Również wśród tłumów byli ludzie z więzi i przodkami z innych narodów Wspólnoty Narodów.
„Mimo moich pakistańskich korzeni urodziłem się tutaj i czuję się częścią Wspólnoty Narodów na pewnym etapie, wiele lat temu, ale nadal mam to powinowactwo do rodziny królewskiej” – powiedział Rifat Soyfoo.
„Myślałem, że jest to ostateczna okazja do złożenia szacunku” – dodał Soyfoo. „Wszyscy mówią:„ Królowa niech Bóg błogosławi, że jej dusza pracowała niestrudzenie, tak bezinteresownie ”(i mówi o tym, jak zgromadziła naród, bez względu na to, z jakiego wyznania, koloru, społeczności”.
„Dała nam tyle” – powiedział Chris Imafidon, brytyjski nigeryjski profesor. „Była tam nie tylko monarcha; była skromna. Pracowała z moją organizacją charytatywną w śródmieściu i zaprosiła naszych uczniów do przybycia do pałaców”.