Niedawny solowy występ księcia Harry’ego w Nowym Jorku został przyćmiony zauważalną nieobecnością jego żony Meghan Markleco prowadzi do spekulacji, że według eksperta ich marka osobista wydaje się nieco „trochę wątła”, jeśli nie jest przedstawiana jako „mega” podwójny akt.

Podczas swojej wizyty zbiegającej się z Tygodniem Wysokiego Szczebla Zgromadzenia Ogólnego ONZ wziął udział w kilku wydarzeniach, w tym we wtorek w znaczącym panelu w ramach Globalnej Inicjatywy Clintona, podczas którego naświetlił kwestie związane z przestrzenią cyfrową i złożył hołd swojej zmarłej matce, księżnej Dianie, podczas gdy Dyskusja na temat nagrody Diany.

Jego pobyt w Wielkim Jabłku zakończył się żywym odcinkiem programu Tonight Show z Jimmym Fallonem, w którym książę krzyczał przekleństwa, przemierzając nawiedzony labirynt u boku gospodarza komedii.

Historyk królewski, dr Tessa Dunlop, rozmawiała z „The Mirror” o zaręczynach księcia i skomentowała nieobecność Meghan, sugerując, że może to wynikać z poprzedniego zachowania pary.

Powiedziała Lustro: „To był burzliwy tydzień Książę Harry w Nowym Jorku, broniąc wszystkich spraw, na których mu najbardziej zależy: młodych ludzi, dziedzictwa Diany, klimatu i korozyjnego działania mediów społecznościowych. „Rozdzieliliśmy atom. Spacerowaliśmy po Księżycu. Jesteśmy więcej niż wyposażeni, aby sobie z tym poradzić” – zaintonował książę, przechadzając się jak kolos po scenie Clinton Global Initiative.

„Mąż stanu Harry miał eleganckie garnitury, eleganckie występy i zapełnione sale, dopóki nie pojawił się w programie Jimmy Fallon Tonight Show z przekleństwami i męskimi żartami, podczas gdy para żartowała sobie w Nawiedzonym Labiryncie, aby rozpalić w Ameryce obsesję na punkcie Halloween. „Czy to Michael Buble?” – zażartował Harry, mówiąc o wędrownym duchu. Pół dzieciak, pół dorosły, Harry wydawał się mieć wszystko – charyzmę, dowcip, głupkowaty urok, a mimo to nigdzie nie było widać gwiazdorskiej mocy, jaką emanował książę Sussex w Kolumbii.

„Do tej solowej optyki dołączyło niestawienie się Meghan na ranczu Kevina Costnera w zeszły weekend, kiedy Harry rozdał nagrodę podczas zbiórki pieniędzy dla organizacji First Responders. Wszystko wskazuje na to, że księżna była chora. Jeśli chodzi o Nowy Jork, nigdy nie była ujęta w rozliczeniach; to czy Harry wspierał swoje własne projekty i organizacje charytatywne.

„Na pewno mamy już za sobą epokę, gdy urodziwa żona jest służebnicą godności męża? Najwyraźniej nie, jeśli chodzi o księcia i księżną.

„Część problemu leży po stronie marki Sussex. Para odeszła od rodziny królewskiej pod okiem światowych mediów w dużej mierze razem. Na dobre i na złe Harry i Meghan stali się synonimami buntu, tożsamości polityka i przebudzona kultura. Sprawa Sussex kontra establishment była zjawiskiem globalnym.

„Sam Harry był członkiem rodziny królewskiej drugiej rangi lub, według jego słów, Spare. Meghan była po części Hollywood aktorka w serialu „W garniturach”. Razem byli mega. Megabucksy i megagwiazdy. Nic nie mogło ich powstrzymać, nawet „męska przemowa motywacyjna” ze strony innego renegata, byłego premiera Borisa Johnsona. Ale znowu sam, marka księcia wygląda… cóż, trochę słabo, niezależnie od tego, jak dobry jest Harry w swojej roli obok amerykańskiego członka rodziny królewskiej (jak się okazuje, bardzo dobry).

Tessa podkreśla, że ​​w niedawnej przeszłości para miała okazję do wspólnych występów, zwłaszcza podczas podróży do Kolumbii, gdzie odbyli serię wizyt w ramach tak zwanej królewskiej trasy „zrób to sam”.

Zauważyła jednak, że w przyszłości możemy spodziewać się większej liczby solowych przedsięwzięć i występów Harry’ego. Wyjaśniła: „Chociaż księżna występowała wspólnie ze swoim księciem w Kolumbii, Nigerii, a nawet w Nowym Jorku (w październiku ubiegłego roku), w Wielkiej Brytanii, gdzie Meghan poczuła się posiniaczona i nie korzysta już z bezpieczeństwa państwa, indywidualny występ Harry’ego będzie kontynuowany .”

„W ten weekend książę wraca do Wielkiej Brytanii, gdzie jako patron jest gospodarzem ceremonii wręczenia nagród Wellchild. I tak, po raz kolejny wraca sam do domu. Być może Borisa Johnsona wkroczymy w wyłom, wygłaszając kolejne „podnoszące na duchu przemówienie”.

Source link