Historia organizacji Pittsburgh Penguins obejmuje mnóstwo świetnych zawodników i zdecydowaliśmy się przejrzeć najlepszych zawodników Penguins, którzy będą nosili każdy numer na koszulce. Dziś kontynuujemy listę, wymieniając najlepszą 45-tkę w historii Penguins.
Zobacz oryginalny artykuł aby zobaczyć osadzone multimedia.
Dziewięciu graczy nosiło numer 45 dla Penguins, a ta lista nie była aż tak obszerna. Obrońcy Rob Scuderi, którego już omawialiśmy z numerem 4, nosili go na krótko w 2004 roku. Josh Archibald również nosił go przez kilka lat, w sezonie 2016–2018, podczas kilku występów w NHL w tym czasie.
W tym przypadku stawiamy na gościa, który nie strzelił zbyt wiele, ale nadrobił to swoją fizycznością i rolą po drugiej stronie lodowiska. Tym zawodnikiem był Arron Asham.
Asham grał w Pittsburghu w latach 2010–2012 i plasował się w dolnej szóstce drużyny Penguins. W 108 meczach dla Penguins strzelił 10 goli i 27 punktów – więc to nie jest tak, że był kompletny ofensywną pustkę, ale z pewnością zasłynął w innych obszarach.
Był zawodnikiem zdecydowanie na granicy fizyczności, często odnajdującym się w roli egzekutora. Kiedyś w bójce zranił Jaya Beagle’a z Waszyngtonu, po czym wykonał gest, za który później przepraszał i nazwał go „bezklasowym”. Następnie kolega z drużyny Beagle, John Erksine, rzucił wyzwanie Ashamowi w kolejnym pojedynku Pens-Caps.
Asham został także notorycznie zawieszony na cztery mecze za uderzenie w twarz Braydena Schenna z Filadelfii. Z pewnością znów zagrał na krawędzi.
Ale ostatecznie Asham nie bał się stanąć w obronie swoich kolegów z drużyny:
Po zakończeniu kariery w Penguins Ahsam spędził ostatnie dwa sezony swojej kariery w New York Rangers. Odszedł z 94 golami, 208 punktami i 1004 minutami karnymi 789 gier w karierze.

















