W sprawie pracowników firmy toczy się śledztwo Departament Spraw Weteranów Stanów Zjednoczonych uzyskał nielegalny dostęp do dokumentacji medycznej Tima Walza I JD Vance’aoraz kandydatów na wiceprezydentów Demokratów i Republikanów.
Według śledczych wydziału co najmniej kilkunastu pracowników – w tym jeden lekarz i jeden wykonawca – organu odpowiedzialnego za opiekę zdrowotną na tym wydziale, Administracji Zdrowia Weteranów, niewłaściwie przejrzało akta.
Dowody zostały przekazane prokuratorom federalnym przez biuro inspektora ds. weteranów (VA), Michaela Missala. Uważa się, że lekarz i wykonawca przeglądali dokumenty przez dłuższy czas – twierdzą funkcjonariusze organów ścigania powiedział „Washington Post”.co budzi obawy co do ich motywów.
Przyjmuje się, że inni pracownicy, którzy widzieli akta, powiedzieli śledczym, że byli ciekawi przeszłości dwóch polityków, którzy byli pod obserwacją publiczną, odkąd otrzymali mandaty prezydenckie swoich partii.
Zarówno Walz, jak i Vance – którzy mają spotkać się we wtorek w Nowym Jorku na debacie wiceprezydenta prowadzone przez CBS – to weterani służby wojskowej.
Walz, demokratyczny gubernator Minnesoty, służył przez 24 lata w gwardii narodowej, zanim w 2005 roku odszedł, aby kandydować do Kongresu. Vance, senator Partii Republikańskiej z Ohio, służył w korpusie piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych i służył w Iraku.
Wcześniej mówił, że po opuszczeniu piechoty morskiej przez pewien czas korzystał z opieki medycznej VA. Nie wiadomo, czy Walz korzystał z usług VA.
Nie jest jasne, w jaki sposób wykryto naruszenie, ale wydaje się, że miało ono miejsce w ciągu kilku tygodni po tym, jak obaj mężczyźni zostali wybrani na członków swoich partii. Obie kampanie odmówiły komentarza.
Gdy naruszenie wyszło na jaw, Denis McDonough, sekretarz VA, napisał do 450 000 pracowników departamentu, przypominając im o rygorystycznych zasadach dotyczących prywatności weteranów.
„Przeglądanie akt weterana z ciekawości lub obaw – albo w jakimkolwiek celu niezwiązanym bezpośrednio z oficjalnie upoważnionymi i przydzielonymi obowiązkami – jest surowo zabronione” – napisał w e-mailu wysłanym 30 sierpnia.
Sprawdzanie informacji o stanie zdrowia innej osoby bez odpowiedniego upoważnienia jest sprzeczne z ustawą o przenośności i odpowiedzialności w ubezpieczeniach zdrowotnych z 1996 r. i może podlegać karze grzywny w wysokości do 50 000 dolarów lub do roku więzienia. Chociaż naruszenia w branży opieki zdrowotnej są coraz częstsze ze względu na ataki cybernetyczne, ściganie w indywidualnych przypadkach jest rzadkie.
Urzędnicy VA powiedzieli, że na osoby uznane za winne naruszenia akt Walza i Vance’a mogą zostać nałożone sankcje administracyjne, nawet w przypadku braku oskarżenia.
„Bardzo poważnie podchodzimy do prywatności weteranów, którym służymy, i mamy rygorystyczne zasady ochrony ich danych” – powiedział Washington Post Terrence Hayes, sekretarz prasowy stanu Wirginia. „Jakiekolwiek próby niewłaściwego dostępu do akt weteranów przez personel VA są niedopuszczalne i nie będą tolerowane”.


















