Kiedy huragan Helene Wallopała Karolinę Północną zeszłej jesieni, mieszkańcy zostali jednocześnie uderzenie drugim zagrożeniem: tragiczna potrzeba dokładnych informacji.
Utrata energii elektrycznej wśród powszechnych powodzi oznaczała, że ludzie – szczególnie te na izolowanych obszarach – byli pozbawieni podstawowych wiadomości. Musieli wiedzieć o wszystkim, od zamknięć drogowych po miejsce pobytu ich rodziny i przyjaciół po źródła wody do picia.
Blue Ridge Public Radio wkroczył w naruszenie.
Mieszkańcy używali akumulatorów samochodowych lub radia zasilanych korbą do słuchania codziennej transmisji stacji, ponieważ personel redakcyjny pozostawał na antenie przez długie godziny, czasem spali na podłodze w newsroomie z Asheville.
Był to jeden przykład tego, jak media publiczne służą swojej oglądalności, zwłaszcza tych w Ameryce wiejskiej lub małym miasteczku, a zwłaszcza w czasach kryzysu.
Ale z drakońskim administracji Trumpa pchnij „pazur” Ponad miliard dolarów już zatwierdzonych funduszy na publiczne radio i telewizję, usługa ta jest zagrożona jak nigdy dotąd. Do Kongresu należy zdecydować, czy zgodzić się na to żądanie, czy zezwolić na kolejne dwa lata finansowania.
„To nieproporcjonalnie szkodzi obszarom wiejskim i mniejszym społecznościom, w których media publiczne naprawdę są linią życia”, powiedział Tim Richardson z Pen America, organizacja non-profit, która opowiada się za prawami prasowymi i swobodną ekspresją.
Nie tylko w czasie kryzysu publiczne radio i telewizja robią różnicę. Jest codziennie, szczególnie w miejscach, które nie mają wielu innych źródeł wiadomości.
Wraz z gwałtownym upadkiem lokalnej działalności w gazetach w ciągu ostatnich 20 lat wiele części Ameryki zamieniło się w to, co eksperci nazywają „pustyniami informacyjnymi”. Są to miejsca, które prawie nie mają źródeł wiarygodnego raportowania lokalnego.
Ponieważ lokalne gazety zamykały się lub uschły – w tempie więcej niż dwa co tydzień – Pustywy wiadomości wzrosły. Efekty są otrzeźwiające. Ludzie, którzy żyją w wiadomościach, stają się bardziej spolaryzowany w swoich poglądach politycznych i mniej zaangażowanych w ich społeczności.
Jedna z fundamentów samej demokracji – prawdy – zaczyna znikać. Ludzie zwracają się do mediów społecznościowych w celu uzyskania informacji i kłamstwa swobodnie z niczym, co mógłby służyć jako kontrola rzeczywistości.
Obecnie wiele małych i wiejskich społeczności, które są na krawędzi, aby zostać informacjami, które są nadal dostępne do mediów publicznych – szczególnie do sieci stacji radiowej krajowej publicznej, które zatrudniają dedykowanych lokalnych reporterów.
Ale nowy wysiłek administracji Trumpa skierowanej do publicznego radia i telewizji stanowi poważne zagrożenie.
Katherine Maher, dyrektor generalny National Public Radio, miała rację, gdy ostrzegła w tym tygodniu, że utrata funduszy „nieodwracalnie zaszkodzi społecznościom w całej Ameryce, które liczą w mediach publicznych w zakresie wiadomości 24/7, muzyki, programowania kulturowego i edukacyjnego oraz usług alarmowych”.
Z nielicznymi wyjątkami Demokraci sprzeciwiają się żądaniu, ale republikanie w Kongresie – jak zwykle – w dużej mierze opowiadają się za prezydentem, co chce.
Mówca domu, Mike Johnson, lojalny akolit Trumpa, twierdzi, że wiadomości z publicznego radia i telewizji są stronnicze, mówiąc dziennikarzom, że „nie ma powodu, aby jakakolwiek organizacja medialna została wyróżniona do otrzymania funduszy federalnych”.
A Trump, pokazujący swój zwykły brak powściągliwości, opisał NPR i PBS (telewizja publiczna) jako „Radykalne lewe potwory”.
To jest złe. Radio publiczne i telewizja w Ameryce są godne uwagi brak stronniczości; W rzeczywistości obie organizacje pochylają się do tyłu, aby przedstawić wszystkie punkty widzenia. Jedynym uprzedzeniami, jakie mają, to tradycyjna obiektywność w ich wiadomościach i prezentacji.
Jeśli w telewizji jest bardziej zrównoważony i przemyślany raport prasowy PBS NewShour, nie wiem, co to jest.
Istnieją doskonałe powody, aby utrzymać to finansowanie – przede wszystkim w celu udzielenia ludziom informacji potrzebnych do funkcjonowania w swoim życiu i jako obywateli.
Jednym z republikanów, który wyszedł poza linię partii, jest senator Alaski Lisa Murkowski. Powtórzyła swoje wieloletnie poparcie dla publicznego transmisji w ostatnich dniach, argumentując opinię w Fairbanks Daily News-Miner że proponowane cięcia byłyby katastrofalne dla społeczności w jej stanie.
„To, co może wydawać się niepoważnym wydatkiem dla niektórych, okazało się nieocenionym zasobem, który ratuje życie na Alasce” – napisał Murkowski.
W przeszłości, kiedy federalne fundusze na media publiczne stały się pod ostrzałem, Kongres odepchnął zagrożenia.
Ale Richardson jest daleki od pewności, że tym razem będzie to prawdą, biorąc pod uwagę żelazny uścisk Partii Republikańskiej i jej słabych woli wybranych urzędników.
„Jesteśmy w innej sytuacji, teraz bardziej niebezpieczny”, powiedział mi Richardson.
Ale jest właz ucieczki. Republikańscy urzędnicy muszą słuchać swoich wyborców lub ryzykować głosowanie.
Wyborcy – zwłaszcza na obszarach wiejskich, małych miasteczkach i staniach czerwonych – powinni poinformować swoich wybranych przedstawicieli, że potrzebują publicznego radia i telewizji, aby kontynuować. Że media publiczne mogą nawet być ich linią życia.
















