Sieć piekarni z północy od dawna walczyła o ustanowienie się w domu pasty, a przeszłe próby zostały porzucone z powodu siły lokalnej opozycji.
Początkowo zostali „wypędzeni” i nazwali „Diabelski Spawn” przez mieszkańców, kiedy po raz pierwszy próbowali otworzyć w Saltash w 2019 roku.
Ale po ponownym wyrażeniu konfliktu, otwierając się w hrabstwie Truro w Cornwall, mieszkańcy obawiali się, że biznes czuł się zakłócony i nadal rozprzestrzeniają się w popularne części regionu.
A wniosek o planowanie ujawniło teraz propozycję otwarcia siódmego pomieszczeń sieci w kraju – wywołując obawy, że bitwa została w końcu utracona.
Wniosek złożony przez Motor Fuel Group (MFG) Radzie Cornwall o pozwolenie na budowę na budowę jednopiętrowego rozszerzenia detalicznego na stacji napełniania benzynowego Morrisons Bude.
Chociaż łańcuch nie jest wymieniony we wniosku, proponowany plan piętra zawiera szczegóły sklepu Greggs w rozszerzeniu.
W oświadczeniu wspierającym wniosek firma powiedziała: „MFG jest największym niezależnym operatorem podrzędnym w Wielkiej Brytanii z ponad 900 witryn oferującymi strategię podwójnego paliwa, wygodną sprzedaż detaliczną i„ żywność ”.
Wynika to z kontrowersyjnego zakładu w innych miejscach w usługach Truro, Newquay, Launceston, Bodmin, Saltash i Cornwall.
Cornwall historycznie był wrogo nastawiony do sieci piekarni, najbardziej znanej z bułek kiełbotnych i pastów, ze względu na duży niezależny przemysł piekarniczy w hrabstwie.
Lokalne firmy z kukurydzy obawiały się, że niskie ceny łańcucha podcinają lokalną gospodarkę cukierniczą – wyprowadzając niezależne sklepy poza biznesem.
Przeciwnicy wzbudzili również obawy, że sieć krajowa nie produkuje ciastek w hrabstwie, zamiast tego produkując je w fabryce w Newcastle na Tyne.
Greggs został wypędzony z Kornwalii w 2019 roku po otwarciu pierwszego sklepa Cornish w Tamar – który został szybko zbojkotowany przez mieszkańców i zamknięty po zaledwie siedmiu miesiącach.
Pomimo wrogości Greggowie byli niezrażonni i nadal próbowali się ustalić.
Jeden z Kornwalijskiej Pastery powiedział wcześniej: Cornwall to zabawne miejsce, ludzie trzymają się tego, co wiedzą i prawdziwą rzeczą.
„Rzeczy fabryczne nie przecinają tego, to nie to samo, co prawdziwa kukurydza.
„Z tym walczą, ludzie tutaj są przyzwyczajeni do prawdziwej rzeczy.
„Greggs są ogromną marką, ale są przeciwni ciężkiej konkurencji.
„Pastowani twórcy tutaj robią je od dłuższego czasu i tworzymy prawdziwego McCoya, przed tym są Greggowie”.
Przeniesienie do Truro było postrzegane jako „Deklaracja wojny”, a miejsce to zwykły rzut kamieniem od kukurydzy Pastery Makers Rowe’s i Warrens.
Jeden z mieszkańców opisał to jako „Diabelski Spawn”, a drugi powiedział, że każde nowe sklepy, które próbują otworzyć w Kornwalii „nie przetrwają”.
Miejscowi zareagowali z gniewem, że bitwa wydaje się utracona.
Jeden powiedział: „Jak śmiesz umieścić Greggs w Kornwalii.
„To będzie zimny dzień w piekle, zanim kiedykolwiek dostaniesz mnie do jednego z nich”.
Pomimo poziomu lokalnego opozycji, stowarzyszenie Pastery Cornish powiedziało, że jest to gotowe do walki – i pewne, że wygra bitwę.
Rzecznik powiedział: „Greggs nie wytwarza swoich produktów w Kornwalii i dlatego nie sprzedaje wysoce cennych, prawdziwych pastów Kornwalii PGI, które tworzą nasi członkowie.
„Uważamy, że ważne jest, aby ludzie mieli szereg produktów do wyboru i byli przekonani, że przyszłość Cornish Pasty nie będzie zagrożona przez obecność Greggów”.
Skontaktowano się z Greggsem w celu uzyskania komentarza.


















