Paul Ingrassia, kandydat prezydenta Donalda Trumpa na szefa kluczowej amerykańskiej federalnej agencji nadzorczej, zrezygnował po ukazaniu się serii obraźliwych SMS-ów, które rzekomo wysyłał.

Ingrassia (30 l.) powiedział, że wycofuje się ze stanowiska, aby kierować Biurem Doradcy Specjalnego (OSC), „ponieważ niestety nie mam obecnie wystarczającej liczby głosów Republikanów”.

Kilku senatorów republikańskich ostrzegło, że później będą głosować przeciwko Ingrassii O sprawie poinformowało „Politico” na początku tego tygodnia że wysyłał wiadomości na czacie grupowym, w których rzekomo opisał siebie jako osobę mającą „nazistowską passę”.

Urzędnik Białego Domu potwierdził BBC News, że Ingrassia nie jest już kandydatem Trumpa na tę rolę.

Jako niezależna agencja federalna OSC stara się chronić pracowników rządowych, którzy informują o zakazanych praktykach.

W poście na portalu X Ingrassia, były prawicowy gospodarz podcastów, który pełni funkcję łącznika Białego Domu w Departamencie Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS), powiedział, że „będzie nadal służyć prezydentowi Trumpowi i tej administracji, aby uczynić Amerykę znów wielką”. Jego post nie odnosił się do rzekomych SMS-ów.

BBC zapytało Biały Dom, czy Ingrassia będzie nadal pełnił swoją funkcję w DHS.

Wiadomość ta rozeszła się dzień po tym, jak przywódca większości w Senacie John Thune, czołowy republikanin w izbie, podał w wątpliwość szanse Ingrassii na przekonanie wystarczającej liczby senatorów do głosowania za jego zatwierdzeniem.

Zapytany, czy Biały Dom powinien wycofać jego nominację, Thune odpowiedział: „Mam taką nadzieję”.

„On nie przejdzie” – dodał Thune.

Republikanin z Florydy Rick Scott powiedział także reporterom, że nie będzie wspierał Ingrassii.

W rzekomych wiadomościach opublikowanych w poniedziałek Ingrassia podobno potępiła święto Martina Luthera Kinga, twierdząc, że należy je „wrzucić do siódmego kręgu piekła”.

Według Politico SMS-y Ingrassii – wysłane do grupy republikańskich agentów – potępiały także inne święta obchodzone przez czarnych Amerykanów, w tym Miesiąc Historii Czarnych i 11 czerwca – najnowsze święto federalne.

„Od czasu do czasu mam w sobie nazistowską passę” – rzekomo czytano w jednym z SMS-ów.

Edward Paltzik, prawnik Ingrassia, nie potwierdził autentyczności wiadomości i zasugerował, że mogły zostać wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

W oświadczeniu dla Politico napisał: „Nawet jeśli teksty są autentyczne, wyraźnie można je odczytać jako autodeprecjonujący i satyryczny humor, naśmiewający się z faktu, że liberałowie w dziwaczny i rutynowy sposób nazywają zwolenników MAGA „nazistami””.

Najwyższy Demokrata w Senacie, Chuck Schumer, potępił rzekome przesłania jako „paskudne i dyskwalifikujące”.

Republikanie mają w Senacie przewagę 53 do 47 i w większości nie są skłonni głosować przeciwko kandydatom Trumpa. W ostatniej chwili wycofano także dwóch innych znanych kandydatów ze względu na wątpliwości, czy uda im się pozyskać senatorów.

Source link