Mpopularne formaty umierają powoli, przeciągając się. Płyta CD od ponad dwóch dekad spada – sprzedaż osiągnął szczyt w 2000 roku – ale teraz mógł otrzymać ostateczny, śmiertelny cios: powstał już ostatni model samochodu wyposażony w odtwarzacz CD. Według magazynu „Which”, od tego roku SUV-y Subaru Forester będą już nie pomieścić płyty CD i tylko nowy pojazd który można kupić z odtwarzaczem CD, to Isuzu D-Max, który w rzeczywistości jest ciężarówką.
Ponieważ są one wymieniane rzadko, samochody zawsze przedłużały żywotność starej technologii audio, służąc jako podróżujące muzea dźwięku. Pierwszy samochód z fabrycznie montowanym odtwarzaczem CD na desce rozdzielczej ukazał się w 1985 rale wielu z nas zajęłoby lata, zanim nadrobilibyśmy zaległości. Długo po tym, jak moja rodzina przestawiła się w domu na wyłącznie płyty CD, w naszym używanym samochodzie nadal znajdował się tylko odtwarzacz kasetowy, a w drzwiach wnęki były wypełnione klasycznymi taśmami, takimi jak „The Wheels on the Bus” i „Inne piosenki”. Kiedy ten samochód w końcu poszedł na złom, kasety poszły razem z nim i pewna era nagle dobiegła końca.
Nasz następny samochód był wyposażony w odtwarzacz CD i z biegiem czasu zebraliśmy podróżną kolekcję muzyki, którą trzymaliśmy w przenośnym, zapinanym na zamek etui, po jednej płycie CD na plastikową okładkę. Prawie zawsze aktualizowałem jego zawartość przed długą podróżą i dopiero wtedy zdałem sobie sprawę, że zostawiłem go na kuchennym stole po wyjściu.
Przy takich okazjach podczas naszych rodzinnych wakacji towarzyszyła nam jedna zabłąkana płyta CD, którą udało nam się znaleźć pod siedzeniami. Graliśmy to w kółko, aż znaliśmy wszystkie słowa każdego utworu. Brak wyboru był naprawdę wyzwalający – w samochodzie pełnym dzieci zbyt duży wybór jest wadą, do pewnego stopnia. Któregoś mrocznego lata ta pojedyncza, ocalona płyta CD była drugą płytą Now That’s What I Call Music! 61. Jeśli ci przypomnę, że to ten, na którym jest Crazy Frog, pod koniec tygodnia będziesz miał pojęcie, jak bardzo przeżyłem traumę.
Płyty CD odtwarzaliśmy w samochodzie jeszcze długo, dawno temu, kiedy w domu nie było już odtwarzaczy CD, nawet gdy w naszych najstarszych komputerach nie było już slotów na płyty. Co jakiś czas pojawiały się nowe płyty CD. Zespoły nadal je produkowały, a ludzie nadal kupowali je na koncertach, tak jak robili to z winylami. Kiedy ludzie z zespołów dawali mi swoje płyty, zawsze mówiłem: „Dzięki, przesłucham”. Ale miałem na myśli: posłucham tego w samochodzie.
Przez chwilę, która teraz wydaje się krótka, tak właśnie było: płyty CD służyły tylko w drodze, a w drodze nadal honorowano dawne rytmy słuchania muzyki. Włożyłeś płytę i zapomniałeś o niej, aż się skończyła. Nie musiałeś selekcjonować swoich wyborów ani pozwalać, aby algorytm dawał ci więcej tego samego, dopóki twój mózg się nie roztopił. Przynajmniej przez cały czas podróży byłeś skłonny pomyśleć, że może stary sposób był lepszy.
Wszystko to się dla mnie skończyło, gdy kilka lat temu kupiliśmy nowy samochód i nagle przeskoczyliśmy dekadę pod względem technologii audio, a cała muzyka świata jest teraz dostępna w samochodzie, za pośrednictwem mojego telefonu. Szczerze mówiąc, nie wiem, co stało się z płytami CD w starym samochodzie – myślę, że nadal w nim były, kiedy zostawialiśmy go na podjeździe dealera. Nawet nie przyszło mi do głowy, żeby je zatrzymać. Po raz kolejny epoka i towarzysząca jej muzyka bezceremonialnie dobiegły końca.
Zdradzę ci sekret: nowy samochód rzeczywiście ma odtwarzacz CD, ale jest on schowany w schowku, jakby niestosowne było eksponowanie tej grubej, poziomej szczeliny. Włączając to – i ukrywając – miałem wrażenie, że producenci wyciągnęli na mój temat szereg niepochlebnych założeń: wiemy, że jesteś stary; wiemy, że nadal lubisz słuchać starych płyt CD z audiobookami Jeevesa i Woostera, które dostałeś bezpłatnie w niedzielnej gazecie w 1997 roku, ale wiemy też, że się tego wstydzisz.
Te domniemania wystarczyły, żeby mnie zniechęcić: nigdy nie korzystałem z odtwarzacza CD, choć skrycie – i trochę wstydliwie – uspokaja mnie jego niewidzialna obecność.


















