Dystrybutor Włoska restauracja własnaR wykorzystał moc mediów społecznościowych do dół Dwóch turystów, którzy próbowali zjeść obiad i we Włoszech. Według włoskiej platformy medialnej Macerata ChroniclesMichela Malatini, właścicielka I Due Re -Pizzeria w Civitanova Marche, opublikowała zdjęcia CCTV bezczelnej pary na stronie restauracji na Facebooku i użyła komentarzy czytelników do ich zidentyfikowania.
Właściciel ujawnił, że dwaj turyści, w wieku około 30 lat, jedli dwie pizze i wypili dwa drinki, przynosząc rachunek około 38 funtów (44 €). Jednak turyści po prostu wyszli z restauracji, gdy nadszedł czas, aby zapłacić rachunek. Pani Michela powiedziała reporterom: „Widziałem, że stół jest pusty i czekałem, aby upewnić się, że nie poszli do łazienki”.
Restaurator uchwycił wizerunek złoczyńców z kamer CCTV restauracji i opublikował go na stronie popularnej Pizza Joint.
Powiedziała, że tak wielu klientów uciekło, nie płacąc, że rozwinęła szóste zmysł, kto mógłby spróbować wystawić rachunek, i stworzyła własną metodę egzekwowania sprawiedliwości.
Michela wyjaśniła: „Zdarza się to często. Policja? Nie dzwonię do nich. Zawsze znajduję klientów, mam własną metodę”.
„Widziałem ich oboje i wiedziałem, dokąd zmierzają” – dodała. „Opublikowałem wiadomość na Facebooku i dzięki niektórym komentarzom mogłem je znaleźć”.
Otrzymała odpowiedź zaledwie kilka godzin po opublikowaniu wiadomości. W odpowiedzi stwierdzono: „Znaleziono! Jestem na B&B”.
Sprytny restaurator natychmiast skontaktował się z menedżerem B&B i udała się tam. Powiedziała: „Nawet nie rozumieli, co się dzieje, ale rozpoznali mnie i wyjęli portfele” – powiedziała.
„To bardziej historia, o której można się uśmiechać. Zdarza się to raz lub dwa razy w tygodniu” – dodała Michela. „Zawsze się z tym radziłem w ten sposób; nigdy nie zadzwoniłem na policję.
„Dzięki kamerom mogę znaleźć tych, którzy uciekają, skontaktują się z nimi i powiedzieć im, że będę czekał, aż uregacja rachunku, pokazując im film bezpieczeństwa. Następnego dnia wszyscy wracają” – wyjaśniła ze śmiechem.
Powiedziała, że jest to zasada rzeczy, a nie utrata 44 €. „Nie chodzi o pieniądze” – powiedziała.
„To duży klub plażowy z 70 pracownikami, a 44 € nie robi różnicy. Ale jeśli ludzie zaczną myśleć, że mogą przyjść i jeść bez płacenia, staje się to problemem”.