloma kluczowymi względami tak jest. Jako uczony Richard Reeves wyruszyłamerykańscy chłopcy pozostają w tyle za dziewczętami, jeśli chodzi o rozpoczęcie szkoły podstawowej lub ukończenie studiów. Mężczyźni stracili swoje miejsce jako domyślne żywiciel rodzinyi obserwowali, jak wiele zawodów, które kiedyś uważali za własne, w tym prace fizyczne niewymagające dyplomu, zniknęło. Jeśli chodzi o znalezienie partnera, a nawet po prostu posiadanie przyjaciół, mężczyźni pozostają w tyle.
Są to trendy dotyczące wszystkich mężczyzn, co może pomóc wyjaśnić, dlaczego Trump nieoczekiwanie podbił nie tylko białych mężczyzn, którzy nie ukończyli studiów, ale także mężczyzn kolorowych, zwłaszcza młodych w obu grupach. Czują się nękani – i widzą w Trumpie kogoś, kto ich widzi.
Istnieje duża szansa, że przepaść między płciami ostatecznie pomoże Harrisowi. Kobiety głosują częściej niż mężczyźni i oni ją popierają. Jednak sondaże mają zwyczaj nie doceniać Trumpa i może pojawić się armia młodych mężczyzn, poza zasięgiem ankieterów, którzy uważają, że kobieta w Gabinecie Owalnym byłaby o jeden feministyczny postęp za dużo. The Poparcie Taylor Swift jest mile widziane, ale kampanii Harrisa przydałaby się aprobata ze strony osoby mającej poważny wpływ na młodych mężczyzn. Nie pomaga fakt, że strona „komu służymy” w witrynie Demokratów jest długa lista grupw tym kobiet, ale nie oferuje równoważnej oferty mężczyznom.
Nie spodziewam się, że coś takiego się pojawi Keir Starmer z Trumpem w tym tygodniu, ale pojawia się tu ostrzeżenie, które powinno zabrzmieć daleko poza brzegami Ameryki. Jak ujął to jeden z amerykańskich ośrodków doradczych: „Historia jest pełna przykładów narodów cierpiących z powodu bezczynności młodych mężczyzn”. Nierówność płci staje się niebezpiecznie duża. Nie może stać się otchłanią.
