Konflikt na Bliskim Wschodzie może wkrótce zaostrzyć się jeszcze bardziej, gdy wojska izraelskie będą przygotowywać się do wkroczenia do Libanu po triumfalnych zabójstwach przywódców Hezbollahu.
Iran mógłby interweniować, gdyby IDF wkroczyły na terytorium Libanu, a analitycy uważają, że pozostali członkowie zakazanej grupy terrorystycznej Hezbollah są gotowi „walczyć na śmierć i życie”.
W tym tygodniu Izrael rozpoczęło zadziwiająco skuteczną, ukierunkowaną kampanię mającą na celu wyeliminowanie decydentów Hezbollahu, w tym Hassana Nasrallaha, wieloletniego przywódcy tej organizacji.
Analityk wywiadu Anthony Glees powiedział The Sun: „Spodziewam się teraz, że w ciągu kilku godzin armia izraelska w pierwszej kolejności wkroczy do południowego Libanu i będziemy świadkami dalszej eskalacji.
„Jeśli Hezbollah nie odda swojej broni, a oni nie, wówczas Izraelskie Siły Obronne wejdą tam i odbiorą im broń”.
Tydzień rozpoczął się od nalotów bombowych na cały Liban, usprawiedliwionych przez Benjamina Netanjahu tym, że Hezbollah ukrywał systemy broni w libańskich domach.
Nastąpiło to po zdalnej eksplozji pagerów i krótkofalówek Hezbollahu w niszczycielskim ataku. Izrael nie przyznał się do przeprowadzenia ataku, ale Hezbollah wskazał palcem na IDF.
Od tego czasu szef sztabu IDF gen. broni Herzi Halevi powiedział, że ataki na Liban miały na celu złagodzenie wroga i stworzenie możliwości wkroczenia wojsku.
Na początku tygodnia ogłosił: „W górze słychać samoloty, atakujemy cały dzień.
„Ma to na celu zarówno przygotowanie gruntu dla waszego ewentualnego wejścia, jak i dalszą degradację Hezbollahu”.


















