YWidzisz to przez cały czas w dzisiejszych czasach. Gracze z rękami na ustach pod koniec meczów, maskując nawet najbardziej banalne uprzejmości z wścibskich oczu. Nie chcąc powiedzieć niczego, co można by zgłosić. Nie chcąc nikogo wpuścić.
Pokolenie lub dwa, pisarze tacy jak gejowskie opowieści spotykaliby się z globalnymi gwiazdami, takimi jak Floyd Patterson i usłyszeli, jak były mistrz wagi ciężkiej nazywa siebie tchórzem, opisują, jak to jest znokautować, a nawet towarzyszy mu do szkoły swojej córki, aby zobaczyć, jak konfrontuje się z prześladowcami, którzy ciągle podnoszą swoją spódnicę. I to Wszystko wydarzyło się tego samego dnia.
Jednak w epoce współczesnej niewielu odważy się mówić cokolwiek, a co dopiero odetrzeć ich dusze. Możesz zrozumieć ich myślenie: w świecie, w którym nadużycie w mediach społecznościowych zostało znormalizowane, po co się dalej otwierać?
Mimo to niedawno było odświeżające, że jedna z największych gwiazd NBA, Tyrese Haliburton, podnosi pokrywkę o tym, jak to się czuje, gdy twoja forma opuszcza ciebie, a życie staje się niepokojące i ciemne. „Starałem się spojrzeć na siebie w lustrze”, powiedział Haliburton Athletic. „Staram się pojawić się w pracy i dostać się na siłownię. Staram się unikać przyjścia do pracy”.
Nie chodziło tylko o to, że Haliburton był jedną z 12 gwiazd NBA wybranych do amerykańskiej drużyny olimpijskiej w Paryżu zeszłego lata, tylko po to, by ledwo grać po obrażeniu kontuzji ścięgna podkolanowego. Następnie rozpoczął sezon NBA średnio mniej niż 15 punktów w pierwszych dziewięciu meczach. „Naprawdę starałem się uciec od tego, co się działo i myślę, że ten punkt był dla mnie taki, że jestem:„ Yo, nie czuję się jak ja. Nie czuję się dobrze ” – powiedział. „To gówno, jest źle”. „
Czytanie obraźliwych wiadomości w mediach społecznościowych, które w przeszłości zwolniły Haliburton, tylko pogorszyło jego poziom lęku. „Myślę, że właśnie pochłonęło mnie negatywność ludzi gówna” – ujawnił.
Haliburton nie jest ulubionym graczem wszystkich. Ale jego spowiedź nie tylko uczyniła go bardziej relatywnym, ale także rzucił rzadkie światło na tym, co może leżeć za graczami wzlotów i upadków przez sezon. W tym miesiącu pojawiły się również dalsze informacje z badaniem, w którym badano „częstotliwości, trajektorie i stabilność objawów depresyjnych i lękowych w trakcie sezonu konkurencyjnego” w Bundesliga Club Hoffenheim.
To dotyczyło badaczy rozmawiających z 204 graczami, od zawodników pierwszego zespołu mężczyzn i kobiet po drużynę chłopca do 12 lat, wiele razy w sezonie 2022-23, aby uzyskać głębszy wgląd w to, jak objawy mogą się zmieniać z czasem. Pierwsze odkrycie? W ciągu 10 miesięcy sezonu kilku graczy zgłosiło doświadczanie depresji (12,7%) i objawów lękowych (15,6%), co najmniej raz przekraczając progi kliniczne. Innymi słowy, może to być średnio dwóch lub trzech graczy w składzie.
Zespół badawczy, prowadzony przez byłą zawodnik Linę Burger, która jest obecnie psychologiem z klubu, również stwierdził, że poziomy depresji – charakteryzujące się uporczywie niskim nastrojem oraz utratą przyjemności i zainteresowania przez okres co najmniej 14 dni – były najniższe w przedsezonie „po tym, jak objawy wzrosły i pozostały względnie stabilne na wyższym poziomie przez sezon – ogólnie, liniowy wzrost objawów depresyjnych sugeruje, że sezon psychologiczny w sezonie psychicznym”. Znowu nie jest to ogromna niespodzianka. Ale, jak zauważają naukowcy, jest to coś, co kluby mogą zrobić lepiej, aby zrozumieć i przygotować się.
A co z poziomem lęku wśród graczy? Cóż, zwykle były stabilne aż do przerwy zimowej, ale potem poszli w górę. To, jak spekulowali naukowcy, było prawdopodobnie spowodowane meczami ważniejszymi pod koniec sezonu, a także gracze obawiającymi się, że mogą zostać przeniesione lub odpuszczeni.
Po promocji biuletynu
Kolejne interesujące odkrycie? Kobiety zgłosiły wyższe wyniki depresji niż uczestnicy płci męskiej. Częściowo może to być to, że żeńska piłka nożna w Niemczech ma ogólnie niższy poziom profesjonalizmu, a wielu graczy musi również pracować w ciągu tygodnia, aby spotykać się z końcem, jednocześnie uzyskując mniej wsparcia psychicznego.
Jednak naukowcy zauważają również, że inne badania wykazały, że kobiety w elitarnym sporcie bardziej cierpią na depresję i lęk. Jedno duże badanie Na przykład wśród francuskich sportowców na wysokim szczeblu stwierdzono, że 20,2% kobiet miało co najmniej jedną psychopatologię, przeciwko 15,1% u mężczyzn.
Ostatecznie badanie wykazało, że piłkarze doświadczają zaburzeń zdrowia psychicznego w tempie porównywalnym z resztą populacji. Jednak naukowcy zauważają również: „Wspólna zewnętrzna obserwacja, że wydają się„ silne psychicznie ”, na przykład, gdy spokojnie zdobywając cel karny, nie powinny być utożsamiane ze zdrowiem psychicznym”.
Naukowcy zauważyli także, że gra w sporcie zespołowym wydaje się mieć efekt zapobiegawczy. Co ciekawe, profesjonalni sportowcy w sporcie piłki drużynowej mają znacznie niższą częstość występowania (8,1%) zaburzeń depresyjnych w porównaniu z objawami w sporcie estetycznym i docelowym (16% sportowców). Jednak najniższe poziomy, intrygujące, należą do sportowców zajmujących się sportem wysokiego ryzyka (około 3%).
Co do Haliburton? Cóż, od czasu walki z trudem sezonu odwrócił się. W czwartek jego zespół Indiana Pacers otworzył finał konferencji wschodniej przeciwko New York Knicks z uzasadnionym ujęciem finałów NBA. Być może jest gdzieś wiadomość. Otwarcie niekoniecznie jest złą rzeczą.