Rosja i Ukraina zaatakowały się wzajemnie ciężkimi nocnymi atakami rakietowymi, gdy wysiłki dyplomatyczne mające na celu zakończenie wojny zawiodły, a Biały Dom stwierdził, że nie ma w najbliższym czasie planów spotkania prezydentów Donalda Trumpa i Władimira Putina.
Ukraińscy urzędnicy poinformowali wczoraj, że w rosyjskich atakach w Kijowie i pobliskim regionie zginęło sześć osób, w tym dwoje dzieci, a w całym kraju doszło do przerw w dostawie prądu.
We wtorek ukraińskie wojsko poinformowało, że użyło francusko-brytyjskich rakiet Storm Shadow do uderzenia w zakłady chemiczne w obwodzie briańskim na południu Rosji.
Putin i Trump rozmawiali w zeszłym tygodniu i zgodzili się na zorganizowanie szczytu na Węgrzech, który według Kremla może odbyć się w ciągu kilku tygodni.
Jednak po poniedziałkowej rozmowie telefonicznej pomiędzy najwyższymi dyplomatami obu krajów Biały Dom poinformował następnego dnia, że Trump nie planuje spotkać się z Putinem „w najbliższej przyszłości”. Trump powiedział, że nie chce zmarnowanego spotkania, czego Moskwa również twierdzi, że chce uniknąć.
Rosyjscy urzędnicy poinformowali jednak, że przygotowania do szczytu są kontynuowane.
Opóźnienie nastąpiło po tym, jak Rosja powtórzyła Stanom Zjednoczonym swoje poprzednie warunki osiągnięcia porozumienia pokojowego, w tym zrzeczenia się przez Ukrainę kontroli nad całym południowo-wschodnim regionem Donbasu, podają trzy źródła Reutersa.
Tymczasem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poparł wczoraj propozycję amerykańskiego przywódcy Donalda Trumpa, aby obecna linia frontu stała się podstawą negocjacji z Rosją, ale wątpił, czy jego rosyjski odpowiednik Władimir Putin ją zaakceptuje.
Trump „zaproponował: «Zostań tam, gdzie jesteśmy i rozpocznij rozmowę»” – powiedział Zełenski reporterom podczas krótkiej wizyty w Oslo.
„Myślę, że to był dobry kompromis, ale nie jestem pewien, czy Putin go poprze, i powiedziałem to prezydentowi” – powiedział.
Wczoraj odwiedził Norwegię, co stanowiło pierwszy etap europejskiego tournée, którego celem było wzmocnienie wsparcia dla Kijowa w obliczu serii śmiercionośnych rosyjskich ataków, podaje AFP.
W ramach osobnego opracowania Putin nadzorował test rosyjskich sił nuklearnych na lądzie, morzu i w powietrzu, aby sprawdzić ich gotowość i strukturę dowodzenia.
Kreml podał w oświadczeniu, że test obejmował próbne wystrzelenie lądowej międzykontynentalnej rakiety balistycznej, oddzielne wystrzelenie rakiety z nuklearnego okrętu podwodnego na Morzu Barentsa oraz wystrzelenie rakiet z bombowców strategicznych.
Przez pierwsze dziewięć miesięcy swojej drugiej kadencji Trump nalegał na zakończenie konfliktu, najbardziej śmiercionośnego w Europie od drugiej wojny światowej.
Czasami ostro krytyczny wobec Zełenskiego, wyrażał także frustrację i rozczarowanie Putinem, ale nie spełnił swoich wielokrotnych gróźb wprowadzenia nowych sankcji wobec Moskwy.
















